Amerykański AIG, uratowany przez rząd USA przed bankructwem, aby spłacić dług wobec Fed, będzie musiał sprzedać część swojego majątku – donosi „Gazeta Wyborcza”(Nr z 19.09.2008 r.).Według dziennika, zakupem tym zainteresowany jest m.in. PZU SA. Zdaniem Michała Witkowskiego, rzecznika prasowego PZU, jest jednak za wcześnie, żeby mówić o kupnie części AIG przez polskiego ubezpieczyciela. „GW” twierdzi zaś, powołując się na nieoficjalne informacje, że PZU SA od pewnego czasu analizuje możliwość kupna aktywów AIG w naszym regionie Europy. I jeśli tylko majątek amerykańskiego ubezpieczyciela zostanie wystawiony na sprzedaż, PZU SA na pewno o niego zawalczy. Według „Wyborczej”, która powołuje się także na światowe agencje prasowe, zakupami majątku AIG zainteresowane są tym też wszystkie największe europejskie firmy ubezpieczeniowe, m.in. obecne w Polsce Generali, AXA i Allianz. Ten ostatni - według niepotwierdzonych informacji - miał w niedzielę zaproponować amerykańskim władzom AIG przejęcie ich europejskich aktywów i udzielenie prywatnej pożyczki pozwalającej uniknąć bankructwa –donosi gazeta. W opinii dziennika apetyty PZU na AIG może jednak poskromić Komisja Nadzoru Finansowego i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Ubezpieczyciele niechętni złagodzeniu kar za brak polisy komunikacyjnego OC
Sejmowa Komisja "Przyjazne Państwo" przygotowuje przepisy, które pozbawią policjantów prawa do zabierania pojazdów w sytuacji, gdy na przykład zatrzymany do kontroli kierowca nie posiada przy sobie dowodu rejestracyjnego samochodu czy polisy ubezpieczenia OC – podaje „Polska”(Nr z 19.09.2008 r.). Według dziennika, towarzystwa ubezpieczeniowe bardzo krytycznie wypowiadają się na temat tego poselskiego pomysłu komisji Janusza Palikota. Przedstawiciele zakładów ubezpieczeń argumentują, że perspektywa odholowania samochodu na parking jest w zasadzie dla prowadzących pojazdy jedynym mobilizatorem, zaś zagrożenie wysokimi wydatkami skłania wielu kierowców do wykupienia polisy OC, chroniącej od przykrych efektów kraksy. Zdaniem Jana Grzegorza Prądzyńskiego, wiceprezesa Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) – zauważa gazeta - jeżeli pomysł Janusza Palikota wejdzie w życie, kierowcy potraktują komunikacyjne OC jako ubezpieczenie nieobowiązkowe. W opinii wiceprezesa PIU , złagodzenie kar za brak polisy OC może zdecydowanie pogorszyć sytuację ofiar wypadków drogowych, ponieważ doprowadzi do wzrostu liczby nieubezpieczonych pojazdów.
Eureko zmienia strategię ?
Zdaniem Zdzisława Gawlik, wiceministra skarbu państwa, upływ czasu oraz postawa stron coraz bardziej uprawdopodobniają ugodę z Eureko – pisze „Parkiet" (Nr z 18.08.2008 r.). MSP z powodu ostatnich zawirowań na światowym rynku finansowym zyskało atut w negocjacjach. Eureko zależy na jak najszybszym zawarciu ugody i otrzymaniu odszkodowania za PZU. Mniejszościowy akcjonariusz PZU ma niewielki pakiet akcji Lehman Brothers oraz warte 100 mln euro papiery dłużne upadłego banku. Niedawno przedstawiciele Eureko zapewniali wprawdzie – pisze "Parkiet" - że ich firma jest w dobrej sytuacji finansowej i pytania o zaangażowanie w spółki mające kłopoty są "bez sensu". Jednak później przyznali, że poniosą stratę w wyniku upadłości amerykańskiego banku. Holenderski inwestor prawdopodobnie będzie musiał też odpisać pół miliarda euro z powodu dużego spadku kursu akcji portugalskiego Banco Comercial Portugues – twierdzi gazeta.
Będzie bez podatku Religi
Narodowy Fundusz Zdrowia będzie mógł dochodzić od sprawców wypadków drogowych lub ich ubezpieczycieli zwrotu kosztów leczenia poszkodowanych – zakłada projekt noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Projekt ustawy został już przekazany Komitetowi Rady Ministrów – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z 17.09.2008 r. Zgodnie z projektem, zlikwidowany zostanie obowiązek odprowadzania przez firmy ubezpieczeniowe do NFZ zryczałtowanej opłaty na leczenie ofiar wypadków komunikacyjnych. NFZ będzie otrzymywał od sądu odpis lub wyciąg orzeczenia kończącego postępowanie karne. Zyska również prawo do informacji z policyjnych baz, a także uprawnienie do otrzymania informacji od ubezpieczycieli. Według resortu zdrowia, wprowadzenie konstrukcji kompensacji szkody, opartej na dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych, zwiększa zakres odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń, ale jednocześnie likwiduje ryczałt. Zatem składki powinny co najmniej utrzymać się na dotychczasowym poziomie – pisze „GU” za PAP. Kontynuowanie bowiem poboru opłaty ryczałtowej doprowadziłoby do wzrostu wysokości składki o około 18 proc.
W ocenie resortu zdrowia, proponowane rozwiązania nie oddziałują na czynniki decydujące o wymiarze składki ubezpieczeniowej i w związku z tym nie mogą stanowić dla ubezpieczycieli podstawy do automatycznego podniesienia jej. W przypadku braku polisy, odpowiedzialnym wobec NFZ będzie sprawca zdarzenia.
Koniec automatyzmu przedłużania polisy komunikacyjnego OC ?
Przepisy o automatycznym przedłużeniu wygasającej polisy OC komunikacyjnej na kolejne dwanaście miesięcy zostaną zniesione – twierdzi „Gazeta Wyborcza” (Nr z 18.09.2008 r.), powołując się m.in. na Magdalenę Kobos, rzeczniczkę Ministerstwa Finansów. W najbliższym czasie zostanie przygotowany projekt nowelizacji ustawy o obowiązkowych ubezpieczeniach. Prace nad nim prowadzi grupa robocza ds. przeglądu prawa ubezpieczeń gospodarczych Rady Rozwoju Rynku Finansowego przy Ministrze Finansów. Według „ Wyborczej”, oprócz likwidacji automatyzmu, eksperci przy Ministerstwie Finansów i UOKiK chcą kolejnych zmian w ustawie. Do potwierdzenia zawarcia umowy z ubezpieczycielem wystarczyć ma tylko wydruk komputerowy, np. dowód opłacenia składki. Kontrolującemu policjantowi który zechce sprawdzić, czy kierowca posiada ważną polisę, ma wystarczyć nawet e-mailowa korespondencja z ubezpieczycielem świadcząca o tym, że chcemy się u niego ubezpieczyć. Nie będzie wymagana oryginalna umowa podpisana z zakładem – informuje dziennik.
W opinii Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych, problemy z podwójnym ubezpieczeniem ma w całej Polsce tysiące kierowców. Do Rzecznika Ubezpieczonych wpływa masa skarg od osób, które na takie ubezpieczenie się nie zgadzają.
Tymczasem ubezpieczyciele podkreślają, że w przypadku braku nowej polisy na barki sprawcy wypadku spadnie poniesienie kosztów związanych z leczeniem ofiar. Sytuacja ta dla sprawcy może być szczególnie dotkliwa, od sierpnia 2008 r. przepisy pozwalają starać się o odszkodowanie za straty moralne po stracie najbliższych.
Polisy zdrowotne bardziej atrakcyjne niż abonamenty
Indywidualne abonamenty przegrały z polisami – donosi „Rzeczpospolita" (Nr z 18.09.2008 r.). Według gazety, sieci prywatnych placówek służby zdrowia etap konkurowania z ubezpieczycielami mają już za sobą. Dziś coraz częściej oprócz lub zamiast abonamentów przychodnie proponują indywidualnym klientom wykupienie ubezpieczenia. Abonamenty pozostały tylko w ofercie dla klientów korporacyjnych. Centrum Medyczne Damiana przygotowało rozmaite pakiety dla korporacji. Z formalnego punktu widzenia abonamentów dla klientów indywidualnych nie ma też Medicover - firma proponuje za to wykupienie ubezpieczenia medycznego w powiązanej z nią spółce Medicover Försäkrings. Tam, gdzie indywidualni klienci mają do wyboru oba rodzaje produktów, zwykle taniej jest sięgnąć po polisę – twierdzi dziennik. Na przykład Lux-Med przygotował dwa pakiety dla klientów indywidualnych, ale jednocześnie zachęca do zakupu polis Inter Risk, PZU Życie i Ergo Hestii. Dla klienta, któremu zależy na pakietowym dostępie tylko do podstawowych usług tej sieci, będzie to tańsze rozwiązanie. Kupno polisy Inter Risk proponuje także Enel-Med. Zdaniem Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych, polisy pokrywające koszty korzystania z krajowej prywatnej służby zdrowia wciąż są mało popularne. Towarzystwa, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym, sprzedają znacznie więcej ubezpieczeń kosztów leczenia za granicą Do Rzecznika Ubezpieczonych trafiła tylko jedna skarga związana z ubezpieczeniami medycznymi, dotycząca towarzystwa Axa Życie, które sprzedało polisę życiową wraz z produktem zdrowotnym. Klientka poskarżyła się, że ubezpieczyciel nie dotrzymał terminów realizacji świadczeń medycznych, które zostały zagwarantowane w polisie.