Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wprowadzenie podatku od aktywów instytucji finansowych w kształcie proponowanym przez PiS kosztowałoby ubezpieczycieli ok. 0,5 mld zł rocznie - uważa Grzegorz Prądzyński z Polskiej Izby Ubezpieczeniowej..Z kolei spowodowałoby to podwyższenie składek przez towarzystwa - twierdzi prezes PIU w "Dzienniku Gazecie Prawnej" (Nr z 21.02.2011 r.). Gazeta przypomina, iż przygotowany przez PiS projekt ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych przewiduje opodatkowanie aktywów np. banków krajowych, oddziałów banków zagranicznych, oddziałów instytucji kredytowych, krajowych zakładów ubezpieczeń i zagranicznych zakładów reasekuracji oraz funduszy inwestycyjnych. Podstawą opodatkowania miałaby być suma aktywów danej instytucji. Stawka podatku miałaby wynieść 0,39 proc. podstawy opodatkowania. Zdaniem prezesa Prądzyńskiego, zamiar opodatkowania branży ubezpieczeniowej jest "działaniem niezrozumiałym, podyktowanym chwilą, któremu należy zdecydowanie stawić opór" - pisze "DGP". Prądzyński zaznacza, iż "sytuacja branży ubezpieczeniowej jest bardzo trudna". Tzw. strata techniczna w ubezpieczeniach majątkowych po trzech kwartałach ub.r. wyniosła 1,1 mld zł, m.in. z powodu ubiegłorocznych powodzi, a ubezpieczyciele wypłacili w 2010 r. 1,6 mld zł za ponad 260 tys. szkód powodziowych. W opinii prezesa PIU nie ma jednak ryzyka upadłości zakładów ubezpieczeniowych. "Jego zdaniem, opodatkowanie aktywów ubezpieczycieli spowoduje w rzeczywistości opodatkowanie papierów dłużnych Skarbu Państwa, oraz lokat długoterminowych stanowiących zabezpieczenie zobowiązań wobec klientów i poszkodowanych.
Link4 musi przeprosić pośredników i ubezpieczeniowych za reklamy
Link4 do 8 marca br. ma przeprosić w prasie i telewizji agentów ubezpieczeniowych za reklamy naruszające dobre obyczaje. Ubezpieczyciel ma ponadto wpłacić 100 tys. zł na rzecz Zamku Królewskiego w Warszawie - orzekł sąd apelacyjny w Warszawie. "Utrzymał tym samym wyrok sądu gospodarczego z 8 stycznia 2010 r." - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 22.02.2011 r.) za komunikatem Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych.
Sąd apelacyjny podtrzymał też zakaz emisji większości reklam podważających profesjonalizm agentów ubezpieczeniowych i ukazujących ich w negatywnym świetle. Dziennik przypomina, iż "reklamy Link4 przedstawiały płaczliwych, zrozpaczonych mężczyzn, a ich bezradność podkreślano hasłami: "nie daj wziąć się na litość", "w całej Polsce agenci ubezpieczeniowi bardzo cierpią, ponieważ już 300 tysięcy kierowców porzuciło ich dla Link4". W związku z tym Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych (PIPUiF) wytoczyła Link4 proces w obronie pośredników oraz domagała się sprostowania nieprawdziwych informacji podawanych w reklamach przez firmę. Link4 informowała bowiem, iż jej produkty są tańsze, ponieważ nie płaci prowizji pośrednikom ubezpieczeniowym. Tymczasem badania wykazały - pisze "DGP" - że "ceny polis w Link4 nie należały do najtańszych, a przedstawiciel Link4 sam przyznał w toku sprawy, że firma płaci prowizje od umów, ale pracownikom" .
Będzie dywidenda z PZU
Zarząd Grupy PZU rozmawia z radą nadzorczą na temat zagospodarowania nadwyżki kapitałowej wynoszącej kilka miliardów złotych - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.02.2011 r.). Dzięki temu dywidenda może być wyższa niż zakładane obecnie 25-45 proc. zysku - twierdzi gazeta. Jednak w opinii Przemysława Dąbrowskiego, wiceprezesa zarządu PZU SA, wypłata całej nadwyżki nie jest możliwa ze względów bezpieczeństwa firmy. Wprawdzie w styczniu br. prezes PZU zapowiedział, że dywidenda z zysku za 2010 r. może znaleźć się w górnej części przedziału przewidzianego w polityce dywidendowej grupy, tym niemniej analitycy spodziewają się, że ubezpieczyciel w całym roku zmniejszy zysk netto do 2,35 mld zł z 3,76 mld zł wypracowanego przed rokiem.
A wiceprezes Dabrowski powiedział - podaje "GW" za agencją Reuters - ze wynikami za czwarty kwartał ubezpieczyciel nie rozczaruje inwestorów. "Powinniśmy być blisko konsensusu, jaki opracowali analitycy rynkowi" - powiedział Dąbrowski.
Grupa Europa zarobiła w 2010 r. ponad 150 mln zł
Do 150,5 mln zł (według międzynarodowych standardów rachunkowości, MSR), wzrósł w 2010 r. zarobek grupy kapitałowej Europa należącej do Getin Holdingu, firmy kontrolowanej przez Leszka Czarneckiego - informuje "Parkiet"(Nr z 22.02.2011 r.). Towarzystwa ubezpieczeniowe: Europa i Europa Życie zebrały 700 mln zł składek przypisanych brutto (wg MSR), o 16 proc. więcej niż w 2009 r. Ponadto, w II połowie 2010 r., w porównaniu do I połowy ub.r. zwiększył się zarobek brutto spółek Europa w segmencie ubezpieczeń majątkowych i inwestycyjnych, spadł natomiast w segmencie ubezpieczeń na życie. Według dziennika, zarząd TU Europa rekomenduje wypłatę dywidendy z zysku za 2010 r. w wysokości 100 mln zł. Gazeta podkreśla, iż w 2010 r. nie było wypłaty dywidendy za 2009 r..
Zdaniem Jacka Podoby, prezesa zarządu TU Europa, "spółka bardzo uważnie przygląda się rynkom wschodnim pod kątem akwizycji oraz rozwija współpracę ze spółkami z grupy Getin Holding już tam obecnymi" - zauważa "Parkiet".