Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Kupowanie ubezpieczeń komunikacyjnych AC i OC w pakiecie jednego ubezpieczyciela nie zawsze jest tańsze. Według "Gazety Prawnej"(Nr z 20.05.2009 r.), w niektórych przypadkach odrębny zakup ubezpieczenia AC i OC w różnych towarzystwach może okazać się bardziej korzystny od zakupu pakietowego. Zwłaszcza jeśli wybierzemy najtańsze, dostępne na rynku OC i dobierzemy do tego polisę autocasco u innego ubezpieczyciela - twierdzi dziennik. Wiele zależy tutaj od profilu klienta. W każdym razie - pokazuje porównanie przygotowane dla "Prawnej" przez Polisowo.pl - w wielu przypadkach możemy oszczędzić 5–10 proc. składki. I tak, z zestawienia wynika także, że dla pojazdów ciężarowych i ciągników siodłowych takie łączenie OC i AC (OC w najtańszym, AC w dużym towarzystwie) może być jeszcze bardziej opłacalne i dawać nawet ponad 40 proc. zniżki - pisze dziennik. Ponadto, gazeta zauważa, że wyszukiwarek, z pomocą których można szybko zestawić OC i AC z różnych towarzystw, jest wciąż niewiele; ewentualnie może tu pomóc multiagencja, która pośredniczy przy zawieraniu umów dla kilku towarzystw.
"Gazeta Prawna" radzi, aby wybierając ubezpieczenie pamiętać jednak, że dostępnych jest także wiele korzystnych ofert pakietowych. OC można już zakupić razem z AC, ale także i z innymi typami ubezpieczeń. Niektórzy kierowcy mogą w ten sposób zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt proc. ceny polisy.
Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl
Rozbieżne opinie na temat niezależnych rzeczoznawców komunikacyjnych
Proponowane przez Rzecznika Ubezpieczonych zmiany w zakresie funkcjonowania rzeczoznawców samochodowych wywołują rozbieżne opinie. Niektórzy eksperci twierdzą, że popierane przez RzU rozwiązania doprowadzą do wzmocnienia pozycji klienta w sporze z ubezpieczycielami - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 21.05.2009 r.). Zaniepokojone ewentualnymi zmianami są także same towarzystwa ubezpieczeniowe. Dziennik powołuje się na opinię Jana Grzegorza Prądzyńskiego, wiceprezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), który uważa, że może to doprowadzić do nieporozumień i sporów, ponieważ ubezpieczyciele będą mieli znacznie więcej pracy przy sprawdzaniu opinii biegłych. Zdaniem J.G. Prądzyńskiego, sam fakt opłacania rzekomo niezależnych rzeczoznawców na pewno nie będzie sprzyjał obniżkom cen polis komunikacyjnych. "Gazeta Wyborcza" podkreśla jednak, że nie wszyscy ubezpieczyciele są przeciwni planowanym zmianom. I tak, Wojciech Wężyk z biura prasowego Ergo Hestii powiedział gazecie, że wszystkie rozwiązania sprzyjające dobru klientów powinny się spotkać z przychylnością środowiska ubezpieczeniowego.
PZU chce wydać na akwizycje w najbliższym czasie 4 mld zł ?
Przedstawiciele polskiego rządu biorą udział w rozmowach dotyczących przejęcia środkowoeuropejskiej części życiowego biznesu AIG - potwierdził w rozmowie z gazetą "Parkiet" (Nr z 21.05.2009 r.) .Andrzej Klesyk, prezes zarządu PZU SA. Szef największej polskiej grupy ubezpieczeniowej powiedział, że amerykański rząd, będący właścicielem AIG za pośrednictwem AIG Credit Facility Trust, nie zdecydował jeszcze, czy będzie sprzedawał część europejską w całości czy w częściach (w podziale na poszczególne regiony) - donosi dziennik. W opinii Andrzeja Klesyka, następne dwa miesiące miną zatem pod znakiem namawiania Amerykanów do odsprzedania ubezpieczycielowi spółek z naszego regionu.
Klesyk poinformował, że PZU SA nie ma obecnie zawiązanej rezerwy na przejęcia. Jednak przyjęta strategia spółki przewiduje, że część nadwyżki finansowej ubezpieczyciela może zostać przeznaczona na akwizycje - pisze gazeta. I przypomina, że zgodnie z nieoficjalnymi informacjami PZU SA jest skłonne przeznaczyć na akwizycje w najbliższym czasie do 4 mld zł.
Za poselską poprawkę w sprawie komunikacyjnego OC, kierowcy mogą płacić do końca życia
Posłowie uznali, że kara w postaci holowania auta za brak polisy OC jest niewspółmierna do wykroczenia. Dzisiaj zatrzymywane przez kontrole drogowe auta bez obowiązkowego komunikacyjnego OC pojazdu są odholowywane. Oddaje się je właścicielowi pod warunkiem wykupienia przez niego polisy OC - pisze "Polska"(Nr z 21.05.2009 r.). I chociaż ubezpieczenie OC ma za zadanie przede wszystkim chronić właściciela auta przed wypłatą odszkodowania na rzecz potencjalnych ofiar wypadku, w razie zdarzenia przy braku polisy OC za leczenie ofiar, ich rehabilitację czy ewentualnie renty musi zapłacić Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).
Od miesięcy Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) zabiegała - podaje dziennik - aby auto bez OC było przez policję wyłączane z ruchu. Jak powiedział gazecie Marcin Tarczyński z PIU, Izba zaproponowała, aby w sytuacji, gdy holowanie samochodu to dla posłów zbyt restrykcyjny środek, aby policja mogła odbierać dowód rejestracyjny za pokwitowaniem i oddawać go po wykupieniu ubezpieczenia. Tarczyński podkreśla, że to parlament wprowadził obowiązkowe OC, więc trzeba ten obowiązek egzekwować. A jeżeli ofiara wypadku będzie na koszt UFG leczona, rehabilitowana i ewentualnie otrzyma rentę, to fundusz obciąży potem sprawcę wypadku wszystkimi kosztami. Zdaniem Marcina Tarczyńskiego, Sejm swoją decyzją spowodował, że część kierowców, zwłaszcza młodych i niedoświadczonych, za swoje błędy płacić będzie przez całe życie.
Gazeta przypomina, że obowiązkowa polisa OC to wydatek rzędu 100 euro. Natomiast minimalna suma ubezpieczenia, czyli kwota, do granicy której ofiara wypadku samochodowego może się ubiegać o odszkodowanie związane z własnym zdrowiem sięga 1,5 mln euro. Z czasem suma ta będzie rosła i zwielokrotni problemy posiadaczy nieubezpieczonych aut. Dziś jest ich 200 tys., ale może być ich więcej, jeśli zabraknie bata w postaci holowania lub odebrania dowodu rejestracyjnego - twierdzi "Polska".