Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Ubezpieczyciele nie są zadowoleni z tego, że ponoszą koszty prowizji brokerów. Od dawna branży nie podoba się, że chociaż brokerzy działają na rzecz klienta, a opłacani są przez towarzystwa ubezpieczeniowe - podaje "Parkiet"(Nr z 17.11.2011 r.). "Za usługę powinien płacić ten, który ją zamawia. W przeciwnym wypadku może to prowadzić do spadku rzetelności brokerów, którzy doradzą klientowi tego ubezpieczyciela, który zapłaci największą prowizję" – twierdzi przedstawiciel ubezpieczycieli w gazecie.
W opinii środowiska brokerskiego, przerzucenie kosztów prowizji na klientów wypaczyłoby rynek. "Po pierwsze, działamy w imieniu klienta i jakiekolwiek nieuczciwości bardzo szybko zweryfikowałby rynek. Po drugie, ubezpieczyciele przeznaczają na koszty akwizycji średnio 15 proc. budżetu, jeśli za usługi brokerów płaciliby klienci, stalibyśmy się absolutnie bezkonkurencyjni, ponieważ firmy musiałyby oferować nam tańszy produkt" – podkreśla w "Parkiecie" Jacek Kliszcz, prezes SBUiR.
W 2010 r. brokerzy ulokowali w firmach ubezpieczeniowych 4,43 mld zł składki. I tak, w ubezpieczeniach na życie "kanał brokerski stanowił 1,8 proc. akwizycji, natomiast w majątkowych 15,4 proc."- pisze dziennik. Według gazety, prowizje brokerów w 2010 r. przekroczyły 574 mln zł.
Dotychczas Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wydała ogółem 1866 zezwoleń na wykonywanie działalności brokerskiej (w 2010 r. liczba zezwoleń na działalność brokerską wzrosła o jedną piątą).
Orzeczenie SN: odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmuje również uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego
Odpowiedzialność ubezpieczyciela za uszkodzenie albo zniszczenie samochodu, który nie służył do prowadzenia działalności gospodarczej, obejmuje również uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego - orzekł Sąd Najwyższy 17 listopada 2011 r.(sygn. akt III CZP 5/11).Według SN, "nie można jej uzależniać od niemożności korzystania przez poszkodowanego z komunikacji zbiorowej" .Jak wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.11.2011 r.), uchwała SN powstała w związku z interwencją Rzecznika Ubezpieczonych, który "zwrócił się do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego o odpowiedź, czy w świetle art. 361 kodeksu cywilnego (mówi o związku przyczynowym) utrata możliwości korzystania z pojazdu przez poszkodowanego, będącego osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej, stanowi szkodę majątkową?". Rzecznik Ubezpieczonych zapytał też, " czy roszczenie o zwrot kosztów wynajmu pojazdu zastępczego w ramach odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu umowy OC jest determinowane także niezbędnością najmu, tzn. niemożnością korzystania z komunikacji publicznej?"
"DGP" podkreśla, iż w opinii RzU, odmowa przez ubezpieczyciela poniesienia kosztów najmu pojazdu zastępczego wynika z "przyjmowania przez ubezpieczycieli różnej wykładni przepisów. Wynikiem tego jest nierówna sytuacja prawna konsumentów i przedsiębiorców. Istnieje wiele orzeczeń, które uznają utratę możliwości korzystania z pojazdu przez konsumenta za szkodę majątkową i stwierdzają, że najem samochodu zastępczego pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem. Ale są też orzeczenia odmienne".
KNF za "ostrożną politykę dywidendową" towarzystw
Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego zalecił firmom ubezpieczeniowym, by prowadziły "ostrożną politykę dywidendową" - donosi "Parkiet"(Nr z 19.11.2011 r.), ze względu na " potencjalne potrzeby kapitałowe wynikające zarówno z działalności podstawowej, jak i lokacyjnej". W opinii dziennika, sugestia szefa KNF koliduje z deklarowanym przez Andrzeja Klesyka, prezesa PZU SA, zamiarem wypłacenia za 2011 r. dywidendy bliskiej 100 proc. zysku.
Gazeta podkreśla, iż zalecenia nadzoru wiążą się m.in z sytuacją na rynkach finansowych, która miała wpływ na działalność lokacyjną ubezpieczycieli jak i stratami ubezpieczycieli majątkowych w ostatnich latach z powodu klęsk żywiołowych.
Według dziennika, nadzór podkreśla potrzebę "ścisłego monitorowania przez ubezpieczycieli rentowności technicznej oferowanych produktów, a także rentowności lokacyjnej, przy jednoczesnym utrzymaniu dyscypliny kosztowej", co może bezpośrednio wpłynąć na ceny polis.