Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Ubezpieczenia majątkowe > Nie ubezpieczamy swoich domów czy mieszkań specjalnie na krótkie wyjazdy

Nie ubezpieczamy swoich domów czy mieszkań specjalnie na krótkie wyjazdy

Polacy rzadko ubezpieczają swoje domy czy mieszkania przy krótkich wyjazdach.  Według  Marcina Tarczyńskiego z PIU,   "Jeśli już ktoś decyduje się na ubezpieczenie nieruchomości, to zawiera polisę roczną (... ubezpieczyciele nie oferują ubezpieczeń kilkudniowych, choć zaczynają rozważać możliwość ich wprowadzenia" - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 01.05.2010 r.). Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika zaś, że  Polacy mają obecnie zawartych 6,6 mln polis ubezpieczeniowych mieszkań i domów letniskowych. Są wśród nich także polisy krótkookresowe, ale rzadkie. Według gazety, koszt rocznego ubezpieczenia domu czy mieszkania wynosi zaś  kilkaset zł. Przede wszystkim zależy to od miejsca położenia tych nieruchomości, jej ceny rynkowej, wyposażenia, otoczenia, rodzaju zabezpieczeń itp. Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU potwierdziła, że ubezpieczyciel nie zaobserwował  zmian w liczbie sprzedanych ubezpieczeń mieszkaniowych w dniach poprzedzających długie weekendy. W jej opinii,  "Jedynie czerwiec i początek lipca, a więc okres przedwakacyjny to czas, w którym klienci są bardziej zainteresowani ubezpieczeniem swoich nieruchomości". Także w  TUiR Warta - zdaniem  Ewy Krawczyk z biura public relations Warty -  w okresie przedurlopowym rośnie liczba klientów zainteresowanych wykupieniem ubezpieczenia domu czy mieszkania.

Za mało ubezpieczeń ochrony prawnej

Kiedy przedsiębiorcy czy małej firmy nie stać na prawnika, ratunkiem mogłoby być prywatne ubezpieczenie gwarantujące ochronę prawną - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.04.2010 r.). W opinii Andrzeja Sadowskiego z   Centrum im. Adama Smitha, "zanim sąd zakończy wieloletni proces, np. o niezapłaconą fakturę, mała firma upadnie". Z kolei  Gliwickie Forum Pokrzywdzonych przez Państwo szacuje, że około 15 mln osób w Polsce nie stać na pomoc prawną- podaje dziennik. Według gazety, dotychczas żadna z firm ubezpieczeniowych nie ma pełnej oferty ochrony prawnej, a większość ubezpieczycieli oferuje ją wyłącznie przy ubezpieczeniach komunikacyjnych.  Na przykład  Aviva proponuje ubezpieczenie ochrony prawnej w ramach pakietu ubezpieczeń komunikacyjnych. Podobną ofertę ma Generali. Zdaniem Pawła Wróbla z Grupy Generali, koszty takiej ochrony są częścią umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.  Mariusz Olszewski, prezes D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej SA. powiedział DGP”,  ze firma zaczynała od ochrony prawnej przy ubezpieczeniach komunikacyjnych, a potem  rozszerzyła ofertę na prawo pracy i ochronę rodziny. Ubezpieczyciel obecnie chce  wprowadzić ochronę prawną dla firm i wolnych zawodów, np. lekarz, prawnik, architekt. W planach towarzystwo  ma  ochronę  w obszarze prawa podatkowego.

Brokerzy zapowiadają prosperity

„Parkiet” (Nr z 04.05.2010 r.) szacuje na podstawie przychodów ośmiu największych firm brokerskich działających w Polsce, że  w tej branży tempo rozwoju  rynku  w 2009 r. wyniosło 12 proc., to jest wyższe  niż w 2008. W porównaniu z 2008 r. przychody ośmiu największych firm brokerskich wzrosły w 2009 r.   do 243,7 mln zł. W opinii gazety oznacza to, że wartość całego  rynku mogła w ub.r. wynieść około 425 mln zł (w  2008 r. -  379,9 mln zł). Jak podaje dziennik, powołując się na dane Polskiej Izby Ubezpieczeń, w  2009 r. firmy brokerskie przyniosły  2,67 mld zł składek brutto ubezpieczycielom majątkowym, stając  się coraz ważniejszym kanałem dystrybucji polis. W ub.r. ich udział w sprzedaży ubezpieczeń majątkowych wyniósł około 13 proc. W opinii Jacka Kliszcza, prezesa Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych, jest to w dużej mierze zasługa PZU, które przygotowując się do IPO na GPW chciało poprawić wyniki i znacząco podniosło ceny polis dla przedsiębiorstw. Natomiast zdaniem Leszka Niedałtowskiego, prezesa Polskiej Izby Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych, duże przedsiębiorstwa nie dokonały znaczących cięć w budżetach, a fundusze unijne zmobilizowały do inwestycji zarówno firmy, jak i samorządy. Stąd - twierdzi Niedałtowski -  brokerzy mieli ręce pełne roboty. Jednak ich marże nie wzrosły a  w skali całego rynku mogły nawet spaść. Jacek Kliszcz powiedział "Parkietowi", iż w 2010 r. " wartość rynku pójdzie w górę", co wynika chociażby ze wzrostu przychodów firm brokerskich w I kwartale br. .

Standardowe autocasco nie chroni wszędzie w Europie

Standardowa polisa autocasco nie chroni naszego pojazdu w każdym europejskim kraju, do którego wyjeżdżamy. Kierowcy, którzy jadą na majówkę do państw Unii Europejskiej nie będą mieli problemów ze zwrotem przez ubezpieczyciela wartości skradzionego lub uszkodzonego samochodu. Inaczej może być z tymi, którzy zechcą zwiedzić np. Ukrainę, Rosję, Mołdawię czy Białoruś - ostrzega "Wirtualna Polska"(www.wp.pl z 30.04.2010 r.). " W takim wypadku niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe uznają, że ryzyko kradzieży czy uszkodzenia jest zbyt duże i nie chcą brać za nie odpowiedzialności".  Marcin Tarczyński z PIU  powiedział PAP, że autocasco jest ubezpieczeniem dobrowolnym dla obu stron. "Oznacza to, że ubezpieczyciel może zaproponować warunki wyłączające jego odpowiedzialność w stosunku do niektórych zdarzeń czy w zależności od tego, gdzie dane zdarzenia mają miejsce". Zdaniem Tarczyńskiego, wykupując  polisę trzeba przede wszystkim czytać warunki ubezpieczenia. "Jeśli zdecydujemy się na AC u ubezpieczyciela, który nie zapewni nam odszkodowania za kradzież auta np. na Ukrainie czy Białorusi, nie możemy potem składać przeciwko niemu skargi do sądu cywilnego czy Rzecznika Ubezpieczonych. Musimy ponieść konsekwencje własnego błędu w wyborze". Aby mieć polisę AC na kraje byłego ZSRR,   właściciel samochodu powinien się doubezpieczyć. i tak, dodatkowe ubezpieczenie na 5-6 dni, dla samochodu średniej klasy o wartości ok. 20 tys. zł, wynosi w PZU SA około 20 zł i obejmuje  kradzież auta, jego zniszczenie przy okazji tzw. zaboru w celu krótkotrwałego użycia oraz kradzież części trwale związanych z pojazdem. Natomiast o  odszkodowanie przy wyjeździe na Ukrainę, Białoruś, do Mołdawii czy Rosji nie muszą obawiać się np. klienci TUiR Warta. Zakres terytorialny ubezpieczeń AC w Warcie  obejmuje zdarzenia powstałe zarówno na terenie Polski, jak i innych państw europejskich, w tym Ukrainy i Białorusi, zaś w przypadku  Rosji i Turcji, towarzystwo bierze odpowiedzialność "tylko za kradzieże czy uszkodzenia powstałe na europejskich terytoriach tych państw".

Ponad 250 tys. Polaków zapisało się na akcje PZU SA

Według ministra skarbu Aleksandra Grada, ponad 250 tys. Polaków zapisało się na akcje PZU SA.  Nie będzie zaś redukcji zapisów w transzy indywidualnej. Drobni inwestorzy dostaną tyle akcji PZU, ile chcieli - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.04.2010 r.).   A inwestorzy indywidualni zainwestowali w akcje PZU ponad 2 mld zł. Minister Grad uważa, iż "decyzja, aby zwiększyć pulę dla inwestorów indywidualnych do ponad 7 mln akcji, była słuszna". Szef resortu skarbu oświadczył, że "Ponad 7 mln akcji to będzie pula dla inwestorów indywidualnych, a akcje nieobjęte (z puli 7,746 mln) zostaną przesunięte do transzy inwestorów instytucjonalnych". Z kolei prezes PZU Andrzej Klesyk zapowiedział  możliwość zmiany polityki dywidendowej spółki po ofercie publicznej. Gazeta przypomina, iż ubezpieczyciel podawał w  prospekcie emisyjnym, że będzie przeznaczać na dywidendę nie mniej niż 25 proc. i nie więcej niż 45 proc. skonsolidowanego zysku netto. W opinii Klesyka,  "Niedobrze byłoby zmieniać politykę dywidendową w dół w momencie, gdy spółka generuje tak dużo gotówki i kapitału. Wydaje mi się, że oczekiwania rynku są wręcz przeciwne, że spółka powinna wypłacać więcej". Ponadto, "zarząd będzie chciał przedstawić akcjonariuszom ewentualne plany nowej polityki dywidendowej, jednak nie stanie się to na tegorocznym, czerwcowym WZA, a na przyszłorocznym, także poświęconym m.in. zatwierdzeniu sprawozdania finansowego".

Towarzystwo ubezpieczeniowe może dochodzić roszczeń regresowych od podwykonawcy

Ubezpieczyciel może dochodzić roszczeń regresowych od podwykonawcy - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 17 września 2009 r.  Zdaniem SA, wyłączenie odpowiedzialności z tytułu roszczeń regresowych - informuje  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.05.2010 r.) -  następuje w przypadku osób ściśle związanych z ubezpieczonym, czyli takich, od których domaganie się roszczenia regresowego wpłynęłoby na sytuację majątkową ubezpieczonego. Gazeta pisze, iż jednak w sprawie, której dotyczył wyrok, pozwany jako podwykonawca oraz nie uczestniczący w sporze generalny projektant są dwoma niezależnymi od siebie podmiotami, którzy  powiązani są więzami kontraktowymi. W takim przypadku ubezpieczyciel może dochodzić roszczenia regresowego jak od osoby trzeciej.

Informacje prasowe z rynku

16.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Koszty wypadków drogowych sięgają 30 mld zł rocznie

czytaj więcej



16.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Cena polisy bez względu na płeć

czytaj więcej



16.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Mniejszy udział akcji w portfelach OFE w kwietniu br.

czytaj więcej