Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Czyżby to zapowiedź końca natrętnych akwizytorów, poszukujących klientów w szpitalach czy domach pogrzebowych? Czy kancelariom odszkodowawczym pomogą licznie tworzone ostatnio kodeksy dobrych praktyk - pyta "Parkiet"(Nr z 11.01.2010 r.). Dziennik pisze, że w ciągu zaledwie kilku ostatnich miesięcy, dwie firmy zajmujące się odzyskiwaniem odszkodowań od ubezpieczycieli, przygotowały takie wzorce działania. Jak powiedziała gazecie Jolanta Szkopińska, partner w firmie Casus Dochodzenie Roszczeń Ubezpieczeniowych, kancelaria zaproponowała kodeks dobrych praktyk, który ma podlegać modyfikacji na podstawie dialogu z jak największą liczbą przedstawicieli branży. Jednak - pisze gazeta - na razie nie wiadomo, czy branży spodoba się projekt firmy. Kancelaria postanowiła poczekać bowiem na opinię Rzecznika Ubezpieczonych, zanim przedstawi go do konsultacji. Ponadto, jego wdrożenie będzie oznaczało dla branży znaczący spadek przychodów.
Propozycja kodeksu zawiera m.in. ograniczenie prowizji do 20% wypłaconego odszkodowania z VAT oraz zakaz bezpośredniej akwizycji i zorganizowanej struktury pośredników - wylicza "Parkiet". Dziennik podkreśla, iż zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych, wiele z proponowanych przez Casus postanowień kodeksu należy ocenić pozytywnie.
Orzeczenie sądu w sprawie PIPUiF kontra Link4
Sąd Gospodarczy w Warszawie uznał, że zaskarżone przez Polską Izbę Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych reklamy Link4 były nieetyczne i naruszały dobre obyczaje i nakazał firmie trzykrotne przeprosiny w prasie i telewizji oraz wpłatę 100 tys. zł na rzecz Zamku Królewskiego w Warszawie Sąd zakazał też emisji większości reklam towarzystwa, jako podważających profesjonalizm agentów ubezpieczeniowych i ukazujących ich w negatywnym świetle. Jednocześnie orzekł, że reklama Link4 „Ta ostatnia niedziela” nie wprowadza konsumentów w błąd - donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 11.01.2010r.).
"GU" przypomina, iż PIPUiF domagała się od Link4 zaniechania emisji reklam, "które zawierają nieprawdziwe informacje, złośliwie przedstawiają agentów ubezpieczeniowych oraz namawiają klientów do podjęcia niekorzystnych decyzji. Ponadto, PIPUiF zarzucała reklamom Link4, że wprowadzały klientów w błąd – agent ubezpieczeniowy otrzymuje prowizję od firmy ubezpieczeniowej, a nie od klienta. Izba podnosiła, że nie jest prawdą, iż prowizja płacona agentowi ma wpływ na wysokość ubezpieczenia oraz że ubezpieczenia samochodowe oferowane przez Link4 wcale nie są tańsze od ubezpieczeń oferowanych przez inne firmy. Sąd jednak uznał - pisze "Ubezpieczeniowa" - że klienci dokonując wyboru ubezpieczenia są świadomymi konsumentami , czyli przed decyzją porównują ceny produktu, a sformułowanie w reklamie „zadzwoń i sprawdź” wystarczająco zabezpiecza interes klienta. Dlatego nie zgodził się z tym zarzutem, choć przyznał, że reklama nastawiona jest wyłącznie na negatywne przedstawienie konkurencji, a nie zalet własnych produktów.
Toczą się jeszcze dwie sprawy z tym sporem związane, jedna, która dotyczy kolejnej reklamy Link4, oraz druga, w której Link4 zarzuca PIPUiF, że publikując informacje o zakończonym w ostatni piątek procesie m.in. na swojej stronie internetowej, zaszkodziła interesom Link4 i spowodowała znaczne straty finansowe ubezpieczyciela. W trakcie tego ostatniego procesu sąd zakazał PIPUiF wypowiadania się o procesie z Link4 do uprawomocnienia wyroku.
Towarzystwa oczekują na rozporządzenie ministra finansów w sprawie obowiązku ubezpieczenia OC lekarzy
Od 1 stycznia 2010 r. u wszyscy lekarze powinni posiadać ubezpieczenie OC. Tymczasem ubezpieczyciele nie mogą jednak ruszyć z przygotowywaniem ofert, bowiem nie sporządzono jeszcze rozporządzenia ministra finansów. A w tym dokumencie mają znaleźć się wymagania co do zakresu ubezpieczenia lekarzy - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 12.01.2010 r.).
Według dziennika, większość lekarzy na szczęście zabezpiecza ryzyko, które ma być pokrywane z nowej polisy obowiązkowej polisami dobrowolnymi. Nie wiadomo jednak, czy ci lekarze, którzy obecnie kupują takie umowy dobrowolne, po pojawieniu się rozporządzenia w sprawie OC nie będą musieli kupować kolejnej obowiązkowej polisy. Ubezpieczyciele mają nadzieję, że zakres OC będzie podobny do tego, jaki dotyczył dotychczas lekarzy posiadających kontrakt z SP ZOZ lub NFZ - pisze gazeta.
Zdaniem Andrzeja Twardowskiego z Inter Polska, towarzystwa liczą, że Ministerstwo Finansów wprowadzi podobny przepis w rozporządzeniu jak w 2007 roku (wystąpił wówczas podobny problem jak obecnie). Twardowski powiedział "DGP", iż wtedy zastosowano okres przejściowy, tzn. ci lekarze, którzy posiadali umowę dobrowolnego ubezpieczenia OC przed wejściem w życie rozporządzenia, nie musieli zmieniać ubezpieczenia na obowiązkowe.
Aviva usprawnia system likwidacji szkód komunikacyjnych
Aviva usprawnia swój system likwidacji szkód komunikacyjnych. Towarzystwo uruchomiło właśnie nowy program gwarancyjny Aviva Niezawodnie, adresowany do klientów posiadających ubezpieczenie autocasco - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 11.01.2010r.).Według "GU", w ramach programu ubezpieczyciel zobowiązuje się do wydania decyzji o wypłacie odszkodowania w czasie, który określa w regulaminie. I tak, w sytuacji, gdy klient zdecyduje się na rozliczenie wartości szkody w oparciu o wycenę kosztorysową, jest to 12 dni roboczych od daty zgłoszenia szkody. Natomiast w przypadku szkody całkowitej jest to 14 dni roboczych, zaś przy szkodzie kradzieżowej - 7 dni roboczych od daty wpływu do Aviva dokumentów. Termin liczony jest od dnia zgłoszenia szkody przez klienta – pisze "Ubezpieczeniowa" . I jeśli zdarzyłoby się, że termin zostałby przekroczony, Aviva zapewnia klientowi dodatkowe 5 proc. zniżki w składce na ubezpieczenie w kolejnym roku lub prezentu przydatnego w samochodzie.
Według Elżbiety Wójcik, wiceprezes Aviva Towarzystwa Ubezpieczeń Ogólnych, odpowiedzialnej za ubezpieczenia komunikacyjne direct, wprowadzony właśnie program gwarancyjny oparty jest między innymi o praktykę likwidacji szkód i działający na podobnych zasadach program Aviva w Kanadzie.