Z uchwały Sądu Najwyższego z 2001 r. wynika, że właściciel samochodu powypadkowego, może starać się nie tylko o zwrot kosztów jego naprawy, ale i odszkodowanie za utratę jego wartości- donosi „Gazeta Prawna”(Nr z 12.02.2008 r.). Jednak w opinii dziennika, niewielu ubezpieczonych wie o takie rekompensacie a towarzystwa ubezpieczeniowe wszystko robią, aby do takiej wypłaty nie doszło. Zwłaszcza, jeśli szkoda dotyczy pojazdów starszych niż trzy lata. Ponadto – pisze dziennik – w przypadku takich aut problem z oszacowaniem należnej kwoty mają nawet biegli sądowi. Tymczasem kodeks cywilny stanowi, że osoba obowiązana do naprawienia szkody ma obowiązek wypłacić odszkodowanie, które pokryje wszelkie normalne następstwa szkody. A jeśli ubezpieczyciel stwierdzi, że miała miejsce szkoda polegająca na utraconej wartości handlowej, to powinien tę kwotę uwzględnić w odszkodowaniu – radzi gazeta, powołując się na opinię Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Według dyr. Krawczyk, obowiązek pełnego naprawienia szkody polegający na wyrównaniu strat poszkodowanego, jak i utraconych jego korzyści ciąży na sprawcy szkody lub zakładzie ubezpieczeń, z którym sprawca zawarł umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC. A nawet mimo najbardziej starannej naprawy samochód powypadkowy jest wyceniany niżej niż bezwypadkowy. Zdaniem prawników z Biura Rzecznika Ubezpieczonych - pisze „Gazeta Prawna”, konsument, jako słabsza strona, powinien być o takiej ewentualności powiadomiony przez firmę ubezpieczeniową. Albowiem mają obowiązek informacyjny, zgodnie z którym muszą w ciągu siedmiu dni od zgłoszenia szkody powiadomić poszkodowanego na piśmie o konieczności złożenia odpowiednich dokumentów związanych z roszczeniem. W takim piśmie można wskazać na możliwość dochodzenia odszkodowania za utratę wartości handlowej auta. Tymczasem – zauważa dziennik - firmy ubezpieczeniowe twierdzą, że nie przy każdej szkodzie pojazdu dochodzi do utraty jego wartości.
Opłacalny rynek ubezpieczeń eksportowych
Przypis składki Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) w ubiegłym roku wyniósł 17,4 mln złotych. Stało się to przede wszystkim dzięki polisom komercyjnym – twierdzi „Dziennik WSJ Polska”(Nr z 11.02.2009 r.).Jednakże ten wolumen składki KUKE był gorszy o 18 proc. od wypracowanego przez firmę w 2006 r. Natomiast pomimo spadku przypisu składki, zysk KUKE wzrósł z 5,97 mln zł w 2006 do 6,8 mln zł na koniec ubiegłego roku. Gazeta pisze, że rynek ubezpieczeń transakcji w Polsce stał się polem zaciętej walki między konkurującymi towarzystwami: KUKE, Euler Hermes i jeszcze niedawnym debiutantem na rynku polis eksportowych - PZU SA. Według dziennika, wzrasta również popularność ubezpieczeń transakcji eksportowych gwarantowanych przez Skarb Państwa. KUKE to jedyne towarzystwo w naszym kraju, które poza działalnością komercyjną oferuje polisy w ramach gwarancji rządowych. W roku ubiegłym przypis składki ubezpieczyciela z tytułu działalności gwarantowanej wyniósł ponad 71 mln zł wobec 51,5 mln zł w 2006 r.
Za niskie stawki taryfowe w ubezpieczeniach rolnych ?
Obowiązujące obecnie w ubezpieczeniach rolnych maksymalne stawki taryfowe, przy których można liczyć na dotację z budżetu państwa, na poziomie 3,5-5 proc. są stanowczo za niskie – pisze „Dziennik WSJ Polska”(Nr z 11.02.2008 r.), powołując się na opinie Konrada Rojewskiego, przewodniczącego Komisji Ubezpieczeń Rolnych PIU oraz Krzysztofa Łyskawy z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. W ich opinii, alternatywą może być podniesienie limitów oraz większe zaangażowanie państwa w refundację wypłacanych odszkodowań. Z kolei Wanda Ronka-Chmielowiec z Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu twierdzi, że konieczne jest także zróżnicowanie stawek i ryzyk w ubezpieczeniach rolnych. W każdym z regionów Polski bowiem rolnictwo rozwija się w innym tempie oraz narażone jest na odmienne ryzyka. Podobnie wypowiada się Witold Jaworski, członek zarządu PZU, który jasno stwierdza, że zróżnicowanie ryzyk jest podstawą tego biznesu. Natomiast Marek Sawicki, minister rolnictwa uważa, że powodem niskiego zainteresowania rolników ubezpieczeniami są m.in. niskie dochody rolników, a także niezbyt atrakcyjna - w opinii ministra - oferta ubezpieczycieli.
Zasadne żądanie użycia oryginalnych części w naprawianym aucie
Zgodnie z art. 363 par 1 k.c. poszkodowany ma prawo przywrócenia samochodu do stanu poprzedniego, co oznacza prawo do wykorzystania do naprawy części o identycznych cechach, jak części uszkodzone - pisze „Gazeta Prawna”(Nr z 11.02.2009 r.), powołując się na opinię Ewa Kiziewicz z Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Tym niemniej zdarzają się wypadki – informuje gazeta, cytując list czytelnika - że ubezpieczyciele odmawiają pokrycia kosztów naprawy samochodu z tytułu bezgotówkowej likwidacji szkody z ubezpieczenia OC komunikacyjnego, jeśli nalega się na zastosowanie oryginalnych, więc droższych części.)
Jeden z czytelników Gazety Prawnej twierdzi, że ubezpieczyciele odmawiają pokrycia kosztów naprawy samochodu z tytułu bezgotówkowej likwidacji szkody z ubezpieczenia OC komunikacyjnego, jeśli nalega się na zastosowanie oryginalnych, a więc droższych części zamiennych.
Assistance umacnia się
Rynek assistance w Polsce odnotował w 2007 roku około 200 mln zł obrotu – szacuje „Gazeta Prawna” (Nr z 12.02.2008 r.). Assistance pojawia się nie tylko przy polisach, ale też kartach bankowych, abonamentach medycznych czy nawet przy... żarówkach samochodowych. – pisze dziennik, podkreślając iż środki uzyskane za usługi assistance dzielone są na dwie części: składkę za ryzyko zajścia zdarzenia (np. wypadku, choroby itp.) oraz wynagrodzenie za samą usługę pomocy (np. holowanie czy wizyta lekarza). Według ”Prawnej”, dynamika wzrostu rynku, napędzanego głównie popytem ze strony ubezpieczycieli direct wynosiła w ubiegłym roku około 20 proc., a rok bieżący ma być równie dobry. Gazeta podaje, że popyt na usługi pomocy rośnie wraz z zamożnością społeczeństwa. Na razie źródłem przychodów tego rynku są głównie usługi assistance samochodowego, mieszkaniowego i turystycznego, ale największe perspektywy asystorzy widzą w segmencie usług osobistych. A zdaniem Michała Krzyżanowskiego z Inter Partner Assistance, czeka nas pojawienie się takich nowości, jak hospitalizacja w miejscu zamieszkania połączona z nadzorem telemedycznym, teleassistance z uproszczonym dostępem do linii alarmowych i natychmiastowej pomocy, mobile assistance pozycjonujący ubezpieczonych przez satelitę czy też VPS (Vital Positioning System) łączący technologię lokalizacji GPS ze zdalnym monitoringiem pracy serca.
Istotnymi graczami na polskim rynku są obecnie grupa Mondial Assistance w Polsce oraz Inter Partner Assistance ( spółka z grupy AXA ). Liczą się też Europ Assistance, Coris Varsovie czy PZM Autotour. W opinii dziennika, z liczących się na światowym rynku assistance graczy nie ma jeszcze SOS International, ale w listopadzie 2007 r. działalność w Polsce rozpoczęła hiszpańska już Mapfre Asistencia.
Spór o PZU SA: memorandum w sprawie porozumienia Skarb Państwa-Eureko
Powstanie lista spraw i kalendarz dochodzenia do ugody między Skarbem Państwa i Eureko – donosi „Gazeta Prawna”(Nr z 11.02.2008 r.). Eureko i Skarb Państwa mają uzgodnić treść memorandum-porozumienia. Strony chcą w nim określić metody i kalendarz postępowania dla wypracowania ugody oraz zinwentaryzować sprawy do załatwienia. Dopiero po jego uzgodnieniu mają zacząć się prawdziwe rozmowy – podkreśla dziennik..
Kością niezgody jest kwestia uprawnień Eureko do 21 proc. akcji PZU. Doradzająca ministerstwu kancelaria Hogan&Hartson twierdzi, że resort powinien konsekwentnie podkreślać, że Eureko zostało wywłaszczone z praw nadzoru korporacyjnego i pewnych uprawnień dotyczących możliwości nabycia dodatkowych 21 proc. akcji PZU od Skarbu Państwa. Taki wniosek prawnicy kancelarii (w której partnerem jest Andrzej Mikosz, były minister skarbu w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza) wyciągnęli z lektury wyroku częściowego Trybunału Arbitrażowego. Uznają, że wywłaszczenie nastąpiło w kwietniu 2002 r. w związku z przyjęciem przez Radę Ministrów zmiany strategii prywatyzacyjnej PZU. Zmiana ta została notyfikowana państwom członkom UE oraz samemu Eureko.
A przyjęcie takiej interpretacji oznaczałoby, że Eureko nie ma żadnych podstaw do dochodzenia realnego wykonania zobowiązań wynikających z tzw. drugiej umowy dodatkowej przyznającej Eureko prawo do nabycia 21 proc. akcji w trybie niepublicznym. Według prawników oznacza to, że od chwili dokonania wywłaszczenia Eureko przysługuje jedynie roszczenie odszkodowawcze. Samo Eureko we wniosku do Trybunału Arbitrażowego ograniczyło się do żądania odszkodowania. Zrezygnowało ze złożenia tzw. pozwu o zastępcze oświadczenie woli.
Nadal problemy z odszkodowaniami z OC komunikacyjnego
W postępowaniach dotyczących wypłaty odszkodowań z OC komunikacyjnego wciąż pojawiają się problemy – twierdzi Natalia Zaleska-Węglarz, aplikantka radcowska w DMS Tax we Wrocławiu. Większość z nich - informuje ‘Rzeczpospolita”(Nr z 11.02.2008 r.) - dotyczy tego, czy odszkodowanie wypłacane na tzw. kosztorys powinno obejmować VAT. Tymczasem ubiegłoroczna uchwała Sądu Najwyższego powinna rozstrzygnąć wszelkie wątpliwości z tym związane. A zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 17 maja 2007 r. – przypomina dziennik - odszkodowanie przysługujące na podstawie umowy ubezpieczenia OC komunikacyjnego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu jest ustalone według cen części zamiennych i usług. Kwota odszkodowania obejmuje podatek od towarów i usług VAT w zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku naliczonego.