Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Ubezpieczenia majątkowe > KNF ukarał ubezpieczyciela za spóźnienie w wypłacie odszkodowania

KNF ukarał ubezpieczyciela za spóźnienie w wypłacie odszkodowania

Nadzór bierze się za ubezpieczycieli, którzy przeciągają wypłaty świadczeń z komunikacyjnych OC.  Od ponad roku Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma prawo do karania firm ubezpieczeniowych za opóźnianie wypłaty odszkodowania z polis odpowiedzialności cywilnej. Jak informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 13.02.2009 r.),  komisja   pierwszy raz ukarała  zakład ubezpieczeń za opóźnienie wypłaty odszkodowania. Trafiło  na HDI Asekurację. Ubezpieczyciel  ma zapłacić 10 tys. zł kary za to, że spółka przekroczyła ustawowy 30-dniowy termin wypłaty świadczeń z OC. Pod lupą nadzoru  jest jeszcze osiem innych towarzystw - donosi dziennik.
HDI nie zamierza odwoływać się od decyzji nadzoru i uznaje słuszność kary. Zdaniem Stanisława Godlewskiego, prezesa HDI Asekuracja, firma  rocznie wypłaca ponad 116 tysięcy szkód  i  na taką liczbę odszkodowań może zdarzyć się jej pojedyncze opóźnienie. Godlewski poinformował, że zwolniony został pracownik i dyrektor placówki firmy, w której doszło do naruszenia przepisów. KNF zgromadził  ponad 200 spraw, w których stwierdzone jest opóźnienie wypłaty z OC komunikacyjnego. Jednak  Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KNF-u nie chciał ujawnić  firm, które zagrożone są podobną karą.

Sprawdź, kiedy Twoja polisa nie chroni

Dopiero po szkodzie wiemy, co kupiliśmy. Niektóre polisy praktycznie nie zapewniają ochrony albo dają taką, która raczej się nie przyda - ostrzega "Rzeczpospolita" (Nr z 12.02.2009 r.). Na przykład niektóre OWU polis komunikacyjnych, sprzedawanych przez internet i telefon przez firmę Axa, zawierają dziesiątki odesłań,  które trzeba  przejrzeć aby zorientować się, co obejmuje ochrona. Według gazety,   podstawowe ubezpieczenie AC zapewnia ochronę tylko w Polsce, a na wniosek klienta można ubezpieczeniem objąć szkody powstałe w Europie. Pułapkami najeżone jest też ubezpieczenie Axa Assistance. Klient powinien  wiedzieć, nim kupi  polisę, że wariant Pupil zapewnia pomoc typu przewóz, informacje o usługach weterynaryjnych, opieka nad naszym pupilem, ale  dla zwierzęcia starszego niż cztery miesiące. Z kolei dostarczenie informacji o hotelach jest uzależnione od tego, czy kot był przewożony w klatce. W ubezpieczeniach nieruchomości także  znajdziemy zapisy pozbawiające czasami klienta realnej ochrony - Warta odpowiada za uszkodzenie domu spowodowane przez huragan, który przekracza 88 km na godzinę i wyrządza masowe szkody (wiatr o tej prędkości wyrywa drzewa korzeniami), podczas gdy  inne towarzystwa ustaliły granicę siły wiatru dużo niżej. Czasem zupełnie nieprzydatne są najtańsze warianty polis. Mamy więc do wyboru: płacimy więcej i zyskujemy realną ochronę albo oszczędzamy i w razie szkody nie dostaniemy nic. Na przykład Allianz w wariancie minimum ubezpieczenia ruchomości domowych nie płaci za szkody powstałe w wyniku kradzieży z włamaniem,  a nieruchomości domowych nie możemy ubezpieczyć w Allianz od kradzieży, nie wykupując równocześnie ochrony na wypadek m.in. trzęsienia ziemi, opadów śniegu, nawet jeżeli takie niebezpieczeństwa nam nie zagrażają. W opinii "Rzeczpospolitej",  najwięcej pułapek czai się w podróży. Zbyt niskie limity odpowiedzialności, a równocześnie wysoka franszyza czy udział własny sprawiają, że ochrona w wielu przypadkach okazuje się iluzoryczna. Niektóre towarzystwa nie wypłacają odszkodowania, gdy koszty leczenia albo wartość zniszczonego bagażu nie przekraczają 100 euro. Koszty leczenia na poziomie maksimum 10 tys. euro w wielu krajach są niewystarczające, a koszty ratownictwa w górach i na morzu ograniczone do 3 tys. euro wydają się wręcz śmieszne. Ochrony ubezpieczeniowej pozbawione są często kobiety w ciąży. Niektóre towarzystwa w ogóle nie zapłacą, jeśli porada lekarska była związana z ciążą, nie licząc pierwszej wizyty. Nie chcą też pokrywać kosztów porodu w ciągu dwóch miesięcy przed przewidywanym terminem. Niektóre pokryją część wydatków, jeszcze inne podają, do którego tygodnia ciąży zapewniają ochronę w razie powikłań.

Warta w 2008 r. poprawiła wynik techniczny z ubezpieczeń
 
TUiR Warta SA wypracowała  w  2008 r. 50,2 mln zł zysku  netto, który -  niższy o 100,3 mln zł w porównaniu z 2007 r. -  został zdeterminowany trudną sytuacją na rynkach inwestycyjnych.  Wprawdzie spółka poprawiła o 42,3 proc.  wynik techniczny, który na koniec 2008 r. zamknął się kwotą 48,3 mln zł, to  wynik z działalności inwestycyjnej wyniósł na koniec 2008 r. 45,6 mln zł,  gdy na koniec 2007 r. był on na poziomie  162 mln zł. Ubezpieczyciel  poprawił  przebiegi szkodowe  w ubezpieczeniach gospodarczych i morskich oraz osiągnął dobrą sprzedaż produktów skierowanych do klientów indywidualnych - informuje  "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 12.02.2009 r.). Towarzystwo w 2008 r. odnotowało  blisko 2 mld zł  składki przypisanej brutto, o ponad 170 mln zł (o 9,2 proc.) więcej  niż w 2007 r. Wysoki wzrost sprzedaży odnotowano w ubezpieczeniach mieszkaniowych, programach flotowych, ubezpieczeniach Ekstrabiznes dla MSP, a także w produktach bancassurance.
Warta na  koniec 2008 r. miała  wskaźnik pokrycia marginesu wypłacalności środkami własnymi na poziomie  155,9 proc.,   a wskaźnik pokrycia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych aktywami w granicach  118,5 proc. .

Ryzyko wojenne pod ochroną ?

W ogólnych warunkach ubezpieczenia  większości produktów asekuracyjnych wyłączona jest odpowiedzialność towarzystwa ubezpieczeniowego za ryzyka wojny i terroryzmu. Jednak są produkty przygotowane specjalnie dla tych, którzy mogą być narażeni na tego typu wydarzenia - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 11.02.2009 r.). Na przykład PZU SA  oferuje  ubezpieczenie "Wojażer" z dołączoną dodatkową opcją w zakresie działań wojennych i aktów terroryzmu. Ta dodatkowa opcja kosztuje  300 proc.  składki podstawowej - informuje gazeta. powołując się na Agnieszkę Rosę  z biura prasowego PZU SA.  Według  Andrzeja Maciążka, członka zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń, nie ma prawnych ograniczeń, które uniemożliwiałyby objęcie ochroną takich ryzyk. Jednak ze względu na ich specyfikę, towarzystwa ubezpieczeniowe  nie chcą o nich mówić. W  ich przypadku kluczową  jest cena, negocjowana i ustalana indywidualnie. Z kolei zdaniem Dariusza Sojki, brokera ubezpieczeniowego  w Grupie Brokerskiej Quantum, najprawdopodobniej  trzy, a z pewnością jedna firma na polskim rynku ubezpieczeniowych oferuje polisy, które chronią przed uprowadzeniem czy koniecznością negocjacji z porywaczami.

Informacje prasowe z rynku

16.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Koszty wypadków drogowych sięgają 30 mld zł rocznie

czytaj więcej



16.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Cena polisy bez względu na płeć

czytaj więcej



16.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Mniejszy udział akcji w portfelach OFE w kwietniu br.

czytaj więcej