Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Komitet Stały Rady Ministrów ma wkrótce zająć się projektem ustawy o Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK) i Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.04.2011 r.). Jak zauważa dziennik, projekt przygotowany przez MSWiA "zawiera wiele rozwiązań, które z jednej strony mają ułatwić życie kierowcom, a z drugiej pozwolić państwu zapanować nad ewidencją samochodów oraz ich właścicieli".
Z jego założeń wynika m.in., iż kierowcy nie będą musieli wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego auta, blankietu ubezpieczenia ani nawet prawa jazdy, a wszystkie te dane policja znajdzie w służbowym komputerze, także w zainstalowanym w radiowozie. Według "DGP", dzięki temu ma zniknąć obowiązek wożenia ze sobą dokumentów, ale wyłącznie pod warunkiem że kierowca jako właściciel samochodu jest wpisany do jego dowodu rejestracyjnego. W innym wypadku, powinien mieć przy sobie wyłącznie dowód rejestracyjny auta oraz jeden dokument identyfikacyjny, np. dowód osobisty bądź paszport. Ponadto - pisze gazeta - z prawa jazdy usunięty zostanie adres zameldowania. Auto będzie miało jeden numer rejestracyjny niezależnie od tego, ile razy zmieni się jego właściciel.
Projekt zakłada, że uprawnienia do prowadzenia pojazdu wydawały będą wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego (obecnie robią to starostwa), które odpowiednią informację automatycznie umieszczą również w systemie CEK. W systemie CEP mają znaleźć się dane o marce, modelu, numeru identyfikacyjnego nadwozia oraz numeru rejestracyjnego pojazdu praz dane dotyczące badań technicznych auta, obowiązkowego ubezpieczenia OC oraz aktualnego właściciela auta. Natomiast baza CEK ma zawierać informacje na temat kierowców( ich zdjęcia, numery PESEL, kategoria data wydania prawa jazdy czy liczba zgromadzonych punktów karnych).
Projekt ma trafić do parlamentu przed wakacjami. Nowe przepisy mają wejść w życie rok po ich ogłoszeniu.
Towarzystwa wypłacą dywidendę
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy InterRisk SA Vienna Insurance Group zgodziło się na wypłatę dywidendy z zysku za 2010 r. Ubezpieczyciel może pozwolić sobie na wypłacenie premii z zysku w wysokości 29,36 zł na jedną akcję, ponieważ w ub.r wypracowała wynik finansowy netto na poziomie 40,9 mln zł (przy wyniku sprzedażowym wynoszącym 1046 mln zł,+36 proc. z r/r) - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 13.04.2011 r.). Według "GU", udziałowcy InterRisk zatwierdzili także sprawozdanie finansowe zarządu za 2010 r. oraz udzielili absolutorium radzie nadzorczej i zarządowi spółki.
Jak zauważa "Ubezpieczeniowa", towarzystwo InterRisk jest trzecią dużą firmą z sektora majątkowego, która zapowiedziała podzielenie się ubiegłorocznym zyskiem ze swoimi akcjonariuszami. Pod koniec marca br.. o wypłacie dywidendy zdecydowało TU Europa (tutaj premia zostanie wypłacona nie tylko z zarobków spółki za 2010 r., ale również z zysków z lat ubiegłych). Ubezpieczyciel przeznaczył w tym celu 100,0755 mln zł (10,59 zł na akcję). Środki mają być wypłacone 21 kwietnia 2011 r. Także udziałowcy PZU SA spodziewają się wypłaty z zysku. Andrzej Klesyk, prezes zarządu towarzystwa zadeklarował, że kierowany przez niego zarząd zarekomenduje wypłatę dywidendy na poziomie maksymalnie zbliżonym do górnej granicy widełek (45 proc.), ale "nie wykluczył, że maksymalny pułap przyszłej premii dla akcjonariuszy może sięgnąć nawet stu proc."
Możliwe odszkodowanie za błąd lekarski bez procesu sądowego
Senat przegłosował możliwość dochodzenia odszkodowań za błędy lekarskie bez procesów sądowych. Za przyjęciem tego zapisu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta opowiedziało się 53 senatorów - donosi "Bankier"(www.bankier.pl z 14.04.2011 r.), za Informacyjną Agencja Radiową. Przeciwni zaś byli senatorowie PiS. Przewidywane odszkodowanie w przypadku śmierci pacjenta to maksymalnie 300 tys. zł i 100 tys. z, jeśli błędna terapia spowodowała uszczerbek na zdrowiu - pisze "Bankier". Możliwa też będzie wypłata miesięcznej renty do 3 tys. zł. Cała procedura, aby poszkodowany pacjent, albo jego rodzina mogli uzyskać orzeczenie o winie konkretnej osoby lub grupy osób, miałaby trwać do 7 miesięcy. Ponadto, nowela przewiduje powołanie wojewódzkich komisji (w jej skład wchodziliby specjaliści z dziedzin medycyny i prawa, organizacji pacjentów, Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta). Komisje te nie decydowałyby jednak o wysokości należnego odszkodowania, zadośćuczynienia lub renty, gdyż to leżałoby w gestii firm ubezpieczających szpital.
Kompetencje zarządu komisarycznego spółki ubezpieczeniowej
Ustawa o działalności ubezpieczeniowej przewiduje, że Komisja Nadzoru Finansowego może ustanowić zarząd komisaryczny w celu naprawy kondycji finansowej zakładu ubezpieczeń? Z dniem ustanowienia zarządu komisarycznego wygasają mandaty członków zarządu towarzystwa, ustanowione prokury i pełnomocnictwa oraz ulegają zawieszeniu prawa i obowiązki innych organów ubezpieczyciela - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.04.2011 r.). Zarząd komisaryczny przy tym " ma prawo podejmowania decyzji we wszelkich sprawach zastrzeżonych w przepisach prawa i statucie do właściwości zarządu, rady nadzorczej i walnego zgromadzenia zakładu ubezpieczeń" - podkreśla "DGP". Obowiązkiem zarządu komisarycznego będzie prowadzenie spraw ubezpieczyciela w celu naprawy jego sytuacji finansowej i reprezentowanie go wobec osób trzecich; nie podlegają zawieszeniu prawa i obowiązki akcjonariuszy spółki (majątkowe, korporacyjne i osobiste, np. uprzywilejowanie akcji, prawo poboru, prawo do dywidendy). "Muszą być one w pełni respektowane" - podkreśla dziennik.
Polisy OC będą droższe, jednak nie dla wszystkich
OC komunikacyjne będzie droższe, ale nie dla wszystkich - zapowiada w "Rzeczpospolitej" (Nr z 13.04.2011 r.) Artur Olech, prezes Grupy Generali w Polsce. Podkreśla, iż "nie można do biznesu dokładać w nieskończoność". W Polsce za OC komunikacyjne klient płaci średnio 400 zł, gdy w niektórych krajach Europy OC też kosztuje 400... euro. Na przykład w Czechach ceny polis OC są o kilkadziesiąt proc. wyższe niż w naszym - twierdzi prezes Olech w dzienniku. Jego zdaniem, z każdej złotówki składki zebranej z ubezpieczeń komunikacyjnych odszkodowanie kosztuje ubezpieczycieli w Polsce 1,1 zł, a branża w ub.r. straciła w tym segmencie rynku 1,3 mld zł! "W pewnych grupach klientów ceny będą rosnąć wolniej, niektórym nawet może się obniżą, ale średnie ceny za OC muszą rosnąć. Podwyżka nie będzie jednak skokowa, tylko stopniowa" - mówi szef Generali w naszym kraju. Olech podkreśla, ze "po stopniowych podwyżkach będzie można się spodziewać stabilizacji cen i poprawy jakości obsługi, a to elementy cywilizujące rynek" . W jego opinii od kilku lat następowała degradacja rynku majątkowego . Dlaczego ? Albowiem głównym celem ubezpieczycieli było "uzyskanie udziału w rynku, czyli obniżano ceny, często kosztem jakości usług". Ponadto, w naszym kraju kryzys bardziej uderzył w rynek majątkowy niż życiowy, m.in. poprzez wzrost cen części i niestabilność kursów walutowych. Ceny w dużym stopniu zależeć będą od największego gracza rynkowego czyli PZU SA. To lider rynku będzie dyktować ich poziom - mówi w "Rzeczpospolitej" Artur Olech.