Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Rzecznik Ubezpieczonych chce usunięcia nieprawidłowości w OWU

Rzecznik Ubezpieczonych chce usunięcia nieprawidłowości w OWU

Rzecznik Ubezpieczonych opublikował raport o nieprawidłowościach w ogólnych warunkach ubezpieczenia w zakresie ubezpieczeń majątkowych. Biuro Rzecznika poinformowało również o trwających pracach nad podobnym raportem w zakresie działu  ubezpieczeń na życie – donosi „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  01.09.2008 r. W opinii  Rzecznika Ubezpieczonych, analiza wzorców umownych, w szczególności tych wprowadzonych do obrotu po 10 sierpnia 2007 r. dowodzi, że jakość ich uległa zmianie na korzyść w stosunku do OWU tworzonych w czasie obowiązywania kodeksu cywilnego sprzed nowelizacji. Jednak – twierdzi RzU - w dalszym ciągu „ubezpieczyciele wprowadzają postanowienia niedookreślone, nieprecyzyjne, rzadziej niezgodne z przepisami prawa". Widoczne są także „próby wprowadzania na mocy postanowień umownych zasad, które celowo zostały przez ustawodawcę usunięte z kodeksu cywilnego, jak również w określonych przypadkach niedostosowanie obowiązującej terminologii i stosowanie pojęć używanych w poprzednio obowiązującym stanie prawnym". Według „GU”,  Rzecznik Ubezpieczonych  wystąpił  już oraz jest w trakcie   kilkudziesięciu   wystąpień do zakładów ubezpieczeń działu II z  wnioskiem  o modyfikację treści wzorców umownych  w celu ich „dostosowania do wymogów stawianych przez normy prawne". Większość spośród zakładów ubezpieczeń, które otrzymały wniosek RzU, dokonało analizy uwag i przychyliło się do jego wniosku. Zakłady zadeklarowały „dokonanie stosownych zmian lub uwzględnienia ich przy kolejnych nowelizacjach wzorców”.

Opłacalna długoterminowa umowa AC

Kupując auto na kredyt lub biorąc je w leasing, można w salonach samochodowych czy komisach zawrzeć umowę AC od razu na kilka lat.  Ma się wtedy pewność, że za każdy rok ubezpieczyciel naliczy składkę w tej samej wysokości – podaje „Polska”(Nr z  02.09.2008 r.).
 Ponadto, koszty takiej polisy mogą być wliczane w kredyt czy w leasing. Dla wielu klientów duże znaczenie ma także to, że nie muszą jednorazowo wykładać znacznej kwoty – zauważa dziennik. I podkreśla, że umowa długoterminowa jest bardziej opłacalna, nawet pomimo tego, że standardowo płacimy z roku na rok mniejszą składkę, gdyż auto traci na wartości. Według gazety, do niedawna umowy tego typu były dostępne tylko w salonach i komisach samochodowych. Klient dostawał ofertę, gdy kupował auto. Teraz popyt wymusił podaż. Do Polski trafia coraz więcej młodszych pojazdów z zagranicy. Ich właściciele są bardziej skłonni wykupić polisę AC, a nie tylko obowiązkowe OC. Długoterminowe ubezpieczenia zaczęły oferować nawet banki, które finansują zakupy aut. Na przykład Dominet Bank  może ubezpieczać samochody od pierwszego do siódmego roku eksploatacji,  oferując pakiety ubezpieczeń dla aut  dwu -  pięcioletnich (takie polisy stanowią tam na razie zaledwie ok. 2 proc. ogółu zawieranych umów komunikacyjnych). Na polskim rynku długoterminowe ubezpieczenia oferują także m.in. GE Money Bank i GMAC Bank. W tym ostatnim już co dziesiąta polisa jest kilkuletnia – pisze dziennik.

A może nadzór nad rynkiem kancelarii odszkodowawczych?

W Ministerstwie Finansów trwają obecnie prace nad uregulowaniem rynku kancelarii odszkodowawczych – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z 02.09.2008 r.).  
Mec. Aleksander Daszewski z Biura Rzecznika Ubezpieczonych powiedział gazecie,  iż rynek kancelarii odszkodowawczych powinien być prawnie regulowany i nadzorowany, najlepiej przez nadzór. W opinii mec. Daszewskiego,  to nadzór byłby w stanie przeciwdziałać nieuczciwym praktykom. Według Aleksandra Daszewskiego,  kancelarie odszkodowawcze powinny także posiadać obowiązkowe ubezpieczenie OC, albowiem taka polisa  jest relatywnie najlepszym instrumentem ochrony. A suma gwarancyjna tego ubezpieczenia powinna być mierzona np. poprzez rozmiar działalność danej kancelarii, np. poprzez jej obroty.  Adam Płociński, dyrektor zarządzający pionem międzysektorowym KNF reprezentuje inną opinię na temat funkcjonowania kancelarii odszkodowawczych na polskim rynku finansowym. Powiedział gazecie, że rynek ten nie powinien być prawnie regulowany, ponieważ mogłoby to wpłynąć niekorzystnie na ubezpieczonych, którzy pośrednio zapłaciliby za tę kontrolę. Ubezpieczeni mają konstytucyjną swobodę wyboru formy dochodzenia odszkodowania, zaś wprowadzanie dodatkowych barier administracyjnych dla kancelarii kłóciłoby się też z zasadą swobody działalności gospodarczej. Jeśli zakłady ubezpieczeń chciałyby utrudnić rozwój tego rynku, to powinny sprawnie przeprowadzać likwidację szkód i stale podnosić standardy obsługi nieprofesjonalnych uczestników rynku – twierdzi Płociński. Jego zdaniem, nie byłoby  dobrym pomysłem uregulowanie kwestii wynagrodzenia kancelarii, albowiem – twierdzi Płociński -  cenę najskuteczniej ustala rynek. Jeśli natomiast ustawodawca nie zdecydowałby się wprowadzić dodatkowych ograniczeń, na rynek będą wchodziły nowe podmioty, przez co zwiększy się konkurencja, a tym samym stawki zaczną spadać. Ponadto, uważa, że  obowiązkowe OC musiałoby się wiązać z bardziej kompleksową regulacją zawodu, która w ocenie KNF nie byłaby korzystna dla ubezpieczonych.

Pilna polisa dla menedżera

 Większość zarządów polskich spółek nie posiada polis OC chroniących menedżerów przed błędami. Może to za chwilę być problemem, gdy   udziałowcy zechcą rozliczyć zarządy ze strat, jakie ponieśli z inwestycji w akcje - pisze „Dziennik. WSJ Polska" (Nr z  02.09.2008 r.). A ze względu na niską popularność w naszym kraju ubezpieczeń dla kadry kierowniczej D&O (directors and officers), które są standardem w Europie Zachodniej, przegrany proces może słono kosztować zarządy. Część zarządów polskich spółek zabezpieczyła się jednak – twierdzi  dziennik. Ochroną ubezpieczeniową w ramach D&O są objęci np. menedżerowie ING Banku czy wybierającej się na giełdę Enei. Do zawarcia takich ubezpieczeń przymierza się także LOT. Według gazety, koszt takiej polisy jest znaczący. Suma ubezpieczenia może sięgać 200 mln zł, a składka, jaką trzeba za to zapłacić, to nawet kilkaset tysięcy złotych. Ostatecznie jednak taki wydatek może się jednak opłacić. Jak szacuje Paweł Krak, kierownik ds. rozwoju ubezpieczeń OC w Allianz Polska,  łączna składka z D&O to w Polsce 25 – 30 mln zł.  Natomiast w Niemczech w 2007 r. było to już  około 500 mln euro, a w Wielkiej Brytanii ok 1,2 mld funtów (licząc z ryzykami międzynarodowymi ulokowanymi na wyspach). Zdaniem gazety, popularność D&O na Zachodzie napędziły coraz częstsze  procesy akcjonariuszy z zarządami.
Dziennik przypomina,  że w kwietniu br.  w Niemczech ruszył największy w historii tego kraju pozew zbiorowy -  16 tys. udziałowców Deutsche Telekom żąda 80 mln euro odszkodowania. Spółka miała podać nieprawdziwe informacje w prospekcie emisyjnym. Podobne historie ma już za sobą gigant naftowy Shell oraz holenderska spółka Ahold. Koncerny musiały wypłacić milionowe odszkodowania.

Informacje prasowe z rynku

02.12.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

PZU stawia na obligacje skarbowe

czytaj więcej



02.12.2008 - Ubezpieczenia na życie

TUnŻ Europa modyfikuje strategię produktową

czytaj więcej



02.12.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

PTE wypracowały o 19 proc. większy zysk

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa Bieżące prace parlamentu