Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Odszkodowanie z ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków NNW może mocno rozczarować dzieci, ich rodziców oraz studentów. Do Rzecznika Ubezpieczonych w pierwszym półroczu 2010 r. trafiło ok. 100 skarg uczniów i studentów na placówki oświatowe i na towarzystwa, które odmawiały przyznania świadczenia. Tymczasem młodzież często nie wie, na jaką rekompensatę (górną kwotę ubezpieczenia) za doznane cierpienia, czy utratę zdrowia może liczyć - twierdzi "Rzeczpospolita" (Nr z 18.10.2010 r.). Według dziennika, pozyskanie tej informacji utrudniają szkoły i uczelnie. Jak wyjaśnia w gazecie Anna Dąbrowska, prawnik z Biura Rzecznika Ubezpieczonych, utrudnianie wglądu do umów jest działaniem bezprawnym. "Artykuł 808 § 4 kodeksu cywilnego wyraźnie bowiem wskazuje, że szkoły zawierające z zakładem ubezpieczeń umowę ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków podpisują ją na cudzy rachunek, czyli dla ucznia lub studenta. Wówczas osoba, która została ubezpieczona, ma prawo zwrócić się do instytucji ją ubezpieczającej, by udzieliła jej informacji o warunkach zawartej umowy oraz o ogólnych zasadach ubezpieczenia w zakresie, w jakim dotyczą jej praw i obowiązków" .Według Dąbrowskiej, "ubezpieczyciele chcą udzielać ochrony jedynie za naprawdę poważne uszkodzenia ciała. W ubezpieczeniach młodzieżowych NNW dominują niskie sumy i sam zainteresowany powinien się zapoznać z ofertą firmy, zanim umowa na jego rzecz zostanie zawarta" . Ponadto, w ocenie doznanych w wypadku szkód coraz rzadziej bierze udział lekarz. Poszkodowany po zakończonym leczeniu przesyła do zakładu dokumentację medyczną i tylko na jej podstawie oceniany jest uszczerbek na zdrowiu spowodowany nieszczęśliwym zdarzeniem.
Rząd chce rozpatrywania spraw dotyczących błędów medycznych przez specjalne wojewódzkie komisje
Rząd planuje, aby od 2012 r. w części spraw dotyczących błędów medycznych orzekały specjalnie do tego powołane wojewódzkie komisje – podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.10.2010 r.) Ma to skrócić czas rozpatrywania spraw z kilku lat do kilku miesięcy. Poszkodowani dostaną do wyboru - albo sąd, albo komisja. Według dziennika, prosta procedura dostępna będzie jednak tylko przy roszczeniach nieprzekraczających 100 tys. zł w przypadku uszczerbku na zdrowiu, a w przypadku śmierci bliskiej osoby - 300 tys. zł. Czteroosobowa komisja ma stwierdzić, czy błąd nastąpił, a ubezpieczyciel zaproponuje odszkodowanie.
Minister Kopacz szacuje - pisze "DGP" - że tylko przy 230 sprawach rocznie koszt działania komisji sięgnie 2,5 mln zł. Tymczasem z danych resortu sprawiedliwości wynika, że do sądów trafia rocznie ok. 330 spraw o odszkodowania związanych z opieką medyczną. Resort zdrowia przyznaje, że po zmianie przepisów liczba spraw może wzrosnąć, a błędów medycznych w samych tylko szpitalach publicznych może być 835 tys. rocznie. Zdaniem gazety, szpitale, lekarze i ubezpieczyciele obawiają się więc lawiny spraw o odszkodowania. Paweł Kalbarczyk z Polskiej Izby Ubezpieczeń twierdzi w dzienniku, iż większość Polaków jest niezadowolona z opieki medycznej, dlatego po odszkodowania zgłosić się może bardzo dużo osób, które mogą liczyć na parę tysięcy zł.
"Dziennik Gazeta Prawna" twierdzi, iż w opinii ekspertów, projekt ustawy to przedwyborczy bubel.
Warta rozszerza kanały sprzedaży polis
Likwidacja szkód w Warcie nie jest idealna, jednak w procesie tym nastąpiły w ub.r. duże zmiany. Towarzystwo do tej pory zlikwidowało ponad 90 proc. szkód powodziowych - twierdzi Jarosław Parkot, prezes Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta oraz Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Warta w rozmowie z "Parkietem"(Nr z 18.10.2010 r.). Prezes Parkot podkreśla, że dla ubezpieczyciela likwidacja szkód jest priorytetem. Według szefa Warty, towarzystwo ma poziom odnowień polis wyższy niż średnia rynkowa, która kształtuje się na poziomie 70 proc. Problemem spółki nie jest bowiem utrzymywanie klientów, tylko pozyskiwanie nowych. Towarzystwo zdecydowało o rozszerzeniu kanałów dystrybucji polis o dilerów samochodowych, ale nadal głównym kanałem dystrybucji będzie sieć agentów i brokerów. Firma planuje rozszerzenie współpracy z bankami i chce stworzyć w tym celu departament współpracy z instytucjami finansowymi. Kredyt Bank nadal pozostaje dla Warty partnerem strategicznym. Ubezpieczyciel chce wzmacniać ubezpieczenia korporacyjne. Parkot powiedział gazecie, iż "portfel polis OC i AC ma rosnąć razem z firmą, w naturalny sposób". We wrześniu towarzystwo odnotowało 22-proc. wzrost sprzedaży oraz kilkanaście mln zł zysku.
Będzie więcej bezgotówkowej rehabilitacji poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych
Rewolucja na rynku ubezpieczeniowym - wprowadzanie bezgotówkowej rehabilitacji poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych - nabiera tempa. Po Ergo Hestii, która wprowadziła tę usługę we wrześniu br., teraz PZU ogłosiło przetarg, który ma wyłonić około 30 ośrodków, gdzie bezgotówkowo rehabilitować się będą ofiary wypadków na drodze – informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.10.2010 r.). Według gazety, gdy sprawcą zdarzenia będzie posiadacz polisy w PZU, poszkodowany, zamiast czekać w kolejkach do publicznych placówek lub wykładać gotówkę na leczenie, trafi pod opiekę opłaconą przez towarzystwo. W ślady Ergo Hestii i PZU mogą pójść kolejne firmy, które teraz bezgotówkowo załatwiają powypadkową naprawę aut. Firmy zapłacą niższe renty, ale zaoszczędzić może też państwo, które w razie niezdolności do pracy wypłaca comiesięczną pomoc- twierdzi dziennik. Natomiast zdaniem dr Agnieszki Chłoń-Domińczak z SGH, "bezgotówkowa rehabilitacja to świetny pomysł, dzięki szybkiej pomocy więcej osób wróci do zdrowia i pracy". Edyta Jacyna, ekspert od świadczeń zdrowotnych w towarzystwie Medica Polska podkreśla zaś, że "jakość świadczeń jest zupełnie inna, gdy ubezpieczyciel za nie płaci i monitoruje ich jakość oraz zadowolenie pacjentów".
Kupowanie hurtowo przez firmy usług medycznych obniży koszty i dodatkowo rozwinie rynek usług rehabilitacyjnych – twierdzi "DGP". Gazeta podaje, że ubezpieczyciele wypłacili w ciągu I półrocza w ramach OC komunikacyjnego odszkodowań i świadczeń na ponad 2,56 mld zł.
Towarzystwa dłużej likwidują szkody
Towarzystwa ubezpieczeniowe wydłużyły czas likwidacji szkód - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.10.2010 r.). Według dziennika, obecnie zwiększył się przeciętny czas oczekiwania na wypłatę odszkodowania Dlaczego ? Gazeta tłumaczy, iż zwiększona liczba szkód, odnotowana przez ubezpieczycieli w wyniku powodzi, doprowadziła do opóźnień w wypłatach również w innych segmentach rynku. Na przykład TUiR Warta SA podaje, że w przypadku likwidacji szkód majątkowych dla klientów indywidualnych termin wypłaty odszkodowania wydłużył się o 17 dni, natomiast dla klientów korporacyjnych o 10 dni. Z kolei według Piotra Brylikowskiego, wicedyrektora Departamentu Likwidacji Szkód w Generali, wskazuje, że liczba szkód zgłoszonych w ostatnich miesiącach znacząco przewyższyła dotychczasowe poziomy - wydłużył się czas oględzin i likwidacji. Natomiast zdaniem Joanny Kitowskiej z Ergo Hestii , do likwidacji szkód powodziowych skierowano likwidatorów, którzy na co dzień działają w innych obszarach. Wydłużyło to czas likwidacji szkód także w szkodach komunikacyjnych czy osobowych.