Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Nowela o ubezpieczeniach rolnych już obowiązuje

Nowela o ubezpieczeniach rolnych już obowiązuje

Weszła w życie nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich - podaje „Rzeczpospolita” (Nr z  23.08. 2008 r.)  Zgodnie z nowelizacją, udział własny ubezpieczonych w szkodach spada z 30 proc.  do 10 proc., tak wiec odszkodowanie dla rolnika  będzie wypłacone, gdy wartość szkód  w uprawach przekroczą 10 proc., podczas gdy wcześniej było to 30 proc. – pisze gazeta, przypominając,  iż w  przypadku suszy granica ta wynosi 25 proc. Ubezpieczyciele będą mogli oferować ubezpieczenia na wybrane ryzyka. Według nowelizacji,  dopłaty do ubezpieczeń upraw będą mogli dostać także właściciele gospodarstw powyżej 300 ha.
„Rzeczpospolita” podkreśla, że nowelizację musi jeszcze notyfikować Komisja Europejska. Ubezpieczyciele będą wiec raczej oferować ubezpieczenia dopiero od 1 października. Zdaniem Konrada Rojewskiego  z PIU,  stawki za ubezpieczenia na wypadek suszy będą wysokie. Nie uwzględniono bowiem głosu ubezpieczycieli, aby zwiększyć udział państwa w odszkodowaniach wypłacanych z tego tytułu. A  susza staje się ostatnio w Polsce prawie że pewnikiem.

Będzie można rozwiązać w ciągu 30 dni umowę komunikacyjnego OC?

Ministerstwo Finansów zajmie się kwestią możliwości rozwiązania w ciągu 30 dni umów OC komunikacyjnego zawartych przez telefon i internet – donosi „Gazeta Prawna”(Nr  z 25.08.2008 r.). Zdaniem Magdaleny Kobos, rzecznika ministra finansów, konieczne jest jednoznaczne uregulowanie kwestii. Jest ona rozpatrywana przez działającą, w ramach Rady Rozwoju Rynku Finansowego, grupę roboczą ds. przeglądu prawa ubezpieczeń gospodarczych.  Trwają  bowiem spory między ekspertami Komisji Nadzoru Finansowego i Rzecznika Ubezpieczonych,  a przedstawicielami ubezpieczycieli,   sprzedającymi  polisy przez telefon i internet, dotyczące możliwości wypowiedzenia tak zawartej umowy OC w ciągu 30 dni od zakupu polisy, czy taką możliwość  mają klienci kupujący umowy u agentów. Jeżeli  nie mają,  to prowadzi to do nierównego traktowania zarówno samych towarzystw, jak i klientów. Według gazety, nie wiadomo jednak jeszcze, w jakim kierunku pójdzie ministerstwo, bo nasze uregulowania kolidują z unijnymi. Dziennik przypomina, że zgodnie z art. 16c ust. 1 w zw. z art. 16a ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, prawo do odstąpienia od umowy ciągu 30 dni od dnia poinformowania go o jej zawarciu przysługuje konsumentowi, który zawarł na odległość umowę z zakresu czynności ubezpieczeniowych. Zdaniem Magdaleny Kobos, wstępna analiza wskazuje, że do umów takich należy również zaliczyć umowy ubezpieczeń obowiązkowych. Według unijnych dyrektyw prawa odstąpienia nie stosuje się jedynie m.in. do polis ubezpieczeniowych na podróż i bagaż lub podobnych krótkoterminowych polis o okresie ważności krótszym niż 1 miesiąc lub umów, których wykonanie zostało już w pełni zakończone przez obie strony na wyraźne życzenie konsumenta, zanim konsument wykona prawo odstąpienia. Gdyby MF uznało  możliwość dopisania do wspomnianej ustawy możliwości rozwiązania umowy OC w przypadkach określonych odrębnymi przepisami (ustawą o ochronie praw konsumentów), .będzie to oznaczało naruszenie konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa – twierdzi w dzienniku jeden z ubezpieczycieli.

Po nawałnicach nie ma ociągania się w likwidacji szkód

Piotr Narloch,  prezes Concordii  twierdzi w „Rzeczpospolitej” (Nr z  25.08.2008 r.),  że zarzuty poszkodowanych, iż firmy asekuracyjne ociągają się po nawałnicach z wysyłaniem w teren swoich likwidatorów szkód rzadko mają uzasadnienie. W jego opinii,  wszystkie towarzystwa stosują nowoczesne procedury, bo walczą o klienta. PZU  SA wysyłał swych rzeczoznawców w teren już kilkanaście godzin po kataklizmie, ale nadal przyjmuje zgłoszenia. Ubezpieczyciel będzie wyliczać i rekompensować straty spowodowane zniszczeniem ponad 5 tys. budynków.   Wypłacił już części poszkodowanych zaliczki, a na poczet odszkodowań rezerwuje na razie 20 mln zł. Firma wyliczyła, iż tegoroczne wypłaty asekuracyjne nie będą większe niż średnia roczna w ostatnich latach. Spółka jest reasekurowana, ale krytycznego punktu wydatków z pewnością nie przekroczy i nie będzie musiała sięgać po reasekuracyjną pomoc – twierdzi dziennik. Z kolei Warta zarezerwowała na wypłaty odszkodowań 4,5 mln zł. Są to nasze wstępne wyliczenia towarzystwa – ubezpieczyciel  przyjął  już ok. 2 tys. zgłoszeń z ubezpieczeń indywidualnych;  dwie trzecie wniosków dotyczy szkód spowodowanych uszkodzeniami samochodów przez grad, zaś pozostałe są  wynikiem  zniszczenia mieszkań i budynków. Warta ściągnęła na tereny objęte kataklizmem swoich rzeczoznawców z innych województw. Uproszczono procedury likwidowania szkód wycenianych do wartości 4 tys. zł w budynkach i do 3 tys. zł w przypadku samochodów. Sopocka Ergo Hestia zdecydowała się zaś rozliczać ze swymi klientami drogą telefoniczną. I jeśli wartość szkody w ocenie poszkodowanego i firmowego eksperta nie przekroczyła 5 tys. zł, a wyliczenia nie budziły sporu, towarzystwo zamykało sprawę w kwadrans. Z kilkuset zgłoszeń dotyczących strat w budynkach i pojazdach Hestia załatwiła już, wypłacając odszkodowania lub zaliczki, co najmniej 25 proc. roszczeń.  Allianz oszacował zaś swoje zobowiązania wobec poszkodowanych na co najmniej 11 – 12 mln zł i    w trybie alarmowym zmobilizował swoich likwidatorów; niektórzy musieli skrócić urlopy.

Szpitale  nie występują po pieniądze z podatku od OC

 18 sierpnia br minął termin zgłaszania się przez szpitale do NFZ o pieniądze z haraczu Religi, a placówki te  w zdecydowanej większości nie wystąpiły o pieniądze z podatku Religi.  W siedmiu województwach do 18 sierpnia nie został zgłoszony lub zweryfikowany ani jeden rachunek – podaje „Parkiet” (Nr z 26.08.2008 r.). Zdaniem   Andrzeja Troszyńskiego  z centrali NFZ,  na razie udało się zweryfikować 1,14 mln zł, czyli rozliczone zostało ok. 0,25 proc.  pieniędzy, które wpłynęły od ubezpieczycieli z tytułu haraczu. Gazeta pisze, że jak tłumaczy jeden z menedżerow służby zdrowia, placówki nie występują do NFZ o środki pochodzące z haraczu, gdyż wymaga to  zbyt dużo zachodu, prowadzenia dodatkowej dokumentacji.

Informacje prasowe z rynku

02.12.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

PZU stawia na obligacje skarbowe

czytaj więcej



02.12.2008 - Ubezpieczenia na życie

TUnŻ Europa modyfikuje strategię produktową

czytaj więcej



02.12.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

PTE wypracowały o 19 proc. większy zysk

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa Bieżące prace parlamentu