Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Nowa baza danych UFG o ubezpieczeniach OC ma przynieść oszczędności ubezpieczycielom, a nie spadek cen polis - twierdzi "Parkiet"(Nr z 11.03.2011 r.). Według gazety, mechanizm proponowany przez UFG jest porównywalny z Biurem Informacji Kredytowej, albowiem z szacunków wynika, że nawet 10 proc. kierowców może podawać mylną wysokość zniżek za bezwypadkową jazdę. Dzięki bazie UFG, towarzystwa będą mogły weryfikować deklaracje kierowców. Umowę potwierdzającą przystąpienie do programu podpisało 25 z 29 firm, zbierających 99,8 proc. składki OC z rynku. Prawo korzystania z systemu ubezpieczyciel uzyskuje po przekazaniu informacji o co najmniej 70 proc. polis, 30 proc. zdarzeń oraz 30 proc. wypłat - pisze dziennik. Zdaniem UFG, obecnie warunki te spełniło około połowy towarzystw.
Witold Jaworski, członek zarządu PZU, szef rady UFG uważa, iż baza pozwoli dostosować składkę ubezpieczeniową do rzeczywistego przebiegu ubezpieczenia. Według gazety, "nie oznacza to, że ceny ubezpieczeń OC zaczną z tego powodu spadać". W opinii Pawła Biska, prezesa zarządu Benefii, składka musi wzrosnąć. "Nie ma powodu, dla którego w Polsce płaci się za OC średnio 380 zł, a w Austrii też 380, ale euro. Części zamienne czy lakier kosztują u nas tyle samo" – podkreśla prezes Bisek.
"Parkiet" zauważa, iż w projekcie noweli ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, skierowanym do Sejmu w lutym br. jest zapis "umożliwiający firmom występowanie do ubezpieczonych o dopłatę składki".
Kataklizm w Japonii spowoduje wysokie straty ubezpieczycieli i reasekuratorów
Trzęsienie ziemi i gigantyczne tsunami w Japonii to wielkie straty ubezpieczycieli i światowych reasekuratorów, których notowania drastycznie poszły w dół w oczekiwaniu kolejnej fali ogromnych odszkodowań. Ton redukcjom nadają Scor, Hannover Re, Swiss Re i Munich Re, największe europejskie firmy reasekuracyjne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 11.03.2011 r.). Według tych spółek, które zabezpieczają koszty funkcjonowania bezpośrednich ubezpieczycieli, jest jeszcze za wcześnie na oszacowanie strat własnych i całej branży.
Kataklizm już zaliczono do jednej z czterech wielkich katastrof dla ubezpieczycieli, obok trzęsienia ziemi w San Francisco oraz huraganów tropikalnych w USA i w Zatoce Meksykańskiej - pisze gazeta. Zdaniem Joy Ferneyhougha, analityka branży ubezpieczeniowej w Banco Espirito Santo de Investimento z Londynu, koszty trzęsienia ziemi w Japonii "najprawdopodobniej zostaną równo rozłożone między największymi firmami reasekuracyjnymi".
Tymczasem reasekuratorzy jeszcze szacują szkody wywołane zeszłorocznymi powodziami w australijskim Queenslandzie i tegorocznym trzęsieniem ziemi w Christchurch w Nowej Zelandii. Według Swiss Re, odszkodowania z nowozelandzkiego kataklizmu wahają się od 6 mld dolarów do 12 mld dolarów. Na Swiss Re przypada kwota rzędu 800 mln dolarów - szacuje "DGP".
Baza informacji UFG przyniesie korzyści zarówno ubezpieczycielom jak i ubezpieczonym
"Od 2004 r. ubezpieczyciele mieli ustawowy obowiązek przekazywania do UFG informacji o polisach, zdarzeniach czy wypłatach odszkodowań. W praktyce jednak firmy były w tym względzie nie zawsze chętne do współpracy, nie widziały korzyści biznesowych, jakie może przynieść im baza. Dopiero opracowanie koncepcji projektu Ośrodka Informacji UFG, przeprowadzenie dziesięciomiesięcznego programu pilotażowego, który pokazał firmom, jak wiele mogą na bazie zyskać, zmobilizował całą branżę do aktywnego uczestnictwa" - mówi "Rzeczpospolitej"(Nr z 11.03.2011 r.) Elżbieta Wanat-Połeć, prezes zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W jej opinii, system ma służyć wszystkim, zarówno firmom, jak i ubezpieczonym. Dzięki wyłapaniu nieuczciwych klientów, ubezpieczyciele będą mogli zaoferować lepsze stawki cenowe kierowcom z jazdą bezszkodową. Kierowcy będą mogli sprawdzić w bazie informacji, w której firmie polisę OC ma sprawca wypadku. Dodatkowo, osoby wyjeżdżające za granicę będą mogły zwrócić się do UFG o zaświadczenie dotyczące własnej historii szkodowej, wymaganej niejednokrotnie przy kupnie polisy poza Polską. Prezes UFG twierdzi, iż towarzystwa zaś będą miały możliwość weryfikacji zgłaszających się do niech klientów, jako że "w bazie uwzględnione są informacje, czy dany kierowca brał udział w wypadkach, czy regularnie płaci składki, czy często zmienia ubezpieczycieli oraz czy miał przerwy w płaceniu OC. To kluczowe informacje przy przygotowywaniu oferty (...) Jeśli zauważymy, że któryś z ubezpieczycieli podejrzanie często sprawdza historię ubezpieczenia osób, które nie są jego klientami, będzie to sygnał, że informacje te są wykorzystywane do nieuczciwej konkurencji".
Dobre wyniki finansowe towarzystw BZ WBK-Aviva za 2010 r.
Towarzystwa ubezpieczeń BZ WBK-Aviva w 2010 r. zebrały łącznie 287,26 mln składki (270,23 mln zł rok wcześniej, wzrost o 6,3 proc. ) i wypracowały zysk brutto na poziomie 5,87 mln zł (1,7 mln zł przed rokiem, wzrost o 244,7 proc. ) - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 09.03.2011 r.). Na dobre wyniki spółek wpływ miały wysoka sprzedaż dotychczasowych produktów, efektywność kosztowa oraz dalszy rozwój oferty, nie tylko w zakresie klasycznych produktów bancassurance, tj. bezpośrednio powiązanych z ofertą bankową, ale nowych, oferowanych samodzielnie ubezpieczeń - pisze "GU", powołując się na Krzysztofa Charchułę, prezesa zarządu obu towarzystw BZ WBK-Aviva.
W 2010 r. spółki BZ WBK-Aviva wypłaciły klientom rekordową liczbę 4113 świadczeń i odszkodowań z tytułu zdarzeń ubezpieczeniowych na łączną kwotę 11,78 mln zł (5,43 mln zł rok wcześniej) Większość z nich dotyczyła wypłat z tytułu utraty pracy oraz szkód spowodowanych skutkami srogiej zimy, a także ulewnych deszczy i powodzi.
W br. oprócz podstawowej sprzedaży polis poprzez sieć placówek Banku Zachodniego WBK, towarzystwa będą kontynuować rozwój sprzedaży bezpośredniej zarówno poprzez call center jak i internet. Zwiększą także listę produktów dostępnych przez zdalne kanały. Jak pisze "Ubezpieczeniowa", celem spółek pozostaje zdobycie wraz z Bankiem Zachodnim WBK pozycji lidera w sektorze bancassurance.
Aviva TUO ze stratą 66 mln zł
Aviva TUO, majątkowa spółka -córka grupy Aviva odnotowała w 2010 r. aż 66 mln zł straty netto - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 09.03.2011 r.). Według dziennika, skutki ubiegłorocznych katastrof pogodowych odbiły się mocno na wynikach towarzystwa. Ubezpieczyciel wypłacił 139 mln zł odszkodowań, czyli o 54 mln zł więcej niż w 2009 r., co pogorszyło wynik techniczny spółki do minus ( -) 84 mln zł. Firma dodatkowo cały czas ponosi koszty powołania do życia pod koniec 2007 r. directu - podkreśla "DGP". A kanał direct był w 2010 r. "głównym motorem napędu wzrostu spółki" - pisze gazeta. "Składka z ubezpieczeń komunikacyjnych, która jest sprzedawana głównie za jego pośrednictwem, wzrosła o blisko 70 proc., do prawie 146 mln zł. Wszystkie przychody ze składki poszły w górę o 29 proc. i sięgnęły 259 mln zł".
Aviva zdecydowała się w biegłym roku na podniesienie cen polis. Skala podwyżek była podobna do rynkowej.