Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Rekordowa liczba skarg (prawie 12 tys. ) trafiło w 2010 r. do Rzecznika Ubezpieczonych. Przy tym, sporo skarg do RzU napływa na ubezpieczycieli direct - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 22.03.2011 r.), powołując sie na Krystynę Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. W opinii dyr. Krawczyk - pisze gazeta - ubezpieczyciele powinni dokładniej wyjaśniać osobom poszkodowanym podstawy prawne wypłaty odszkodowania w określonej wysokości albo odmowy jego wypłaty. Na co głównie skarżą sie klienci ? Problemem jest m.in. ograniczona ochrona w przypadku umów ubezpieczenia na życie, wyliczanie składki od zawyżonej wartości auta, polisy NNW czy na wypadek niezdolności do pracy.
Dyrektor Krawczyk radzi w "Rzeczpospolitej" klientom ubezpieczycieli, aby w sytuacji występowania z wnioskiem o odszkodowanie byli bardziej dociekliwi .
Rynek direct może mieć problemy kadrowe ?
Towarzystwa oferujące ubezpieczenia przez Internet i telefon będą miały problemy kadrowe. Problem ten dotyczy na razie głównie Liberty Direct - twierdzi "Parkiet" (Nr z 22.03.2011 r.). Zdaniem gazety, wchodzące do Polski nowe firmy direct mogą bowiem zabrać niektórych specjalistów. Tymczasem "Liberty Direct" nie potwierdza zmian kadrowych (w firmie pracuje blisko 300 osób razem z call-centre. Według Rafała Karskiego, dyrektora sprzedaży i marketingu Liberty Direct, firma nie odnotowała w ostatnim okresie zwiększonej rotacji pracowników. Gazeta podaje, iż także Link4 TU twierdzi, że nie zauważył u siebie takiego zjawiska. W opinii Elżbiety Wójcik, szefowej Aviva Direct, nowi rynkowi gracze mogą jednak sprawić problemy "starym" (w Aviva Direct pracuje ponad 200 osób). "Ludzi znających się na biznesie direct jest w Polsce niewielu. Jednak w naszej firmie nie odczuwamy na razie skutków prowadzonych procesów rekrutacyjnych" – powiedziała dziennikowi prezes Wójcik. Wójcik podkreśliła, iż wejście nowych spółek na rynek direct "powinno przełożyć się pozytywnie na wzrost zaufania do tego modelu biznesowego, a więc i wzrost tempa sprzedaży polis. Teraz sięga ono około 30 proc. rok do roku ".
Według szacunków Aviva Direct i Liberty Direct - podaje "Parkiet" - wartość polskiego rynku direct w 2010 r. może sięgać 850 mln zł. W tym 90 proc. składki dają ubezpieczenia komunikacyjne OC i AC, pozostałe 10 proc. przypada na przypis z polis NNW, assistance, turystycznych oraz mieszkaniowych.
Blue Media rozwija współpracę z bankami
Blue Media jest bliska pozyskaniu dwóch nowych banków do współpracy przy sprzedaży polis - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 22.03.2011 r.). Według gazety, która powołuje się na Krystiana Wesołowskiego, wicedyrektora działu ubezpieczeń w Blue Media, uruchomienia przez firmę kolejnych internetowych marketów ubezpieczeniowych należy się spodziewać jeszcze w tym półroczu. "DGP" twierdzi, iż dzięki podpisaniu nowych umów Blue Media będzie miała w swojej ofercie dziesięć miejsc w sieci, w których za jej pośrednictwem będzie można kupić ubezpieczenia.
Obecnie Blue Media sprzedaje ubezpieczenia majątkowe Avivy, Benefii, Compensy, Concordii, Europy, Generali, Inter Polska, Liberty Direct, Signal Iduna i Uniqa - pisze dziennik. Dostępne są polisy komunikacyjne i turystyczne za granicą, wprowadzone polisy mieszkaniowe, NNW i turystyczne w kraju. W br. Blue Media zamierza poszerzyć swoją ofertę ubezpieczeń o nowe linie produktowe, m.in. polisy ochrony prawnej i assistance. Spółka chce także pozyskać kolejnych ubezpieczycieli zajmujących się sprzedażą polis komunikacyjnych.
KBC sprzedaje Kredyt Bank i Wartę ?
Belgijska Grupa KBC, właściciel Kredyt Banku i Warty, sonduje możliwość sprzedaży swoich aktywów w Polsce. Belgijski inwestor rezygnuje na razie z upłynnienia 40-proc. pakietu czeskiego banku CSOB, licząc iż w zamian otrzyma 3,7 mld zł ze sprzedaży Kredyt Banku - informuje „Parkiet” (Nr z 22.03.2011 r.). Według dziennika, decyzja KBC o sprzedaży akcji CSOB została wstrzymana do jesieni. Gazeta pisze, iż Belgowie poważnie sondują potencjalnych chętnych na kupno banku. Prezes jednego z dużych polskich banków twierdzi, iż jego firma otrzymała od bankowców inwestycyjnych wstępne zapytania dotyczące sprzedaży Kredyt Banku.
"DGP" zauważa, iż "KBC po raz kolejny próbuje sprzedać swój bank KB Luxembourg. Jeśli się to nie powiedzie, pod uwagę weźmie sprzedaż polskiego Kredyt Banku. Jest jeszcze możliwy wariant wyemitowania akcji przez KBC, ale to jest mniej prawdopodobny scenariusz".
Koszt dołączonych do kredytu mieszkaniowego ubezpieczeń może sięgać 5 proc. jego wartości
Banki coraz częściej zamiast wyliczać składki i ubezpieczeń na życie i od utraty pracy w wysokości 2 czy 5 proc. wartości kredytu mieszkaniowego, koniecznych do zapłacenia "raz na kilka lat", proponują składki liczone w dziesiętnych czy setnych częściach procenta od zadłużenia, ale za to płatne co miesiąc i to przez cały okres spłaty - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 22.03.2011 r.). Zdaniem gazety, "z dziesiętnymi procenta płaconymi raz w miesiącu nie jest tak prosto", zwłaszcza gdy e składka liczona jest od spadającego zadłużenia. Przy tym część banków oczekuje, że klient zainwestuje w polisy od wszelkiego rodzaju ryzyka spłaty. "Obkupić się w drogie ubezpieczenia jest łatwo, bo wysokich kosztów nie widać na pierwszy rzut oka" - ostrzega dziennik. "PB" podaje, że na przykład Alior Bank "oczekuje na wstępie wykupienia ubezpieczenia na życie, którego koszt to 9,6 proc. wartości kredytu (...) Bank daje możliwość skredytowania polisy. Ubezpieczenie to chroni przez pięć lat, dlatego dodatkowo trzeba wykupić obowiązujące przez cały okres trwania kredytu ubezpieczenie od utraty pracy i czasowej niezdolności do pracy, na życie i innych zdarzeń, które mogłyby przeszkodzić w spłacie kredytu". Z kolei w ofercie cross-sell kredytu mieszkaniowego Kredyt Bank wymaga w ubezpieczeniu na życie miesięcznej składki w wysokości 0,034 proc. zadłużenia, a od utraty pracy 0,0665 proc.
Wysokość zadośćuczynienia za śmierć w katastrofie smoleńskiej wpłynie na wysokość zadośćuczynień
Decyzja w sprawie zadośćuczynień dla bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej, wpłynie na wysokość przyznawanych zadośćuczynień - twierdzi w "Gazecie Wyborczej"(Nr z 21.03.2011 r.) Marcin Zalewski, radca prawny, specjalista od odszkodowań. Uważa on, iż w takiej sytuacji trudno jest spodziewać się, iż towarzystwa ubezpieczeń będą się nadal upierać przy kwocie 30 tys. zł jako rekompensacie za śmierć osoby bliskiej. Tymczasem - zdaniem mec. Zalewskiego - obiektywną przesłanką do wyceny krzywdy jest wiek zmarłego oraz osób uprawnionych do odszkodowania. I tak, krzywda dzieci, które utraciły rodzica, powinna być wyceniana wyżej niż osób starszych.
Mec Zalewski twierdzi - podaje "Wyborcza" - że na odszkodowaniu i zadośćuczynieniu za śmierć osoby bliskiej nie sposób zarobić, ponieważ trudno tym sposobem zlikwidować cierpienie.