Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Kolejny pomysł utworzenia towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych przez banki spółdzielcze, samorządy i firmy z branży rolno-spożywczej zaproponował Jan Socha, były prezes Towarzystwa Ubezpieczeń Agropolisa. Jego zdaniem, potrzeba na to około 13,5 mln zł. Według TUW ten miałby zapewnić tanią ochronę dla branży rolniczej i samorządów - pisze "Parkiet"(Nr z 24.05.2010 r.). Według danych KNF w 2009 r. samorządy wydały na składki około 700 mln zł, a ubezpieczyciele wypłacili im około 100 mln zł odszkodowań. TUW zaś mógłby zapewnić tanią ochronę dla branży rolniczej i samorządów. Socha szacuje, iż sektor rolno-spożywczy mógłby zagwarantować nawet 700 – 900 mln zł rocznej składki w najbliższych latach, a w dłuższym terminie nawet 1,5 mld zł rocznie - podaje dziennik. Tym bardziej, że rynek ubezpieczeń dla rolników jest w Polsce wciąż niezagospodarowany. Towarzystwa zbierają z polis rolnych zaledwie 350 mln zł składek, przy średniej składce z OC rolników około 31 zł, a z ubezpieczeń budynków rolnych - 282 zł.
"Parkiet" pisze, że nowy ubezpieczyciel stworzyłby konkurencję przede wszystkim dla Concordia Polska TUW, którego portfel w znacznym stopniu wypełniony jest polisami rolnymi i w którym większość udziałów do 1999 r. miały banki spółdzielcze (później oddały one kontrolę niemieckiemu holdingowi Concordia Versicherung).
Axa TUiR powiększyła straty w I kw.2010 r.
Polskie spółki francuskiej grupy finansowej Axa w I kwartale br. straciły 14,7 mln zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2009 r. ich strata wyniosła 6,8 mln zł.- donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 25.05.2010 r.). Firmy powiększyły straty, mimo że zebrały więcej składek z polis niż w I kwartale 2009 r. I tak, Axa TUiR miało wynik netto na poziomie minus 7,4 mln zł (minus 1,9 mln zł rok temu), zaś .Axa Życie TU wynik netto na poziomie minus 7,3 mln zł (przed rokiem minus 4,9 mln zł).
Towarzystwo majątkowe zanotowało przy tym 41,7 proc. większe przychody z polis (12,3 mln zł) - podaje dziennik. Ubezpieczyciel, który dopiero zdobywa rynek, a specjalizuje się w ubezpieczeniach dla firm, wciąż inwestuje w rozwój. Spółka odnotowała wzrost kosztów działalności do 6,3 mln zł, a więc o blisko 40 proc.
Według gazety, Axa TUiR przekazuje reasekuratorom wszystkie swoje przychody z polis nowych klientów korporacyjnych, albowiem nie posiada tak dużych kapitałów, aby brać na siebie ryzyko związane z umowami, które podpisuje (ma za małą tzw. pojemność ubezpieczeniową).
Świadczenie ubezpieczeniowe nie będące odszkodowaniem to przychód w PIT
Osoba prywatna, otrzymując od ubezpieczyciela świadczenie, które nie ma charakteru odszkodowawczego, musi je rozliczyć w zeznaniu podatkowym - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.05.2010 r.). Natomiast otrzymanie świadczenia nienależnego przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą czy też odszkodowania o charakterze spornym powinno być opodatkowane jak inne dochody z działalności gospodarczej. Jak zauważa gazeta, "w wyniku sporów z firmami ubezpieczeniowymi osoby ubezpieczone mogą otrzymać świadczenia, które nie wynikają z umowy. Ubezpieczyciel, wypłacając świadczenie, może nie wiedzieć, że w danym przypadku brak jest obowiązku prawnego jego wypłaty, bądź też ma świadomość, że jego wypłata jest sporna. Wypłata takiego świadczenia (tzw. kulancja) może być podyktowana np. względami społecznymi lub marketingowymi" - pisze "DGP". Dziennik pisze, powołując sie na Artura Olesia, wiceprezesa zarządu KSK Doradcy, iż w "przypadku wypłaty przez ubezpieczyciela świadczenia nienależnego, które nie ma charakteru odszkodowawczego w rozumieniu prawa ubezpieczeń, osoba fizyczna – odbiorca świadczenia, otrzyma przychód z tzw. innych źródeł".
Polacy kupują mało polis od żywiołów
Według "Gazety Wyborczej"(Nr z 25.05.2010 r.). Tylko nieco ponad 7 mln Polaków wykupiło polisy od żywiołów. Z szacunków ubezpieczycieli wynika, że W Polsce ubezpieczonych jest zaledwie 40 proc. domów, a na terenach zagrożonych powodzią ten odsetek jest niższy. Jak zauważa "GW", ubezpieczeni jednak nie mogą być pewni, że odszkodowania pokryją wszystkie szkody wyrządzone przez powódź. Dlaczego? Ponieważ ich odbudowa prawdopodobnie będzie dużo droższa niż ich wartość sprzed powodzi, zadeklarowana przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, zwłaszcza w przypadku starszych domów. Albowiem niewiele osób wybiera droższą opcję, gwarantującą wypłatę tzw. wartości odtworzeniowej. Te ubezpieczenia są jednak znacznie droższe i większość osób po wyliczeniu wysokości składki z nich rezygnuje - pisze "Wyborcza". Zdaniem Marcina Tarczyńskiego z Polskiej Izby Ubezpieczeń, jednak "warto zapłacić więcej i w razie nieszczęścia mieć pewność, że odszkodowanie pokryje koszty zniszczeń".
Według dziennika, od dwóch lat trwają prace w MSWiA nad Narodowym Programem Ubezpieczeń.