Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Towarzystwa ubezpieczeniowe w OWU stosują zapisy, które pozwalają im unikać wypłaty odszkodowań - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 01.09.2010 r.). Jeśli więc zaniżyłeś wartość sprowadzonego pojazdu, nie opłaciłeś cła lub brakuje Ci wszystkich dokumentów, to możesz mieć duży problem - pisze dziennik. Według "DGP", tylko w 2009 roku Rzecznik Ubezpieczonych skierował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) już 28 zawiadomień o stosowaniu klauzul niedozwolonych w umowach z ubezpieczycielami. Aż 15 z nich dotyczyło nielegalnego wprowadzenia pojazdu do obrotu. UOKiK uznał, iż zapisy w OWU, które pozwalały ubezpieczycielowi subiektywnie decydować o wypłacie odszkodowania, naruszały prawa Konsumentów oraz pozwalały im na szeroką interpretację. Na przykład towarzystwa próbowały unikać wypłaty odszkodowań za auta, które ich zdaniem zostały wprowadzone do obrotu nielegalnie ( auta, których właściciel nie zgłosił do odprawy celnej lub gdy dane pojazdu zawarte w dokumentach nie były zgodne z rzeczywistością). W opinii zaś UOKiK, to ubezpieczyciel powinien ponosić odpowiedzialność za podpisanie umowy ubezpieczeniowej oraz sprawdzić wszystkie dokumenty i wartość samochodu. Na przykład PZU SA musi zapłacić za niedozwoloną klauzulę 15 mln zł - podaje "Dziennik Gazeta Prawna". Według gazety, kary grożą wszystkim towarzystwom, które stosowały podobne klauzule. Grzywny mogą stanowić nawet 10 proc. zysku z roku poprzedzającego nałożenie kary.
Wzrost cen na reasekurację spowoduje podwyżki cen polis
Reasekuratorzy podwyższą ceny swoich usług, co spowoduje dalszy wzrost cen ubezpieczeń - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 31.08.2010 r.), powołując sie na Marka Czerskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa Reasekuracji. Firmy reasekuracyjne biorą bowiem na siebie znaczną część wypłat odszkodowań z ubezpieczeń katastroficznych. Prezes PTR twierdzi, że z pewnością będą podwyżki ryzyka katastroficznego oraz wzrost stawek dla ubezpieczeń korporacyjnych (dla dużych przedsiębiorstw) i komunikacyjnych.
Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, od reasekuratorów pochodzi 61 proc. pieniędzy wypłaconych poszkodowanym w majowych i czerwcowych powodziach. I tak, do końca sierpnia br. powodzianie z tego tytułu otrzymali 597,1 mln zł, z czego 262,2 mln zł od reasekuratorów - informuje dziennik. A do wypłacenia pozostało jeszcze minimum 682 mln zł, w tym 514 mln zł od firm reasekuracyjnych. Sami ubezpieczyciele także przyznają, że spodziewają się podwyżek. Jak powiedział gazecie Andrzej Malczuk, dyrektor departamentu reasekuracji i aktuariatu w HDI-Asekuracja Towarzystwie Ubezpieczeń: "liczymy się jednak z tym, że w umowach reasekuracji szkód o charakterze katastroficznym mogą pójść w górę". Według gazety, najwięksi rynkowi gracze – PZU, Ergo Hestia – już zapowiedzieli korekty stawek w komunikacji, na której sektor majątkowy w 2009 roku stracił blisko 1 mld zł.
Ponadto, towarzystwa zapowiadają, że będą podnosiły stawki dla tych terenów, na których występują powodzie. Według Pawła Wróbla, rzecznika prasowy Generali, "trwają prace aktualizujące mapę ryzyk powodziowych na terenie kraju. W zależności od ich wyniku podjęte będą decyzje o utrzymaniu lub podniesieniu stawek za ryzyko powodziowe. Zmiana stawek lub zmiana strefy powodziowej z pewnością nie będzie dotyczyła wszystkich klientów Generali". Konieczność podwyżek w przypadku kolejnej srogiej zimy zapowiada też Warta.
Towarzystwa direct zbiorą więcej składek z polis komunikacyjnych
Wzrost cen ubezpieczeń komunikacyjnych OC i AC może być szansą na rozwój dla ubezpieczycieli sprzedających w modelu direct - uważa Paweł Zylm, prezes zarządu BRE Ubezpieczenia i szef zespołu ds. direct w Polskiej Izbie Ubezpieczeń. Jego zdaniem - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.08.2010 r.) - podwyżki OC i AC spowodują, że klienci zwrócą uwage na polisy komunikacyjne sprzedawane direct. Jednak zbyt ekspansywna polityka cenowa, przynosząc zwiększenie zbioru składek, może także spowodować pogorszenie wyniku finansowego towarzystwa. A w opinii prezesa Zylma, BRE Ubezpieczenia planują zrównoważony rozwój. Paweł Zylm powiedział gazecie, że przypis składki brutto zebrany przez towarzystwo za pośrednictwem Internetu w pierwszej połowie 2010 r. zwiększył się o 30 proc. w stosunku do analogicznego okresu ub. r. Szef BRE Ubezpieczenia zakłada utrzymanie przez firmę takiej dynamiki do końca br.
PZU chce na Białoruś ?
PZU SA chce zainwestować na Białorusi. Lider polskich ubezpieczeń przymierza się do zakupu największego tamtejszego ubezpieczyciela, państwowej firmy Belgosstrakh - donosi "Parkiet"(Nr z 30.08.2010 r.). Według dziennika, który powołuje się na informację od "osoby zbliżonej do białoruskiego rządu", rozważany jest też wariant stworzenia przez PZU i Belgosstrakh odrębnej spółki. Belgosstrakh ma ponad 50 proc. białoruskiego rynku ubezpieczeń, obsługuje prawie wszystkie tamtejsze przedsiębiorstwa i zatrudnia ponad 6 tys. osób. Jednak na razie nie jest znany termin przygotowywanej przez rząd prywatyzacji Belgosstrakhu ani cena firmy - pisze gazeta.
"Parkiet" podaje, że PZU interesuje się dwoma, trzema firmami działającymi na rynku białoruskim. Obecnie na Białorusi działa ponad 20 ubezpieczycieli.
Lepiej zapłacić więcej za polisę szkolną NNW
Polisa szkolna za kilka złotych nie przyda się do niczego. W opinii "Rzeczpospolitej"(Nr z 01.09.2010 r.), warto zapłacić więcej, by uzyskać lepszą ochronę albo całkiem zrezygnować z opłacania składki w szkole. Nie ma bowiem żadnego przepisu, który nakazywałby rodzicom kupno ubezpieczenia dziecka w wieku szkolnym od następstw nieszczęśliwych wypadków (polisa NNW). "Jest to tylko zwyczaj podtrzymywany przez szkoły także dlatego, że są przez ubezpieczycieli premiowane za zakup grupowej polisy" - twierdzi gazeta. Dziennik radzi, aby wcześniej
sprawdzić, na jakich warunkach ubezpieczyciel zapewnia uczniowi ochronę, "zainteresować się nie tylko wysokością składki, ale też kwotą ubezpieczenia". W podstawowej polisie - NNW - odszkodowanie jest wypłacane wtedy, gdy ubezpieczony w wyniku zdarzenia losowego poniesie uszczerbek na zdrowiu. "Należna poszkodowanemu kwota jest procentem określonej w umowie sumy ubezpieczenia.(...) Wyceny szkody dokonuje powołana przez towarzystwo komisja albo korzysta się z tabel określających, jak poszczególne urazy przekładają się na trwały uszczerbek na zdrowiu". Szkolne NNW, ma wiele wyłączeń odpowiedzialności towarzystwa. I tak, odszkodowanie z reguły nie przysługuje, jeśli do uszkodzenia ciała dojdzie w wyniku bójki w szkole. Nie ma natomiast problemu z otrzymaniem odszkodowania, gdy do zdarzenia dojdzie poza szkołą (ochrona obowiązuje przez całą dobę, siedem dni w tygodniu).
Według 'Rzeczpospolitej", aby odszkodowanie nie okazało się symboliczne, suma ubezpieczenia powinna wynosić 20 tys. zł. Wiąże się to z koniecznością opłacenia większej składki - podkreśla gazeta. Do podstawowej polisy można dokupić dodatkowe ryzyka - np. aby ubezpieczyciel pokrył koszt dojazdu lekarza do poszkodowanego dziecka, zwrócił wydatki poniesione na jego transport do przychodni lub szpitala, zrefundował koszty leczenia (zwykle kwota takiego zwrotu jest ograniczona).