Od 1 lipca br. wszedł
w życie obowiązek ubezpieczenia przez rolników przynajmniej 50 procent
upraw. Na zawarcie umowy rolnicy mają 12 miesięcy. Wójtowie,
burmistrzowie i prezydenci będą kontrolować czy dopełniony został ten
obowiązek – przypomina „Gazeta Prawna" (Nr z 01.07.2008 r.). Według
dziennika, rolnikowi, który nie podpisze umowy grożą kary, które
wynoszą równowartość 2 euro od ha (kara nie będzie naliczana w
przypadku, gdy co najmniej dwa zakłady ubezpieczeniowe odmówią zawarcia
umowy). Zdaniem Ryszarda Ciźli, prezesa Świętokrzyskiej Izby Rolniczej,
nowelizacja ta jest korzystna dla rolników. Obniża ona między innymi z
30 do 10 proc. wysokość strat uprawniających do ubiegania się o
odszkodowanie w przypadku huraganu, powodzi, przymrozków lub gradu. Do
tej pory rolnik musiał ubezpieczyć się w całym pakiecie od kilku
rodzajów ryzyka. Teraz może wybrać jedno - to na które jest najbardziej
narażony.
Wzrosną odszkodowania z UFG
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) w 2007 r. zapłacił
świadczenia za blisko 2,2 tysiąca nieubezpieczonych i prawie 750
niezidentyfikowanych sprawców wypadków. W tym drugim przypadku sumy są
ogromne, gdyż tu pokrywane są głównie tzw. szkody osobowe (obejmujące
koszty leczenia, rehabilitacji, utracone dochody ), a nie majątkowe –
twierdzi w „Rzeczpospolitej” (Nr z 30.06.2008 r.) Elżbieta Wanat-Połeć,
nowa prezes zarządu UFG. Według niej, odszkodowania te wzrosną jeszcze
bardziej. W połowie czerwca zapadł bowiem wyrok warszawskiego Sadu
Apelacyjnego przyznający rekordowe odszkodowanie – 1 mln zł – żonie za
stratę męża w wypadku drogowym. Pieniądze te wypłaciło PZU z polisy OC
sprawcy wypadku (dotychczas ubezpieczyciele za śmierć osoby bliskiej
wypłacali przeciętnie 20 – 40 tys. złotych). – To, a także przywrócenie
w kodeksie cywilnym możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu
zadośćuczynienia może spowodować wzrost wypłacanych kwot – powiedziała
dziennikowi prezes funduszu. UFG już otrzymuje wnioski o dopłaty do
przyznanych świadczeń. W 2007 r. UFG poprawił przychody z regresów o
prawie jedną czwartą do 12,5 mln zł.
Era konwergencji dociera do ubezpieczeń
W erze konwergencji, czyli przenikania się biznesów, polisę
ubezpieczeniową kupić będzie można także w supermarkecie, w firmie
telekomunikacyjnej a nawet u dostawcy prądu – prognozuje „Gazeta
Prawna" (Nr z 30.06.2008 r.). W opinii dziennika, coraz większa
konkurencja i coraz tańsza, bardziej dostępna technologia powodują, że
firmy szukają nowych źródeł przychodów oraz dokonują zmian w modelach
biznesowych, które stają coraz bardziej skomplikowane. Dla klientów
oznacza to coraz szerszą ofertę i często niższe ceny. Sieci
hipermarketów coraz chętniej inwestują w sprzedaż przez internet. Ich
szefowie – pisze dziennik - myślą nawet o sprzedaży w hipermarketach
polis ubezpieczeniowych mieszkania, samochodu, zwierząt, czy życia i
zdrowia. Niedługo w hipermarketach kupić będzie można także wycieczki
zagraniczne. Według „Prawnej”, zmiany modelów biznesowych poprzez
rozbudowywanie oferty o całkiem nowe działalność widać też w innych
branżach. Telekomy szukają na przykład pieniędzy wchodząc na rynek
usług finansowych (np. TP chce sprzedawać polisy ubezpieczeniowe),
medycznych (tzw. telemedycyna), czy wreszcie usług IT dla firm (np.
administracja i obsługą sieci informatycznej klienta, a także jego
serwerów).
Ubezpieczyciele direct będą budować sieć sprzedaży
Sprzedaż ubezpieczeń w systemie direct zmierza podobną drogą
rozwoju jak bankowość elektroniczna. W opinii gazety „Dziennik.WSJ
Polska” (Nr z 30.06.2008 r.), ubezpieczyciele prowadzący do tej pory
jedynie sprzedaż bezpośrednią zaczynają stawiać na tradycyjne oddziały.
Na przykład Link4 otworzył swój kolejny oddział w Katowicach, a podobne
działania rozważają również inne towarzystwa direct. Według Agnieszki
Dąbrowskiej, dyrektor departamentu sprzedaży, marketingu i obsługi
klienta w Axa Ubezpieczenia, AXA poza Polską często stosuje tzw.
multichannel, czyli oferowanie jak najwięcej możliwości kontaktu z
towarzystwem i w Polsce także się do tego przymierza. Budowę sieci
rozważa również Liberty Direct – pisze gazeta. Zdaniem Rafała
Karskiego, dyrektora marketingu Liberty Direct, jego firma w
przyszłości nie wyklucza zastosowania takiego rozwiązania.. Karski
podkreśla, że możliwe, iż droga którą poszła bankowość internetową
będzie jednym z nich.
„Dziennik.WSJ Polska” zauważa, że jeszcze kilka lat temu w sprzedaży
bezpośredniej można było wykupić wyłącznie polisy komunikacyjne.
Obecnie w ofercie znajdują się także ubezpieczenie mieszkania, podróży,
a także proste ubezpieczenia na życie. A jeśli chodzi np. o
ubezpieczenia na życie, to tradycyjnie Polacy wolą kontakt z
człowiekiem. Dlatego też zdaniem dyr. Dąbrowskiej z Axa Ubezpieczenia
powstawanie np. kiosków ubezpieczeniowych jest bardzo realne.
Sprawcy szkód będą częściej dostawali wezwania do ich pokrycia
Żądając od sprawców szkód ich pokrycia w ramach tzw. postępowania
regresowego, już teraz ubezpieczycielom udaje się odzyskać ponad 100
mln zł rocznie. Jednak ta kwota mogłaby być nawet dwa razy większa,
gdyż przeciętnie około 40-50 proc. postępowań regresowych nie kończy
się sukcesem - podaje „Gazeta Prawna" (Nr z 30.06.2008 r.). Tą średnią
zaniżają sytuacje, w których regres ma być skierowany do osoby
fizycznej – wtedy skuteczność spada do 20-30 proc. W opinii dziennika,
najczęściej dotyczy to przypadków, w których sprawcą wypadku jest osoba
kierująca pojazdem po pijanemu (około 80 proc. przypadków). Inną
istotną podstawą do regresu jest ucieczka z miejsca wypadku czy jazda
samochodem bez prawa jazdy. „Prawna” pisze, że stosunkowo najrzadziej
zdarza się, że towarzystwa zarzucają klientom, że nie starali się
złagodzić skutków zdarzenia. Dlaczego ? To ubezpieczyciel musi bowiem
udowodnić, a takie spory są zawsze zawiłe i długotrwałe. Dlatego przy
mniejszych szkodach towarzystwa nie dochodzą roszczeń, gdyż nawet w
przypadku wygranej często dłużnicy unikają regulowania zobowiązań –
tłumaczy dziennik. Kończą się jednak prace nad nowelizacją ustawy o
udostępnianiu informacji gospodarczych, która przewiduje m.in., że
towarzystwa będą mogły wpisywać dane takich dłużników do baz danych
osób nieregulujących swoich zobowiązań na czas. Dla sprawców szkód
oznacza to, że coraz częściej będą dostawali wezwania do pokrycia
szkód.