Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Aktualności z rynku > Ubezpieczenia majątkowe > Rzecznik Ubezpieczonych chce prawnie określić dokument polisy z internetu

Rzecznik Ubezpieczonych chce prawnie określić dokument polisy z internetu

Rzecznik Ubezpieczonych broni polis z internetu  i proponuje  zmianę art. 86 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, aby wyraźnie określić dokumenty wygenerowane elektronicznie jako ważne dokumenty potwierdzające zawarcie ubezpieczenia obowiązkowego – podaje „Dziennik. WSJ Polska" (Nr z  27.08.2008 r.). Według Krystyny Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych,  policja kwestionuje bowiem dokumenty potwierdzającego ubezpieczenie OC. A to jest  znacznym problemem przede wszystkim dla klienta.
Tymczasem – pisze gazeta - przedstawiciele ubezpieczycieli directowych nie mają wątpliwości, że polisy, które funkcjonują obecnie, są ważne i nie powinny być przez policję kwestionowane. W opinii Sławy Cwalińskiej-Weychert, wiceprezes  zarządu Link4, dokumenty ubezpieczeniowe wysyłane drogą elektroniczną były i są ważne, ponieważ gwarantują ochronę ubezpieczeniową tak jak dokumenty  bankowe, które nie wymagają dla potwierdzenia swojej ważności żadnych podpisów ani pieczątek. Podobnie uważa  Rafał Karski, dyrektor marketingu firmy Liberty Direct. Jego zdaniem, dokument potwierdzający zawarcie umowy ubezpieczenia przesyłany drogą elektroniczną spełnia wszystkie wymogi formalnoprawne.

Operacja plastyczna z polisy AXA

Ofertę ubezpieczeniową przeznaczoną specjalnie dla kobiet właśnie wprowadziło towarzystwo AXA. W ramach ubezpieczenia komunikacyjnego OC i AC firma oferuje m.in. pakiet, który chroni  nie tylko samo auto, lecz i także prowadzącą je  kobietę. Zapewnia  m.in. samochód zastępczy na cały okres powypadkowej naprawy – informuje „Polska”(Nr z 28.08.2008 r.).  Pakiet obejmuje także pokrycie kosztów niezbędnych operacji plastycznych, jeśli w wyniku kraksy  kobieta doznała obrażeń -– twierdzi w dzienniku Agnieszka Dąbrowska, dyrektor marketingu AXA Ubezpieczenia. Ubezpieczyciel zaś  wypłaca pieniądze przed operacją, a nie po niej, tak by kobieta nie musiała naruszać swoich oszczędności. Pakiet dla pań dostępny jest bez dodatkowych kosztów w przypadku wykupienia przez kierowcę płci żeńskiej pełnego ubezpieczenia komunikacyjnego (OC+AC+NNW). W opinii Marcina Brody z  firmy Ogma, którego opinię przytacza gazeta, produkt ten  ma jednak dwie poważne niedoskonałości. Chroni ubezpieczonego tylko, jeśli siedzi za kierownicą auta, oraz zapewnia stosunkowo niewielką kwotę na pokrycie kosztów chirurgii plastycznej. Pakiet dla kobiet w AXA gwarantuje wypłatę maksymalnie 20 tys. zł, co w praktyce wystarczy tylko na usunięcie kilku blizn czy przeszczep skóry w jednym miejscu, natomiast koszty operacji i późniejszej rehabilitacji po poważnym wypadku mogą wynieść nawet kilkadziesiąt tys. – pisze dziennik. Jeśli więc w wyniku wypadku konieczna jest rekonstrukcja całej twarzy, kwota z odszkodowania  wystarczy np. tylko na operację plastyczną nosa. Pakiet dla kobiet obejmuje: OC, AC, Zieloną Kartę oraz ubezpieczenie NNW

Polak i po szkodzie bez ubezpieczenia

Ponad 60 proc.  właścicieli budynków, zniszczonych w tym roku przez żywioły nie miało ubezpieczenia. Nawet rolnicy, którzy mają ustawowy obowiązek ubezpieczenia budynków gospodarczych, jak wynika z danych KNF, ubezpieczają się tylko w 20 proc. Nieoficjalne dane wskazują, że w Polsce może być nawet nieubezpieczona połowa gospodarstw – podaje „Dziennik. WSJ Polska"(Nr z  28.08.2008 r.).W opinii Andrzeja Maciążka, dyrektora biura zarządu PIU, jedną z przyczyn takiego stanu może być to, że Polaków nie stać na ubezpieczenia. Według gazety, istnieje także inny powód, dla którego Polacy nie chcą wydawać pieniędzy na ubezpieczenia – uważamy, że nic złego nie może im się nam przydarzyć. Nawet w miejscowościach dotkniętych skutkami katastrof w latach wcześniejszych mieszkańcy nadal nie chcą się ubezpieczać. W Blachowni w pow. Częstochowskim, gdzie w 2007 r. szalało tornado, w tym roku trąba powietrzna uszkodziła ponad 100 budynków mieszkalnych i gospodarczych. A  ponad 60 proc. mieszkańców nadal nie miało wykupionego ubezpieczenia. Dziennik cytuje Marka Bugałę, pośrednika ubezpieczeniowego, który twierdzi, że polisy nabywają w głównej mierze osoby, które wybudowały nowe domy lub korzystają z dopłat UE. Jego zdaniem,  skutki trąby powietrznej z 2007 r. zasygnalizowały mieszkańcom, że nie warto się ubezpieczać. Osoby nieubezpieczone otrzymały bowiem szybko pomoc od rządu, zaś na odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń trzeba było długo czekać. Zdaniem ekspertów, ludzie nie wyciągnęli wniosków nawet z wielkiej powodzi w 1997 r. -  w latach po powodzi nie było zmian w statystykach, które świadczyłyby o wzroście składek majątkowych. Zdaniem Maciążka, nawet klęka żywiołowa nie zmieniła mentalności Polaków.
 
Boom na polisy z sieci

Według  „Gazety Wyborczej” (Nr z 29.08.2008 r.), już 300 tys. klientów pożegnało swoich agentów - cieszy się Link4, pokazując w reklamach płaczących po stracie klientów pośredników ubezpieczeniowych.  Polisy sprzedawane przez internet i telefon idą jak świeże bułeczki – pisze dziennik. „Wyborcza” szacuje,  że tylko w pierwszych sześciu miesiącach br.  Polacy mogli wydać na polisy online grubo ponad 300 mln zł,  mniej więcej tyle samo, ile w całym 2007 r. Ubezpieczyciele direct są przekonani, że drugie półrocze będzie jeszcze lepsze niż pierwsze. Zdaniem  Damian Ziąbera, rzecznika Link4 w br.  na całym rynku sprzedaż przez telefon i internet sięgnie 800 mln zł, a w  przyszłym roku  nawet 1,5 mld zł! To byłoby już niemal 10 proc. całego rynku ubezpieczeniowego w Polsce szacowanego na 17 mld zł. Zdaniem gazety, dużo zależy od tego, kiedy ubezpieczenia bez pośrednictwa agentów zacznie sprzedawać PZU. Ubezpieczeniowy gigant zapowiadał w styczniu, że ze sprzedażą polis przez internet i telefon ruszy w połowie roku. Rosnący zapał Polaków do bezpośredniego kupowania ubezpieczeń przez telefon i internet niepokoi agentów – zauważa gazeta. . Niedawno wytoczyli Link4 proces za ostatnią kampanię reklamową. Chcą, żeby ubezpieczyciel wycofał reklamy, przeprosił i wpłacił milion złotych na cele społeczne. Sprawą kontrowersyjnych spotów zajęła się nawet komisja etyki reklamy, ale nie doszukała się w nich niczego złego.

Informacje prasowe z rynku

18.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Zadośćuczynienie za śmierć bliskiej osoby należy wyliczać indywidualnie

czytaj więcej



18.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Warta: składka w górę o 16 proc.

czytaj więcej



18.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Obniżenie składki do OFE - zarządzający inwestują ostrożniej

czytaj więcej