Sąd Najwyższy orzekł 7 lutego 2008 r., ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody na osobie wyrządzone przez kierującego pojazdem, w tym także pasażerowi będącemu wraz z kierowcą współposiadaczem tego pojazdu ( Sygn. akt III CZP 115/07). Zdaniem SN, ubezpieczyciel nie może więc odmówić wypłaty odszkodowania za szkodę spowodowaną przez kierowcę, który jest współposiadaczem pojazdu wraz z małżonkiem, dzieckiem, swoim rodzicem, wspólnikiem w spółce cywilnej itp., jeśli byli pasażerami i doznali szkody na osobie – podaje „Gazeta Prawna”(Nr z 08.02.2008 r.). Tym samym pozytywnie odpowiedział na pytanie Rzecznika Ubezpieczonych, który zwrócił się do SN o rozstrzygnięcie wątpliwości prawnych, czy ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody wyrządzone przez kierującego pojazdem każdemu pasażerowi, w tym osobie bliskiej, będącej współposiadaczem pojazdu, w związku z ruchem, któremu wyrządzono szkodę. RzU uzasadnieniu stwierdził, że z jego obserwacji wynika, iż w toku postępowania likwidacyjnego prowadzonego na podstawie takiej umowy często pojawia się problem odmowy uznania roszczeń zgłaszanych przez osoby bliskie posiadacza pojazdu. Wynika to w dużej mierze z rozbieżności w orzecznictwie – pisze gazeta . SN podjął uchwałę korzystną dla poszkodowanych, ale – według dziennika - dopiero uzasadnienie uchwały SN pozwoli ocenić jej skutki dla ubezpieczycieli
Odszkodowania z ugod sądowych bez podatku
W
Senacie odbędzie się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o
podatku dochodowym od osób fizycznych – informuje „Gazeta Prawna”(Nr z
06.02.2008 r.). Nowelizacja zakłada - zgodnie z wyrokiem Trybunału
Konstytucyjnego - uznanie, iż odszkodowania przyznane na podstawie
ugody sądowej są wolne od podatku dochodowego. Zmiana ta spowoduje
wzrost liczby ugod sądowych dotyczących odszkodowań – powiedział
gazecie Paweł Jabłonowski, doradca podatkowy w Kancelarii Prawnej
Chałas i Wspólnicy. Z kolei Dorota Stawicka, starszy konsultant w
Dziale Doradztwa Podatkowego KPMG, podkreśla, iż nowelizacja niweluje
nierówność wobec prawa.
Według
specjalistów, z podatku nie będą zwolnione odszkodowania z ugod
pozasądowych, ze względu na niebezpieczeństwo wypłaty fikcyjnych
odszkodowań.
Komplementarne i suplementarne ubezpieczenie zdrowia
Nad rządowym projektem ustawy o dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych debatował zespół ds. finansowania ochrony zdrowia i ubezpieczeń. W spotkaniu wzięli udział m.in. przedstawiciele ministerstwa zdrowia, związków zawodowych, samorządu terytorialnego, pracodawców oraz pacjentów – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” (www.gu.com.pl z 08.02.2008 r.). Projekt ustawy wprowadza dwa rodzaje dodatkowych ubezpieczeń - komplementarne i suplementarne. Pacjent będzie płacił obowiązkową składkę do Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), a jednocześnie posiadał wykupioną dodatkową polisę. I tak, dzięki ubezpieczeniu suplementarnemu będzie można m.in. być operowanym w wybranym przez siebie terminie, mieć zagwarantowany pokój o wyższym standardzie. Pacjent będzie mógł także wybrać lekarza, który będzie go leczył, dodatkową opiekę pielęgniarską, pokryć koszty świadczeń nie tylko szpitalnych, ale również badań diagnostycznych czy leczenia stomatologicznego lub wizyt u specjalisty. Według ministerstwa zdrowia, jest to oferta dla ludzi, którzy już teraz mają wykupione pakiety abonamentowe w prywatnych lecznicach. Z kolei ubezpieczenie komplementarne będzie znacznie tańsze. Pacjent uzyska prawo do pokrycia kosztów tych świadczeń, które nie będą gwarantowane ze środków publicznych lub tylko częściowo będą refundowane przez NFZ. Oznacza to m.in., że będzie mógł mieć wykonane świadczenie medyczne inną metodą niż ta, która jest opłacana przez NFZ. Część kosztów ubezpieczenia będzie mógł pokryć pracodawca w ramach zakładowego funduszu świadczeń socjalnych .
PTU poprawiło wyniki finansowe
Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń SA (PTU S.A.) w 2007 r. odnotowało przypis składki brutto w wysokości 392,8 mln zł (wobec 349,5 mln zł za rok 2006) oraz zysk netto 11,4 mln zł (w 2006r. - 6,0 mln zł), mimo ujemnego wyniku technicznego w wysokości 3,3 mln zł – podaje „Gazeta Ubezpieczeniowa” (www.gu.com.pl z 06.02.2008 r.).
W roku 2007 nastąpił znaczący wzrost stanu lokat - o ok. 45 mln zł oraz kapitałów własnych spółki - o ponad 20 mln zł, co wpłynęło na dalsze zwiększenie jej bezpieczeństwa finansowego. Wzrosła zarówno nadwyżka środków własnych na pokrycie marginesu wypłacalności ( 51,5 mln zł wobec 36,1 mln zł w ub.r.), jak i nadwyżka środków własnych na pokrycie kapitału gwarancyjnego (do 82,5 mln zł z 62,5 mln zł w roku 2006). W roku 2007 nastąpił również wzrost nadwyżki aktywów na pokrycie rezerw techniczno ubezpieczeniowych do 88,8 mln zł wobec nadwyżki 79,7 mln w roku 2006.
Polisa od porwań i wymuszeń
Towarzystwa mają już w swojej ofercie ubezpieczenia od ryzyka porwania i wymuszenia. Według policyjnych doniesień, w naszym kraju zdarzają się porwania dla uzyskania nawet 400 dolarów okupu. A paradoksem tej sytuacji jest fakt, iż ofiarami takich porwań są często nawet drobni i średni przedsiębiorcy – pisze „Gazeta Prawna” (Nr z 07.02.2008 r.). Policyjne statystyki za 2006 rok wskazują, że w tym okresie zostało porwanych prawie 500 osób. Jednak, w opinii „Prawnej”, liczba ta nie w pełni odpowiada rzeczywistości, gdyż wiele aktów porwania nie jest rejestrowanych. Rodzina płaci okup i nie informuje o tym nikogo. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku prób wymuszenia okupu, pod groźbą pobicia, porwania czy nawet zabicia, których policjanci wykrywają niemal 40 tys. Zdaniem Wojciecha Czapińskiego z firmy brokerskiej International Risk & Corporate Advisory, w przypadku najbogatszych ryzyko porwania jest mniejsze, bo mają oni do dyspozycji ochronę, są świadomi tego zagrożenia i starają się tak zachowywać, żeby go uniknąć. Natomiast największym ryzykiem są zagrożeni menedżerowie średniego szczebla czy przedsiębiorcy, którzy z racji zgromadzonego majątku czy prowadzonych interesów mogą stać się ofiarami porwania czy prób wymuszenia. Co ciekawe, wśród porywaczy są nie tylko profesjonaliści trudniący się tego typu procederem, ale też sąsiedzi, byli współpracownicy lub kontrahenci. Z tego powodu coraz częściej w pakietach skierowanych do przedsiębiorców pojawiają się ubezpieczenia ryzyk porwania i wymuszenia.
Pełne ubezpieczenie tego typu obejmuje wszelkie koszty związane z porwaniem, w tym m.in. wynajęcie profesjonalnej firmy zarządzającej kryzysową sytuacją, zwrot wpłaconego okupu czy wypłatę świadczenia w razie śmierci lub uszkodzenia ciała.
Istnieje również opcja dodatkowa, którą jest ubezpieczenie na wypadek porwania dzieci, oferowane głównie kluczowym osobom w większych firmach.
Na przykład polski oddział Europaische Reiseversicherung AG wprowadził taką opcję na początku 2007 r., w pakiecie ubezpieczeń turystycznych skierowanych do firm. (na razie mniej niż 10 proc. klientów decyduje się na jej dodanie do pakietu.
VIG zainteresowany PTR
Przejęcie PTR przez grupę Vienna Insurance Group (VIG) byłoby dobrym pomysłem – uważa Franz Fuchs, prezes VIG w Polsce. Z kolei Marek Czerski, prezes zarządu PTR, nie ukrywa radości z tego, że jego spółką interesuje się tak duży podmiot – donosi „Parkiet”(Nr z 06.02.2008 r.). W jego opinii, jest to szczególnie korzystne dla tego towarzystwa przed giełdowym debiutem spółki. Zainteresowanie VIG polskim reasekuratorem świadczy bowiem o tym, że PTR jest solidną i perspektywistyczną spółką . Marek Czerski nie chce jednak odpowiadać na pytanie, czy chciałby, aby VIG przejął PTR – zauważa gazeta. I dodaje, że PTR już od dłuższego czasu przypomina o planach stworzenia platformy ubezpieczeniowo-reasekuracyjnej na bazie PTR i PTU. Działania te wspiera EBOR. Kazimierz Marcinkiewicz, dyrektor w EBOR. Jego zdaniem – pisze „Parkiet” - najważniejszym zadaniem banku na dzień dzisiejszy jest pomoc PTR w zdobyciu stabilnej pozycji w regionie.
Cigna STU zmienia nazwę na Towarzystwo Ubezpieczeń InterRisk S.A
Cigna STU, wchodząca w skład Vienna Insurance Group (VIG) od 6 lutego 2008 r. nosi nazwę Towarzystwo Ubezpieczeń InterRisk S.A - podał portal www.wp.pl. Zmiana nazwy spółki jest konsekwencją pogłębiania zaangażowania finansowego głównego akcjonariusza - Wiener Städtische Versicherung AG oraz zacieśnienia współpracy z VIG oraz spółkami należącymi do tej grupy kapitałowej. InterRisk będzie w pełni korzystać z możliwości, jakie stwarza przynależność do dużej i renomowanej korporacji - rodziny spółek VIG. Kapitał zakładowy spółki wzrósł w 2007 r. o 50 mln zł, co umożliwiło realizację ambitnych planów rozwoju utrwalających mocną pozycję rynkową spółki. W 2007 roku spółka zebrała składkę przypisaną brutto w wysokości 612 mln zł (wzrost o 28,8 proc. wobec 2006 r.) i wypłaciła 194 mln zł odszkodowań brutto. Wskaźnik szkodowości brutto wyniósł na koniec ub.r. 53,2 proc. wobec 56,2 proc. za rok 2006. Spółka poprawiła wynik techniczny w wysokości do 14,6 mln zł (jest on wyższy o 19 proc. niż w roku 2006). Wynik finansowy brutto osiągnął kwotę 33,4 mln zł i był wyższy o 25 proc. w stosunku do kwoty zysku uzyskanego w roku poprzednim..
PIU: a może prywatne fundusze zdrowia (PFZ)
Projekt Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU) wprowadzenia do systemu opieki zdrowotnej dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych zakłada powstanie obok Narodowego Funduszu Zdrowia prywatnych funduszy zdrowia tzw. PFZ – informuje „Dziennik” (Nr z 06.02.2008 r.). I tak, w PFZ ubezpieczony miałby płacić dwie składki: standardową, odpowiednik obecnej, oraz dodatkową, której wysokość byłaby uzależniona od wybranych usług medycznych. Szacunki bowiem wskazują – pisze gazeta, że w sytuacji, gdyby 15 proc. Polaków skorzystało z dobrowolnych prywatnych ubezpieczeń, prywatne fundusze zarządzałyby 8,4 mld zł, z czego 3,5 mld zł pochodziłoby ze składek dodatkowych. . Pomysł ten wymaga jednak wprowadzenia równocześnie prywatnych ubezpieczeń medycznych. Przedstawiciele PIU uważają, że ubezpieczenia te powinny być dobrowolne, ale wraz ze wzrastającą zamożnością Polaków stawałyby się masowe.