Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Assistance gratis czy za symboliczną złotówkę - coraz więcej towarzystw przyciąga klientów tego typu bonusami. Większość firm gratisowo dodaje assistance w podstawowym zakresie do OC komunikacyjnego - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.12.2009 r.). I tak, podstawową wersję assistance w cenie OC m.in. proponują Allianz, Aviva Direct, Axa Direct, Liberty Direct, Link4, PTU, PZU, Warta. Z kolei w Ergo Hestii trzeba dopłacić symboliczną złotówkę, a w Compensie - 15 zł. Podstawowe assistance nie obejmują np. awarii, jak warianty assistance dołączane do AC. Ale zarówno poszkodowany, jak i sprawca wypadku standardowo mogą liczyć na pokrycie kosztów holowania; jednak tylko ten pierwszy nie musi przejmować się limitami - podkreśla dziennik. Część ubezpieczycieli pokrywa też koszty tzw. usprawnienia pojazdu na miejscu zdarzenia. Według gazety, wśród innych opcji dodawanych do OC za dopłatą, towarzystwa oferują szerszy zakres assistance, ubezpieczenie bagażu (w Generali dostępne za 1 zł), ubezpieczenie szyb, NNW, czy ubezpieczenie ochrony zniżki. Allianz i Link4 oferują również bezpłatnie informację prawną.
HDI Asekuracja: gorsze wyniki po III kwartale 2009 r.
HDI Asekuracja w okresie styczeń-wrzesień 2009 roku zebrała 632,63 mln zł składki brutto, podczas gdy rok wcześniej przypis składki towarzystwa osiągnął poziom 658,35 mln zł. Jak szacuje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 04.12.2009 r.), oznacza to spadek składki o 3,9 proc. Według "Ubezpieczeniowej", w ciągu dziewięciu miesięcy 2009 r. ubezpieczyciel wypłacił także więcej odszkodowań i świadczeń brutto - łącznie 375,23 mln zł - podczas w analogicznym okresie 2008 r. wskaźnik ten plasował się na poziomie 371,6 mln zł. Warto również zwrócić uwagę - pisze "GU" - na wynik netto z działalności lokacyjnej, który wyniósł 54,18 mln zł. Oznacza to, że był on wyższy od rezultatu uzyskanego przez HDI Asekurację w ciągu dwunastu miesięcy ubiegłego roku (53,23 mln zł). Towarzystwo na dzień 30 września 2009 r. wypracowało wynik finansowy netto na poziomie 18,63 mln zł.
Można żądać zwrotu nadpłaty za ubezpieczenie pomostowe kredytu hipotecznego
0soby, którym bank zbyt długo pobierał opłatę za ubezpieczenie pomostowe przy kredycie hipotecznym, mogą domagać się zwrotu nadpłaconych pieniędzy. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał bowiem, iż taka praktyka pobierania składki ubezpieczeniowej przez banki jest niezgodna z prawem - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 02.12.2009 r.). Zwrot nadpłaty powinien nastąpić od dnia uprawomocnienia się wpisu do hipoteki. Konieczne jest jednak złożenie przez nich specjalnego wniosku. .Jak zaznacza gazeta, chodzi na przykład o przypadki, kiedy składka była pobierana do końca miesiąca, w którym dokonano wpisu do hipoteki; z kolei umożliwiające to zapisy w umowach i regulaminach zostały wpisane do rejestru klauzul zakazanych. Dziennik twierdzi, że przeciętny kredytobiorca może odzyskać kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych. Natomiast w skali wszystkich kredytów hipotecznych w Polsce kwota ta może sięgnąć nawet 250 milionów złotych.
Według gazety, obecnie nie ma jeszcze zbyt wielu osób, którzy mogą się starać o odzyskanie pieniędzy, ponieważ sprawa jest zbyt świeża. Ale można się spodziewać napływu wniosków po Nowym Roku. Ubezpieczenie pomostowe jest stosowane jako zabezpieczenie kredytu mieszkaniowego do momentu wpisu hipoteki do księgi wieczystej. W wielu przypadkach banki pobierały opłaty dłużej, a niektóre wręcz pobierały je z góry, na przykład za trzy, a nawet za dziewięć miesięcy.
Diagnoza polskiego rynku ubezpieczeń według Grupy Concordia
Polski rynek ubezpieczeń cechuje się niewątpliwie dużą zmiennością, m.in. z powodu stosunkowo młodego wieku branży ubezpieczeniowej w Polsce, czy ciągłej walki w sektorze o klienta. W opinii Marka Mozera, dyrektora ds. Współpracy z Kluczowymi Pośrednikami Grupy Concordia w przyszłości wszystkim w dalszym ciągu polska branża ubezpieczeniowa pozostanie rynkiem pośrednika, tzn. większość transakcji zawierana będzie poprzez agentów . Jego zdaniem , rynek ten wzmocni się oraz ulegnie dalszemu rozwojowi - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 02.12.2009 r.). Także sieci wyłączne, które generują jakościowo lepsze polisy niż wielopoziomowe struktury agencyjne, będą się skutecznie rozrastać. Multiagencje rozbudują swoją działalność o produkty komplementarne do ubezpieczeń, czyli inne usługi finansowe, takie jak kredyty czy leasing.
Zdaniem ubezpieczyciela - pisze "GU" - bardzo ważnym, wzrostowym obszarem biznesowym pozostanie ubezpieczanie ryzyka kredytowego oraz łączenie w sprzedaży produktów kredytowych z ubezpieczeniowymi. Dyr. Mozer uważa, że istniejąca praktyka rynkowa powinna zmierzać również do uwzględnienia jej w scenariuszu zintegrowania standardów zawodowych usług ubezpieczeniowych z finansowymi. Najbardziej efektywna walka o klienta rozegra sie w procesie likwidacji szkód. Towarzystwa zostaną zmuszone do zmodyfikowanie swoich procesów likwidacji szkód, inaczej przestaną się liczyć w walce o rynek. Najprostszym tego sposobem jest rzetelna wycena i jak najszybsza wypłata świadczenia czy odszkodowania, co spowoduje, że szkody komunikacyjne będą likwidowane w kilka dni, niezależnie od zakresu posiadanego ubezpieczenia. - Wydaje się, że przy rosnących oczekiwaniach klientów, to właśnie proces likwidacji szkód będzie elementem decydującym o wyborze ubezpieczyciela - mówi Mozer. W jego opinii, firmy ubezpieczeniowe powinny zaprojektować podstawowe produkty ubezpieczeniowe , np. AC, oparte na bazowych ryzykach po przystępnych cenach, sprzedając je z możliwością rozszerzenia o ryzyka ekskluzywne i drogie. Tymczasem ubezpieczyciele obecnie rozwijają się pod kątem dostępności swoich usług metodą direct. W przyszłości ubezpieczenia będą miały znów twarz konkretnej osoby , czyli doradcy, a nie postać portalu.
PZU SA na giełdzie już w maju 2009 r. ?
PZU SA może wejść na parkiet nawet przed 15 maja 2010 r. - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 03.12.2009 r.). Według dziennika, drugim i bardziej realnym, granicznym terminem jest 14 sierpnia przyszłego roku. "Teoretycznie najlepiej byłoby upublicznić spółkę przed tą pierwszą datą, bo zyski za 2009 rok będą rekordowe: między 3,6 a 3,9 mld zł. Tymczasem wyniki w przyszłym roku będą niższe" - twierdzi gazeta, powołując się na Andrzeja Klesyka, prezesa zarządu PZU SA. Jego zdaniem, kryzys powoduje, że mniejsza jest np. wartość ubezpieczanego mienia, a co za tym idzie, także i składki. "Równocześnie w czasie kryzysu rosną wypłaty odszkodowań, również takich, które mogą być próbą wyłudzenia. W spółkę uderzyło też droższe euro, co pociągnęło za sobą wzrost cen części używanych do naprawy aut" - podaje "DGP". Dziennik podkreśla, że jeśli nie uda się wprowadzić walorów ubezpieczyciela na giełdę w przyszłym roku, to zarówno udziałowcy, jak i władze spółki będą podejmowali kolejne próby, żeby do debiutu nie doszło później, niż z końcem 2012 r. A - zdaniem gazety - powodem opóźnienia może być na przykład zła sytuacja na rynkach, co może obniżyć wycenę spółki. Tymczasem zgodnie z ugodą pomiędzy Eureko a Skarbem Państwa, wycena ubezpieczyciela nie może być niższa niż 25,25 mld zł.