Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Termin przedawnienia roszczenia nierozerwalnie związany jest z ustaleniem daty jego wymagalności - orzekł Sąd Apelacyjny w Szczecinie w sprawie (sygn. akt I ACa 771/08), w której po trzech latach od wypadku komunikacyjnego pomiędzy poszkodowanym a Zakładem Ubezpieczeń i Reasekuracji ( w którym ubezpieczony był szpital), została zawarta ugoda pozasądowa - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 13.05.2010 r.). Na podstawie ugody powód otrzymał 75 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i 10 tys. zł odszkodowania za poniesione koszty leczenia. Jednak podpisując ugodę, nie zdawał sobie sprawy z nieodwracalności skutków wypadku, kosztów dalszej rehabilitacji i przystosowania mieszkania do potrzeb niepełnosprawnego człowieka. Na skutek zaniedbań lekarskich, mężczyzna porusza się na wózku i jest niezdolny do samodzielnego życia (dopiero po czterech dniach stwierdzono złamanie kręgu z uszkodzeniem rdzenia kręgowego; stracił czucie w nogach i rękach) -zauważa gazeta. Według "DGP", powód postanowił dochodzić wyższego zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Tymczasem zakład ubezpieczeń podniósł zarzut przedawnienia roszczenia. Sąd Apelacyjny w Szczecinie uznał zarzut ten za nieuzasadniony. Argumentował, że "termin przedawnienia roszczenia nierozerwalnie związany jest z ustaleniem daty jego wymagalności. Ma to w sprawie o tyle istotne znaczenie, że zadośćuczynienie należne jest za wszystkie cierpienia fizyczne i psychiczne, których doznał powód – te, które odczuwał w przeszłości, aktualne i te, które będzie odczuwał do końca życia. Przedawnienie odnosi się do roszczeń wymagalnych, a w rozpoznawanej sprawie wymagalność roszczeń za cierpienia przyszłe jeszcze nie nastąpiła. Zadośćuczynienie zaś co do zasady uwzględniać powinno wszystkie cierpienia, jakie łączą się z zaniechaniem zobowiązanego do zapłaty".
PZU S.A. zainteresowane przejęciami wyłącznie w sektorze ubezpieczeniowym
Czy BZ WBK trafi pod skrzydła PZU ? - pyta „Rzeczpospolita” (Nr z 13.05.2010 r.). Dziennik podkreśla, że jest to „bank dość drogi". Według Andrzeja Klesyka, prezesa zarządu PZU SA, PZU ma w tej chwili 10 mld zł kapitału, natomiast margines wypłacalności ubezpieczyciela wynosi 3 mld zł i jest to minimum. Tymczasem zgodnie wewnętrznym benchmarkiem ubezpieczyciela, spółka musi mieć na to 6 mld zł, więc kwota, która pozostaje, to 3,5 – 4 mld zł. A za taką kwotę nie można kupić banku tej wielkości jak BZ WBK. Andrzej Klesyk powiedział ponadto "Rzeczpospolitej", że " w naszej strategii jasno powiedzieliśmy, że nie chcemy wchodzić w bankowość. Mnie interesuje np. współpraca strategiczna z PKO BP – jesteśmy dwiema potężnymi firmami, które powinny działać razem" W opinii prezesa Klesyka, nie chodzi tu o jakiekolwiek zakupy, ponieważ "nie trzeba mieć krowy, żeby pić mleko'”.
Prezes PZU SA nie wykluczył jednak, że kierowana przez niego grupa nie weźmie udziału w innych inwestycjach; potencjalne przejęcia miałyby dotyczyć wyłącznie branży ubezpieczeniowej.
UFG: pozytywna ocena audytora sprawozdania finansowego za rok 2009
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) otrzymał pozytywną opinię firmy BDO sp. z o.o. z badania sprawozdania finansowego za 2009 rok. Niezależny biegły rewident nie zgłosił zastrzeżeń do prawidłowości i rzetelności zbadanego sprawozdania finansowego - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 12.05.2010 r.). Bilans UFG po stronie aktywów i pasywów zamknął się sumą 182,37 mln zł przy rachunku wyników wykazującym wynik finansowy w wysokości - 51,95 mln zł.
Według ":GU", ubiegłoroczne koszty działalności UFG obciąża ujemny wynik finansowy z działalności w 2008 r.(w wysokości - 26,8 mln zł). Na koszty działalności statutowej Funduszu składają się, przede wszystkim odszkodowania wypłacane za sprawców wypadków drogowych, którzy nie wykupili komunikacyjnej polisy OC lub zbiegli z miejsca wypadku. Przychodami są zaś głównie składki od firm ubezpieczeniowych oferujących obowiązkowe polisy OC: komunikacyjne i rolników posiadających gospodarstwa rolne. W minionym roku wartość wypłaconych przez UFG odszkodowań i świadczeń wzrosła o 19,1 proc. do 52,1 mln złotych, zaś przychody ze składek od towarzystw zwiększyły sie o niespełna 1,5 proc. do 35,7 mln złotych (bez składki na fundusz pomocowy) .
Udany debiut giełdowy PZU SA
Cena akcji największego polskiego ubezpieczyciela podskoczyła do 352 zł i na takim mniej więcej poziomie notowania utrzymywała się przez cały dzień, aby przed zamknięciem GPW pójść w górę do 360 zł. Jest to o 15,2 proc. więcej, niż wynosiła cena sprzedaży tych papierów w ofercie publicznej - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 13.05.2010 r.). Według dziennika, w ciągu 15 minut od rozpoczęcia notowań wartość handlu na papierach towarzystwa osiągnęła 1 mld zł i szybko szła w górę. Ostatecznie wartość zawartych transakcji na parkiecie wyniosła 6,7 mld zł, z czego aż 5,1 mld zł przypadło na obrót walorami ubezpieczyciela. W opinii Marcina Materny, analityka Millennium DM, indywidualni inwestorzy wyprzedawali akcje PZU, chcąc szybko zrealizować zyski, tak, że handel papierami ubezpieczyciela zdominował giełdę. Duzi gracze: krajowe i zagraniczne instytucję finansowe, zaspokajali swój popyt na walory towarzystwa. Skorzystali zaś na tym drobni gracze. Sprzedając papiery ubezpieczyciela już na debiucie, zarobili – po odliczeniu podatku oraz marży brokerów – ponad 1 tys. zł każdy.
Zdaniem Sebastiana Buczka, prezesa Quercus TFI, należy oczekiwać, że na następnych sesjach akcję PZU będą wyceniane już zgodnie z rynkiem - "kurs akcji PZU będzie się wahać od 340 do 360 zł". Chyba że powtórzy się sytuacja z ubiegłego tygodnia, kiedy to giełdy na całym świecie załamały się pod wpływem negatywnych informacji płynących z Grecji i ze strefy euro. Wtedy akcje PZU stracą na wartości, choć mniej niż inne spółki. Walory ubezpieczyciela mają bowiem charakter defensywny i dlatego wahania kursu nie będą tak duże jak w przypadku np. banków – podkreśla w gazecie Sebastian Buczek.
TUiR Warta: spadek składki w I kw. 2010 r.
Grupa Warta w I kwartale 2010 r. zebrała 1,05 mld zł składki. Na ten przypis złożyło się 499 mln zł składek zebranych przez majątkowe TUiR Warta oraz 555 mln zł zebranych przez towarzystwo życiowe - pisze "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 12.05.2010 r.). Ubezpieczyciel odnotował spadek składki w stosunku do analogicznego okresu ub.r., głównie przez silne spowolnienie sprzedaży realizowanej przez kanał Żagla. Jednocześnie Warta odnotowała silny wzrost sprzedaży w ubezpieczeniach korporacyjnych o 8,1proc. - głównie ubezpieczenia mienia o 10,6 proc. oraz ubezpieczenia budowlano-montażowe o 57,9 proc., a także w ubezpieczeniach flotowych o 6,5 proc.
Według "GU" na koniec marca 2010 r. Warta majątkowa odnotowała stratę netto w wysokości 20 mln zł. Wynik techniczny w pierwszym kwartale 2010 r. wyniósł -43,7 mln zł. Przy tym ujemny rezultat z działalności ubezpieczeniowej został częściowo zrekompensowany działalnością inwestycyjną, dzięki czemu spółce udało się wypracować lepszy wynik finansowy netto. Pomimo wyższych o 12,4 mln zł wypłat odszkodowań i świadczeń w pierwszym kw. 2010 r., w stosunku do pierwszego kw. 2009 r. spółka poprawiła wynik na działalności technicznej o 74,9 mln zł. Pozytywny wpływ na wynik techniczny miała składka zarobiona na udziale własnym, która na koniec marca 2010 r. ukształtowała się na poziomie 428,2 mln zł, a więc o 1,9 proc. wyższym (o 8 mln zł) niż w I kwartale 2009 r.
Refakturowanie usługi ubezpieczenia leasingu zwolnione z VAT
Usługę leasingu i ubezpieczenia należy traktować oddzielnie, a tym samym refakturowanie usługi ubezpieczenia leasingu na korzystającego jest zwolnione z VAT- orzekł WSA w Warszawie. "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 12.05.20101 r. ) informuję, że do niedawna organy podatkowe i niektóre Sądy Administracyjne uznawały, że usługa ubezpieczenia powinna być traktowana jako element składowy usługi leasingu, a więc także usługa leasingu powinna być obciążona podatkiem VAT.
Gazeta informuje także, że leasingodawca może zaliczyć wartość składki na ubezpieczenie samochodu o wartości powyżej 20 tys. euro do kosztów uzyskania przychodów. Wynika to z art. 16 ust. 1 pkt 49 ustawy z 15 lutego 1992 r., a potwierdził to Sąd Administracyjny w Gliwicach.