UFG:mniejsze kary za brak komunikacyjnego OC

 


Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny  (UFG)  poinformował o nowych wysokościach opłat za brak OC komunikacyjnego i ubezpieczenia rolników. Opłaty obowiązujące w 2008 r. są o około 5 proc. niższe od opłat obowiązujących w roku 2007 r. – donosi  „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  02.01.2008 r.  Jeśli więc kierowca samochodu osobowego nie ma OC do 3 dni po terminie, kiedy umowa powinna być zawarta, to zapłaci 360 zł kary, zamiast 380 zł. W przypadku samochodów ciężarowych i autobusów, kara wyniesie 580 zł (w ubiegłym roku było to 610 zł), a "pozostałych pojazdów" - 70 zł zamiast 80 zł. Jeśli zaś spóźnienie w zawarciu umowy komunikacyjnego OC wynosi od 3 do 14 dni, kara dla posiadaczy samochodów osobowych wyniesie 900 zł a nie 960 zł, dla posiadaczy samochodów ciężarowych i autobusów - 1440 zł zamiast 1530 zł, a dla pozostałych pojazdów 180 zł zamiast 190 zł. Natomiast, jeśli ktoś nie ma OC komunikacyjnego dłużej niż 14 dni, kara wyniesie 1800 zł (1910 zł w 2007 r.) w przypadku samochodów osobowych, w przypadku ciężarówek i autobusów - 2880 zł (a nie 3060 zł), w przypadku "pozostałych pojazdów" - 360 zł (zamiast 380 zł). Jeśli chodzi o OC rolników, to wysokość opłaty karnej za jego brak nie zmieniła się od ub. roku i nadal wynosi 110 zł. Kara za brak ubezpieczenia budynków od ognia wynosi 360 zł (380 zł w 2007 r.)
Podstawowym zadaniem UFG  jest wypłacanie odszkodowań i świadczeń m.in. w przypadkach, gdy sprawca szkody nie był ubezpieczony i gdy nie zidentyfikowano sprawcy szkody komunikacyjnej. UFG pobiera też opłaty karne od osób, które choć mają obowiązek ubezpieczenia - nie dopełniły tego obowiązku. Dotyczy to ubezpieczenia OC komunikacyjnego, OC rolników oraz ubezpieczenia budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego od ognia i innych zdarzeń losowych..

Kiedy odmowa wypłaty odszkodowania z AC?

Odmowę wypłaty odszkodowania z AC można otrzymać ze względu na brak badań technicznych pojazdu, oczywiście, jeżeli ogólne warunki ubezpieczenia (OWU)  to przewidują – ostrzega „Gazeta Prawna”(Nr z 11.01.2008 r.).Według dziennika, do  tychże badań zalicza się nie tylko okresowe badania, które robi się po trzech latach w przypadku samochodu nowego i co roku w przypadku aut starszych niż trzy lata. Obowiązkowe jest też wykonanie dodatkowego przeglądu po każdej szkodzie, której usunięcie kosztowało więcej niż 2 tys. zł. Obojętne zaś jest czy szkoda była likwidowana z OC sprawcy wypadku czy z własnej polisy AC – to ubezpieczyciel musie pokryć koszty takiego badania, które dla auta osobowego wynoszą ok. 100 zł.

Urośnie rynek gwarancji ubezpieczeniowych

Rynek gwarancji ubezpieczeniowych po zakończeniu realizacji unijnych programów operacyjnych w 2015 roku będzie wart około 1 mld zł – szacuje„Gazeta Prawna” (Nr z 07.01.2008 r.).  Jednak 2008 r.   rok będzie prawdopodobnie ostatnim, w którym ceny za gwarancje pozostaną na dotychczasowym poziomie. Później należy spodziewać się ich wzrostu – twierdzi dziennik.. Narodowa Strategia Spójności  przyniesie  inwestycje rzędu  86 mld euro, z czego aż 67 mld ma pochodzić z budżetu UE. Towarzystwa ubezpieczeniowe, mogą więc nieźle zarobić na całym procesie inwestycyjnym, albowiem realizujący projekty inwestycyjne będą potrzebowali gwarancji jako zabezpieczenia np. wykonania kontraktu, usunięcia wad lub usterek czy płatności na rzecz podwykonawców. Elwira Ostrowska-Graczyk, dyrektor biura ubezpieczeń finansowych w PZU SA szacuje, że około 30-40 proc. wartości realizowanych kontraktów będzie zabezpieczane różnego rodzaju gwarancjami ubezpieczeniowymi. Gdyby doszło do takiej sytuacji, to wówczas łączna wartość kontraktów zabezpieczanych gwarancjami wystawianymi przez towarzystwa sięgnęłaby od 25 do 34 mld euro. Natomiast zdaniem Andrzeja Kardasiewicza, kierownika biura obsługi gwarancji w Euler Hermes, nadal przy dużych kontraktach banki będą głównymi graczami, ze względu na większe możliwości oferowania gwarancji na wysokie kwoty. Według Kardasiewicza,  w chwili obecnej banki posiadają około 70 proc. rynku gwarancji, a dla ubezpieczycieli zostaje około 30 proc.
„Gazeta Prawna” szacuje, że na koniec 2008 r. roku rynek gwarancji ubezpieczeniowych  będzie wart ponad 185 mln zł, zaś  na koniec 2015 r. , kiedy skończy się realizacja unijnych programów, rynek gwarancji może być wart nawet 1 mld zł. Według gazety wartość ta może jeszcze ulec zwiększeniu, bo wydaje się, że od 2009 roku trzeba będzie płacić wyższe składki.
Albowiem w wystawianych od 2009 roku gwarancjach, które zazwyczaj obowiązują średnio pięć, siedem lat, ubezpieczyciele będą musieli  uwzględniać już ryzyko pogorszenia się koniunktury gospodarczej.

Coraz większa oferta ubezpieczeń w systemie direct

Coraz więcej ubezpieczycieli zdecydowało się na sprzedaż polis w systemie direct. Na początku 2007 r. ubezpieczenia przez Internet i telefon sprzedawały Link4 i AXA, potem dołączyły do nich Allianz Direct, BRE Ubezpieczenia, Liberty Direct, a w końcu Commercial Union – pisze „Rzeczpospolita”(Nr z  03.01.2008 r.). Gazeta szacuje, że w  ten sposób sprzedawane jest  już około  2 proc. polis komunikacyjnych. Dziennik prognozuje że ten kanał sprzedaży polis  już  w niedługim czasie stanie się standardem, albowiem także i  
oferta direct uległa poszerzeniu. Na przykład Link4 rozpoczął sprzedaż ubezpieczeń NNW. Za pośrednictwem Inteligo można kupić więcej rodzajów polis PZU SA, a mBank i MultiBank ruszyły z Supermarketem Ubezpieczeń Samochodowych, w którym oprócz oferty BRE Ubezpieczenia pojawiła się oferta Benefli i HDL. Klienci tych banków mogą też kupować przez Internet polisy podróżne, w mBanku pojawiły się poza tym ubezpieczenia mieszkaniowe.

Konkurencja w direct -  zysk klientów

Przez dwa miesiące od wprowadzenia 12-proc. podatku Religi od każdej polisy komunikacyjnej nie zauważono większych zmian w taryfach towarzystw, sprzedających te ubezpieczenia  w klasyczny sposób, czyli poprzez sieć agencyjną – twierdzi „Gazeta Prawna” (Nr z 04.01.2008 r.). Według dziennika, zmiany w niektórych regionach wprowadziła Uniqa, zmieniając zaszeregowanie stref, a PZU SA wprowadziło promocję. Największy polski ubezpieczyciel kusi zniżką w wysokości 10 proc. zniżki dla klientów, którzy porzucą barwy konkurencji na rzecz PZU SA, natomiast klientom, którzy kupią pojazd pochodzący z importu przyznaje bonus  w wysokości 20 proc. – pisze gazeta, powołując się na  Pawła Kuczyńskiego z portalu Ipolisa.pl. Zdaniem Kuczyńskiego, korekty dokonane przez Uniqa były niewielkie i w porównywanych miejscowościach kilka złotych mniej za polisy OC płacą mieszkańcy Krosna, a przeciętnie o 5 proc. więcej kierowcy z Piaseczna. Natomiast wprowadzone przez Wartę zmiany dotyczą głównie zmian cen dla wybranych marek pojazdów
Gracze na rynku sprzedaży polis przez Internet i telefon są zgodni: należy się spodziewać kolejnych debiutów. Zdaniem „Gazety Prawnej” jest szansa, że system dystrybucji przez Internet i telefon zostanie uruchomiony w tym roku przez PZU SA , a spółki już działające w tym segmencie zdecydują się na rozszerzenie działalności. Przykładowo: Benefia ma ruszyć ze sprzedażą polis przez telefon w I kwartale tego roku. Swoje działania w tym segmencie chce zintensyfikować  grupa Ergo Hestia, do tej pory sprzedająca polisy w systemie direct przez MTU. Czy rosnąca konkurencja wpłynie  na  ceny polis ? Błażej Szczerba, dyrektor biura obsługi flot w firmie brokerskiej MAK uważa, że duży i uzasadniony wzrost składek OC czeka przedsiębiorców. Natomiast osoby fizyczne powinny liczyć się z nieznacznym wzrostem składek, bo potencjalne czynniki wzrostu, czyli fakt, że polisy OC w Polsce są jednymi z tańszych w Europie, oraz rosnąca szkodowość będą neutralizowane przez walkę konkurencyjną. Z kolei według Pawła Kuczyńskiego, zapowiadane przez PO zastąpienie podatku Religi tzw. systemem regresowym może spowodować kolejne obniżki w zakresie OC ( ale tutaj towarzystwa poczekają z decyzją do ostatecznego rozstrzygnięcia rządu). Powodów do zmartwienia nie powinni mieć również nabywcy polis AC.

UE: obowiązkowe polisy ubezpieczenia upraw dla rolników

Unia Europejska zastanawia się nad wprowadzeniem nowych polis, pozwalających rolnikom na pokrycie strat spowodowanych wybiciem chorych np. na ptasią grypę zwierząt – podaje „Rzeczpospolita”(Nr z 08.01..2008 r.). Tego typu produkty ubezpieczeniowe miałyby być – według gazety -  dotowane z unijnego budżetu. Obecnie  nikt nie oferuje polskim rolnikom takiego ubezpieczenia, a  UE wyraża zgodę jedynie na dopłaty do polis od szkód wywołanych przez warunki atmosferyczne, nie ma jednak dopłat do polis z tytułu chorób zwierząt. W opinii Aleksandry Szelągowskiej, dyrektor Departamentu Finansów w Ministerstwie, Unia rozważa wprowadzenie nowego instrumentu finansowego, który pozwoliłby na zarządzanie ryzykiem w rolnictwie, np. polis z tytułu chorób zwierząt. Obecnie  trwa przegląd wspólnotowej polityki rolnej i w marcu br.  powinny być pierwsze tego wyniki. Zdaniem gazety,  towarzystwa ubezpieczeniowe działające na polskim rynku na razie  są nastawione sceptycznie wobec tego pomysłu. Według Andrzeja Janca, wicedyrektora ds. ubezpieczeń rolnych w TUW Concordia, polskie przepisy zapewniają rolnikom odszkodowanie z budżetu państwa w przypadku konieczności odstrzału chorej zwierzyny (dotyczy ściśle określonych chorób zakaźnych, m.in. ptasiej grypy czy BSE). Z kolei Konrad Rojewski, ekspert ubezpieczeń rolnych w PZU SA uważa, że rolnikom przysługuje odszkodowanie w wysokości wartości rynkowej zwierzęcia. Według obu specjalistów, polisy od utraty zysku ze względu na choroby zakaźne zwierząt i tak byłyby adresowane do dużych firm.
Zdaniem „Rzeczpospolitej”, polisy rolne nie cieszą się zbyt wielką popularnością wśród polskich rolników, chociaż   mają oni już od 1,5 roku możliwość ubezpieczenia uprawy, płacąc o połowę niższą składkę (resztę refunduje budżet państwa.). Jednak w połowie roku w życie wejdą  (rezultat ustaleń ze Światową Organizacją Handlu) obowiązkowe polisy dla rolników, którzy będą zobowiązani do ubezpieczania co najmniej połowy areału swych upraw od szkód spowodowanych pięcioma żywiołami. Brak takiej polisy jest zagrożony karą w wysokości 50 euro.
 
Ubezpieczyciele zainteresowani przejmowaniem prywatnych firm medycznych

Przychody ze sprzedaży największych prywatnych firm medycznych w 2008 r. przekroczą poziom 1 mld zł  - pisze „Gazeta Prawna” (Nr  z 11.01.2008 r.). Według Adama Kozierkiewicza, eksperta rynku zdrowia z Uniwersytetu Jagiellońskiego, rynek się rozwija, choć nie tak szybko jak w ciągu ostatnich dwóch lat. Firmy medyczne stale inwestują, żeby zdobyć jak najwięcej nowych klientów i jednocześnie podnieść swoją wartość. Kozierkiewicz mówi, że  2008 rok będzie sezonem konsolidacji i przejęć. Największe ożywienie można zauważyć wśród mniejszych i niezrzeszonych w sieci firm medycznych, nad których przejęciem i konsolidacją pracuje co najmniej kilku dużych inwestorów – pisze gazeta. . Impulsem do działania była ubiegłoroczna operacja przeprowadzona przez fundusz MID Europa. Dokonał on transakcji zakupu sieci LuxMed oraz Medycyny Rodzinnej. W najbliższych miesiącach mają dojść do najbardziej spektakularnych zakupów bieżącego roku: przejęcia Centrum Medycznego LIM i Enel-Med. „Gazeta Prawna” szacuje, że w 2008 roku przedmiotem różnych transakcji może stać się do 100 podmiotów. Właściciele prywatnych spółek medycznych potwierdzają otrzymanie propozycji od inwestorów. Przejęciem CM LIM jest zainteresowanych około 20 oferentów. Wśród nich jest kilku inwestorów finansowych, w tym towarzystwa ubezpieczeniowe ( najbardziej zainteresowani to  Allianz, Generali, PZU SA i Signal Iduna). Jeżeli ubezpieczyciele będą dysponować własnym zapleczem usług medycznych, to uniezależnią się od prywatnych firm – zauważa dziennik.

Będą nowe polisy OC dla lekarzy

PZU SA wkrótce będzie gotowe do wystawiania nowych polis dla lekarzy. Największy polski ubezpieczyciel ma przygotowane trzy nowe taryfy składek, albowiem niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej oraz  prowadzący prywatne praktyki lekarze mogą być zmuszeni do wykupienia nawet trzech polis OC  - podaje „Gazeta Prawna” (Nr  z 11.01.2008 r.).Zdaniem gazety, publicznym zakładom opieki zdrowotnej mogą być potrzebne dwie polisy OC (obowiązkowa i dobrowolna) za szkody związane z działalnością. Z kolei placówki niepubliczne mogą potrzebować nawet trzech (dwóch obowiązkowych i jednej dobrowolnej). Według Urszuli  Raciborskiej, koordynatora  w biurze zarządzania produktami w PZU SA, każde z tych ubezpieczeń pokrywa inny rodzaj działalności i ma inny zakres ( program ubezpieczeniowy zależy od potrzeb danej placówki). Cała ta sytuacja jest efektem wejścia w życie od 9 stycznia br.  nowego rozporządzania, które określa zakres obowiązkowego ubezpieczenia OC placówek i lekarzy podpisujących kontrakty z NFZ. Przed 9 stycznia 2008 r. do posiadania polisy były zobligowane zapisami ustawy jedynie placówki niepubliczne (od 1999 roku). Natomiast publiczne były zobowiązane do wykupienia polis dobrowolnych. Zawarcie takiej umowy ubezpieczenia było niezbędnym warunkiem podpisania kontraktu z NFZ. „Gazeta Prawna” zauważa,  że zarówno publiczne, jak i niepubliczne placówki mogą potrzebować polisy dobrowolnej, jeśli wykonują np. zabiegi komercyjne na rzecz nieubezpieczonych pacjentów czy po prostu płacących za zabiegi, gdyż szkód wyrządzonych w związku z działalnością im nie obejmuje żadna z polis obowiązkowych.
Nowe polisy obowiązkowe dla lekarzy będą dawały wypłaty do 275 tys. euro – twierdzi dziennik.

Ubezpieczyciele coraz bardziej zainteresowani polisami zdrowotnymi

Rośnie liczba Polaków, którzy kupują prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Segment polis zdrowotnych notuje więc dynamiczny rozwój, a kolejne towarzystwa zastanawiają się nad poszerzeniem swojej oferty o tego typu produkty – pisze „Parkiet”(Nr z 09.01.2008r.). Grzegorz Krasiński z Polskiej Izby Ubezpieczeń szacuje  obecny  przypis składki z tego tytułu na  kilkaset mln zł.  Niektóre towarzystwa  interesują się również dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, o których mówi się w ramach prac nad reformą służby zdrowia.  Według dziennika, Allianz w 2007 roku zanotował około 17 mln zł przypisu składki z tytułu produktów zdrowotnych ( wzrost o niemal 100 proc. ). Natomiast  w segmencie grupowych polis zdrowotnych od września 2007 energicznie poczyna sobie Generali, które obecnie współpracuje z ponad 400 placówkami medycznymi na terenie całej Polski. Ubezpieczenia zdrowotne oferuje również Pramerica, zaś Aegon nie wyklucza w przyszłości wejścia na ten rynek.

Więcej składki z polis turystycznych

Polacy w ciągu  pierwszych dziewięciu miesięcy ub.r.  roku odbyli w sumie 38 mln podróży, o 10 proc. więcej niż w tym samym okresie 2006 r. A że na wyjazdy zagraniczne wydali 5,4 mld zł, więc przy założeniu, że ubezpieczenie kosztuje 10 proc. opłaty za wyjazd, przypis składki z polis  turystycznych sięgnie i w skali roku ponad pół mld  zł – szacuje „Dziennik. WSJ Polska” (Nr z 03.01.2008 r.). W opinii gazety, także prognozy są korzystne dla ubezpieczycieli . Instytut Turystyki spodziewa się, że za sześć lat na podróże zagraniczne Polacy będą wydawać 7,5 mld zł rocznie. Tak dobra koniunktura jest efektem przede wszystkim otwarcia zagranicznych rynków pracy po wejściu Polski do UE, powszechności  tanich linii lotniczych oraz wzrostu  zamożności społeczeństwa. Eksperci z branży ubezpieczeniowej sądzą,  że dynamiczny rozwój rynku oraz rosnące z roku na rok potrzeby ubezpieczeniowe osób wyjeżdżających będą sprzyjały tworzeniu nowych produktów .
 
PZU SA nadal liderem ubezpieczeń komunikacyjnych

W ciągu trzech kwartałów 2007 r. (styczeń-wrzesień) kierowcy wykupili blisko 15 mln polis OC i ponad 4 mln polis AC,  a przypis składki z tego tytułu wyniósł 8,17 mld zł  – podaje „Puls Biznesu”(Nr z 03.01.2008 r.). Zdaniem gazety, wynik ten jest o 690 mln zł (9,22 proc.) większy od rezultatu uzyskanego przez ubezpieczycieli w analogicznym czasie 2006 r. Dziennik podkreśla, ze chociaż   liderem w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych nadal  jest tak jak od lat PZU SA, tym nie mniej jego pozycja słabnie.  W efekcie  we wrześniu 2007 r.  po raz pierwszy w historii udział PZU SA w rynku polis komunikacyjnych spadł poniżej 50 proc. Drugą pozycję z 9-procentowym udziałem w rynku OC i AC ma Warta. Ergo Hestia (trzecie miejsce na podium) traci do niej tylko 2 proc., a w ciągu roku odrobiła niemal 3 proc. Czwarty na rynku jest Allianz (6,79 proc.), za piąta HDI Asekuracja (6,64 proc.). Potem jest grupa towarzystw z 2-3-procentowym udziałem w rynku (m.in. Generali, które w rok niemal podwoiło swój przypis i wyprzedziło m.in. Link 4).

Od 1 marca rusza Sąd Polubowny przy KNF

1 marca 2008 r zainauguruje  swoją działalność Sąd Polubowny przy Komisji Nadzoru Finansowego, powołany do rozstrzygania sporów między uczestnikami całego rynku finansowego, a w szczególności między odbiorcami usług finansowych a podmiotami podlegającymi nadzorowi KNF – pisze „Gazeta Prawna”(Nr z 09.01.2008 r.). Oznacza to w praktyce, że SP będzie rozstrzygał spory z towarzystwami ubezpieczeniowymi, funduszami emerytalnymi, bankami czy towarzystwami funduszy inwestycyjnych. Dziennik przypomina, sądy polubowne funkcjonują  już  przy organizacjach działających w poszczególnych sektorach -  spory z towarzystwami ubezpieczeniowymi i funduszami emerytalnymi rozstrzyga Sąd Polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych (rozstrzygnął zaledwie 13 spraw  na 186 zgłoszonych ). Na udział w postępowaniu zgodziły się bowiem m.in. HDI Asekuracja, Warta, Link4, Compensa czy PZU Życie, ale  już nie  PZU SA, które  nie chciało poddać się postępowaniu, tłumacząc to ulokowaniem  Sądu Polubownego przy instytucji, która z definicji  jest  po stronie klienta. A umieszczanie zapisu na sąd polubowny nie jest w umowach ubezpieczenia standardem – zauważa dziennik. W opinii gazety, nadzór liczy jednak na pojawienie się w umowach zapisów o możliwości rozstrzygania sporów przez Sąd Polubowny KNF, mimo tego, że nie jest on dla instytucji finansowych wygodnym rozwiązaniem.. Jak zakłada regulamin SP, w miarę możliwości spory będą rozstrzygane na jednym posiedzeniu, a dodatkowo od wyroku Sądu Polubownego nie przysługuje apelacja. Wyrok lub ugoda zawarta przed SP mają, po zatwierdzeniu przez właściwy miejscowo i rzeczowo sąd powszechny, moc prawną na równi z wyrokiem sądu powszechnego. Ważnym jest również to, że jeśli nawet nie będzie zapisu na sąd polubowny w umowie, strony mogą zgodzić się na takie rozwiązanie sporu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT