Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
W ubezpieczeniach OC ustala się kwotę - to jest sumę ubezpieczenia lub gwarancyjną - do której zakład ubezpieczeń będzie odpowiadał za szkody wyrządzone przez kontrahenta.
Sąd Najwyższy w uchwale potwierdził - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 14.02.2011 r.), że gdy suma wypłat renty przyznanej poszkodowanemu zrówna się z tą kwotą, odpowiedzialność ubezpieczyciela się kończy, natomiast nie kończy się odpowiedzialność sprawcy szkody. Sprawa dotyczyła odpowiedzialności OC szpitala za szkodę, której uległ Olgierd O tuż po urodzeniu, a szpital na wypadek takich zdarzeń i błędów lekarskich miał wykupioną polisę OC w PTU. Jak podaje gazeta, roczna suma gwarancyjna na jedno zdarzenie wynosiła 100 tys. zł. Rodzice chłopca, otrzymali i z PTU SA (po wygranej sprawie sądowej z ubezpieczycielem) łącznie ponad 73 tys. zł, wystąpili jednak do sądu z dalszymi roszczeniami. We wrześniu 2008 r. uprawomocnił się wyrok uwzględniający ich żądania w znacznej części, w tym podwyższający rentę do 1110 zł miesięcznie. Według dziennika, PTU wypłaciło na jego podstawie tym razem ponad 27 tys. zł, choć z wyroku wynikała kwota znacznie wyższa (nie licząc nieograniczonej w czasie renty). W marcu 2009 r. PTU wystąpiło do sądu o ustalenie, że obowiązek wypłat na rzecz Olgierda O. ustał. Sąd I instancji oddalił to żądanie, a sąd II instancji nie był pewny, czy w takiej sytuacji powództwo przeciwegzekucyjne jest dopuszczalne i skierował pytanie prawne do SN. Jak podaje "Rzeczpospolita", SN potwierdził, że zapłata ubezpieczenia OC – po wyroku zasądzającym świadczenie okresowe (rentę) – kwoty równej sumie gwarancyjnej może być podstawą takiego powództwa. Ponadto, sąd orzekł, iż " w razie wytoczenia przez Olgierda O. sprawy przeciwko szpitalowi sąd musi ocenić, czy zarzut przedawnienia nie stanowi nadużycia prawa przez szpital. Jeśliby tak było, sąd może zarzutu przedawnienia nie uwzględnić i zasądzić rentę od szpitala".
BRE Ubezpieczenia: 33 proc. wzrost przypisu z polis komunikacyjnych sprzedawanych przez kanał direct
Wchodzące w skład grupy BRE spółki, zajmujące się dystrybucją ubezpieczeń odnotowały w 2010 r. wzrost sprzedaży. Zebrały 840 mln zł składki wobec 550 mln zł rok wcześniej. Natomiast poprzez direct (internet i telefon) odnotowały 102 mln zł przychodów (wobec 69 mln zł w 2009 r.), z czego ponad 90 mln zł z polis komunikacyjnych, a więcej o 33 proc.- podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.02.2011 r.). Według Pawła Zylma, mimo trudności branży, w 2010 r. sprzedaż w kanale direct okazała się rentowna. "Jest to zasługą oferty produktowej oraz dobrej znajomości klientów – żeby kupić ubezpieczenie, muszą oni mieć konto w mBanku lub MultiBanku" - pisze gazeta. Ubezpieczyciel – podobnie jak reszta rynku – podniósł w 2010 r. ceny OC komunikacyjnego średnio o 15 proc. Polisy OC i AC komunikacyjne można już kupić za pośrednictwem sieci mKiosków ( BRE Ubezpieczenia rozpoczęło testowanie sprzedaży swoich produktów za ich pośrednictwem). Bank ma 65 mKiosków, zlokalizowanych w galeriach handlowych i marketach. Według Pawła Zylma jest to na razie pilotaż, który obejmuje część kiosków. Do końca maja br. firma chce ocenić atrakcyjność tego kanału sprzedaży. BRE Ubezpieczenia chce docelowo oferować ubezpieczenia we wszystkich mKioskach.
Towarzystwa podnoszą ceny polis komunikacyjnych
Kolejne towarzystwa ubezpieczeniowe podnoszą ceny oferowanych przez siebie polis komunikacyjnych. W PZU wzrost cen może sięgnąć 10 proc. - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 15.02.2011 r.). Według gazety, decyzję w tej sprawie podjęły największe polskie firmy ubezpieczeniowe: Warta, InterRisk, HDI-Asekuracja oraz - pisze dziennik, powołując sie na nieoficjalne informacje - także PZU. Natomiast Allianz ma podnieść OC dla klientów indywidualnych o około 20-proc. (spółka nie potwierdziła tych informacji). HDI-Asekuracja podjęła zaś decyzję o podwyżkach OC rzędu 3 – 4 proc. "Rzeczpospolita" szacuje udział ubezpieczeń komunikacyjnych w składce przypisanej brutto ogółem na przekraczający 50 proc. w przypadku dziewięciu spośród dziesięciu największych polskich towarzystw majątkowych. A ci po trzech kwartałach 2010 r. stracili na oferowaniu tych polis około 1 mld zł; stracili w I – III kwartale 2010 r. na sprzedaży autocasco 379,5 mln zł, a OC 556,3 mln zł. Branża od wielu kwartałów nie zarabia na OC - podkreśla gazeta i dodaje, że ubezpieczyciele na poważnie wzięli się za poprawianie wyników. "Ponieważ decydują się na to wszystkie największe firmy, zarządy ubezpieczycieli mniej niż w ubiegłym roku obawiają się ucieczki klientów". Na przykład Warta dokonała korekty taryf dla pojazdów innych niż osobowe (dotyczyło to wybranych, najbardziej szkodowych rodzajów pojazdów na wybranych obszarach Polski). Jedynym dużym towarzystwem, które odpowiedziało, że ostatnio nie podwyższało i w najbliższym czasie nie planuje podwyższać cen ubezpieczenia OC komunikacyjnego dla klientów indywidualnych, jest Ergo Hestia - twierdzi dziennik.
Warta za 2010 r. nie odnotowała straty finansowej
Warta TUiR zakończyła 2010 rok zyskiem. Ubiegłoroczny zysk to w dużej mierze zasługa dobrych wyników w IV kw. 2010 r. Ubezpieczyciel zarobił w tym okresie ponad 46 mln zł netto - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.02.2011 r.). Według gazety, poprawę sytuacji spółki widać także w przychodach. Witold Walkowiak, wiceprezes zarządu Warty twierdzi, iż ubezpieczycielowi udało się zahamować spadek przypisu składki, dotkliwy w 2009 r. i w pierwszych miesiącach 2010 r. . W efekcie majątkowa Warta odnotowała w ub.r. prawie 2 mld zł przypisu składki, co przyniosło wzrost o 7,3 proc. rok do roku. Zdaniem Jarosława Parkota, prezesa zarządu Warty od lipca 2009 r., "przyczyniła się do tego wysoka dynamika sprzedaży w drugiej połowie roku (...) Spółka zwiększyła w tym okresie sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych (mimo podwyżki cen OC o średnio 10 proc.) o 21 proc., a o 30 proc. sprzedaż ubezpieczeń korporacyjnych". Jarosław Parkot podkreśla, że celem na najbliższe lata jest odbudowanie pozycji towarzystwa w segmencie majątkowym. Parkot zastrzega się, iż "nie chodzi mu o ściganie się o drugie miejsce na rynku. Ważniejsza będzie dla niego dbałość o wyniki finansowe".