Wydatki ubezpieczycieli na reklamę polis komunikacyjnych w 2007 r wyniosły 172,1 mln zł. Jest to 2,8 razy więcej niż kwota wydana przez firmy na te reklamę w 2006 roku - szacuje "Rzeczpospolita" (Nr z 26.06.2008 r.). Według dziennika, który powołuje się na Pawła Piaseckiego z Domu Mediowego Starcom, głównymi sprawcami wzrostu wydatków na reklamę w tej branży były firmy oferujące ubezpieczenia w systemie direct; w tym ponad 97 proc. ich wydatków reklamowych przeznaczonych było na reklamę telewizyjną.. Najwięcej na reklamę ubezpieczeń komunikacyjnych wydała w ub.r. Axa Ubezpieczenia (56 mln zł), Link4 oraz Liberty Mutual. Spółki te w ciągu pięciu lat chcą sprzedawać łącznie nawet 15 proc polis komunikacyjnych w Polsce, a więc kilkakrotnie więcej niż obecnie (w 2006 r. ze sprzedaży w systemie direct ubezpieczyciele zebrali 185 mln zł składki).
A tylko w ciągu ostatniego roku do dotychczasowych sprzedawców polis przez telefon i Internet: Link4, MTU i Benefia, dołączyło pięć nowych: Axa, Allianz Direct, BRE Ubezpieczenia Liberty Mutual oraz CU Direct. Za chwilę pojawi się zaś nowy silny gracz - PZU SA, który zapowiedział start sprzedaży polis przez Internet i telefon na połowę br.
Ergo Hestia wygrała z Allianz miejsce na podium
Z opublikowanych przez towarzystwa danych finansowych za 2008 r. wynika że na rynku ubezpieczeń majątkowych nadal na podium pod względem zbioru składki i udziału w rynku znajdują się PZU SA, Warta i Ergo Hestia – informuje „Dziennik.WSJ Polska” (Nr z 26.02.2008 r.). Gazeta pisze, że tym razem, pomimo znakomitych rezultatów osiągniętych na koniec 2007 r. nie udało się wskoczyć na trzecie miejsce firmie Allianz z powodu osiągnięcia świetnego wyniku przez STU Ergo Hestia. Towarzystwo to w ub.r. zanotowało przypis składki przekraczający kwotę 1,48 mld zł. I podczas gdy rynek ubezpieczeń majątkowych w Polsce odnotowuje wzrost w skali roku w granicach 10 proc., to Ergo Hestia osiągnęła wzrost niemal trzykrotnie większy, co – w opinii gazety - przełożyło się na zwiększenie dystansu pomiędzy Ergo Hestią a Allianz ( w 2007 r. Allianz zanotował przypis składki w wysokości 1,37 mld zł - wzrost o 22 proc. w porównaniu z 2006 r. ). Oba towarzystwa szczególnie zażartą walkę toczą na Śląsku – podkreśla dziennik. Zdaniem gazety, 30 proc. wzrostu przypisu składki Ergo Hestii nie jest wynikiem tzw. efektu bazy (z reguły wzrosty znacznie wyższe niż rynek są udziałem małych towarzystw będących w trakcie rozwijania swojej działalności), a walka pomiędzy Ergo Hestia a Allianz będzie się zaostrzać. Allianz w 3 kwartale br. uruchomi Allianz Bank, którego flagowym produktem ma być kredyt hipoteczny co w połączeniu z sprzedawanymi razem polisami może przynieść ubezpieczycielowi kolejne składki z dodatkowego źródła.
PZU SA słabo inwestował w regionie
PZU ma ograniczone możliwości ekspansji – twierdzi „Rzeczpospolita”(Nr z 25.02.2008 r.). W opinii Andrzeja Klesyka, prezesa zarządu PZU SA, w krajach Europy Środkowej i Wschodniej nie ma już co kupować. Klesyk powiedział „Rzeczpospolitej”, że przespano wszystkie okazje do zakupu firm ubezpieczeniowych w regionie. A wchodzenie do któregoś z krajów na 1-proc. udział w rynku ubezpieczeń – w jego opinii - nie ma sensu. Dziennik pisze, że PZU SA ominęło kilka możliwości inwestycyjnych: kupno banku Ceska Pojistovna czy mini BPH. Tymczasem czeskiego ubezpieczyciela kupiło Generali, które wysunęło się na drugą pozycję w regionie. PZU zaś na Ukrainie ma dwie spółki, co daje polskiemu ubezpieczycielowi około 4 proc. udziału w ukraińskim rynku ubezpieczeń majątkowych i na życie. Docelowo nasz rodzimy ubezpieczyciel ma ambicje na trzecie miejsce z 15-proc. udziałem w rynku- twierdzi gazeta i podkreśla, że obie ukraińskie spółki-córki PZU potrzebują kapitału.. Na Ukrainie zarejestrowanych jest ponad 400 firm ubezpieczeniowych.. Prawie 85 proc. sprzedawanych polis to ubezpieczenia majątkowe, pozostałe – na życie. Mimo obowiązku posiadania przez właścicieli aut polis OC faktycznie kupuje je około 40 proc. kierowców.
Czy ustawa reasekuracyjna jest potrzebna ?
Nowa ustawa o działalności reasekuracyjnej ma dostosować nasze przepisy do wymagań unijnych. Jednak według niektórych ekspertów istnieją wątpliwości, czy w ogóle jest ona potrzebna - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 23.06.2008 r.). Celem projektodawców ustawy – resortu finansów - było dostosowanie polskiego prawa do dyrektywy unijnej 2005/68 w sprawie reasekuracji. Jeśli wiec projekt ministerialny stanie się ustawą, branża reasekuracyjna będzie musiała dostosować się do zmienionej sytuacji. Regulacja obejmie bowiem zakłady ubezpieczeniowe, które działały na podstawie przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej i wykonywały tę działalność wyłącznie jako zakład reasekuracji. Tymczasem w naszym kraju funkcjonuje tylko jedna spółka reasekuracyjna – PTR. W mocy pozostaną zaś wydane zezwolenia.
Konsultacje w sprawie ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach rolniczych bez rezultatu
Klapą zakończyły się konsultacje w kwestii nowelizacji ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach rolniczych. Spotkanie w ministerstwie rolnictwa nie przyniosło przełomu. Jak donosi „Parkiet”(Nr z 26.02.2008 r.), reprezentanci ubezpieczycieli nie zgadzają się na zmiany, które proponuje rząd. Wynika z nich m.in., że obowiązkowe polisy dla rolników wprowadzone zostaną rok później niż pierwotnie planowano - resort proponuje, aby rolnicy kupowali takie polisy dopiero od 1 lipca 2009 roku
Nowelizacją przepisów zainteresowane jest między innymi PZU, które posiada 80 proc. wartego 1,5 mld zł rynku. Jeśli doszło by do porozumienia w sprawie noweli ustawy, każdy chłop musiałby wykupić polisę na co najmniej 50 proc. upraw, a kwota zebranych składek wzrosłaby przynajmniej trzykrotnie. Dziennik szacuje, na podstawie danych za trzy kwartały 2007 r., że w ciągu całego ub.r. rolnicy wpłacili na konta towarzystw z tytułu OC, ubezpieczenia budynków i dobrowolnego ubezpieczenia upraw prawie 470 mln zł. Wraz ze zmianą przepisów kwota zebranych składek wzrosłaby przynajmniej trzykrotnie.
Kary finansowe z kieszeni lekarza
Według gazety „Polska” (Nr z 26.02.2006 r.), przygotowywany obecnie przez PiS projekt ustawy o izbach lekarskich wprowadzić ma istotne zmiany w procesie dochodzenia swoich praw przez poszkodowanych pacjentów. Zdaniem Bolesława Piechy, przewodniczącego sejmowej komisji zdrowia, najważniejszym punktem tego projektu jest to, że pacjent stanie się podmiotem, czyli stroną w sprawie o odszkodowanie za błędy lekarskie. Ponadto, zostanie wprowadzona jawność postępowania. Dziennik pisze, że projekt ustawy, niemal identyczny z proponowanym przez PiS przygotowuje także Naczelna Izba Lekarska. Projekt ten wprowadza on kary finansowe dla lekarzy, łamiących zasady etyki lekarskiej, m.in. dla tych występujących w reklamach. Stanisław Borkowski, członek zarządu Allianz, twierdzi, że kary finansowe lekarze musieliby opłacać z własnej kieszeni, ponieważ ubezpieczenia OC, jakie posiadają, obejmują tylko sytuacje, kiedy podczas pracy lekarzy ucierpią osoby trzecie.