Parlament kończy prace nad nowelizacją ustawy o dotowanych ubezpieczeniach upraw i zwierząt gospodarskich. Przyjęte do nowelizacji przez Senat poprawki będą jeszcze rozpatrywane przez sejmową komisję rolnictwa. Decyzją Senatu dopłaty do składki z budżetu państwa będą sięgać do poziomu 50-proc. składki, ale nie będą mniejsze niż 40 proc. W wersji ustawy przyjętej przez Sejm nie określono dolnej granicy tych dopłat.
Jednak zdaniem ubezpieczycieli, znowelizowane przepisy nie będą stanowić dla rolników zachęty do wykupu większej liczby polis – podaje Parkiet" (Nr z 19.07.2008 r.). Zdaniem Konrada Rojewskiego, przewodniczącego Komisji Ubezpieczeń Rolnych Polskiej Izby Ubezpieczeń, podczas prac legislacyjnych nie uwzględniono wniosku PIU, aby ustanowić odrębne stawki dla upraw roślin szczególnie wrażliwych. Według nowych przepisów, określona maksymalna składka dla dotowanego ubezpieczenia nie może przekroczyć 5 proc. kwoty polisy. A tymczasem w przypadku niektórych upraw ryzyko jest tak wielkie, że firmie ubezpieczeniowej nie opłaca się podpisywać umowy przy stawce niższej niż 9 proc. sumy ubezpieczenia. Dotyczy to upraw chmielu, tytoniu, warzyw gruntowych oraz owoców. Według Rojewskiego, obecne stawki wystarczą być może na pokrycie kosztów ryzyka od gradobicia.
Możliwość wglądu do akt szkodowych istotna także dla ubezpieczycieli
Zdaniem Artura Pokrzywniaka, radcy prawnego w Kancelarii Wierciński, Kwieciński, Baehr, zgodnie z art. 16 ust. 4 Ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, określone osoby mają prawo wglądu do akt szkodowych i uzyskania ich kopii – informuje Gazeta Prawna" (Nr z 18.07. 2008 r). Pozwala to bowiem w przypadku odmowy wypłaty odszkodowania lub zaniżenia jego wysokości, ustalić powody takiej decyzji. Daje również możliwość podjęcia decyzji o wniesieniu powództwa przeciwko ubezpieczycielowi, w chwili, gdy ubezpieczony uzna to za konieczne – informuje „Prawna”. Według dziennika, zapis ten jest także istotny dla ubezpieczycieli, często bowiem w chwili, gdy klienci zapoznają się dokumentacją szkodową, rezygnują ze składania powództwa przeciwko towarzystwu.
KIG proponuje likwidację KRUS
W opinii Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), należy zlikwidować Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), a wysokość składek ubezpieczeniowych rolników uzależnić od ich dochodów. Izba zaapelowała do rządu – donosi„Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z 22.07.2008 r. o "podjęcie bardziej zdecydowanych działań w kierunku kompleksowej reformy systemu ubezpieczeń społecznych rolników". Celem zaś reformy – postuluje KIG - powinno być podwyższenie poziomu składek opłacanych przez rolników, którzy prowadzą działalność gospodarczą, do takiego wymiaru, jaki obowiązuje innych przedsiębiorców
Zdaniem ekspertów KIG, rezerwy w budżecie, które powstałyby z ograniczenia corocznych dopłat budżetowych do KRUS, powinny zostać przekazane na rzecz np. ochrony zdrowia, czy też aktywnego wsparcia osób ubogich z terenów wiejskich. Według Krajowej Izby Gospodarczej, wprowadzenie zmian w systemie ubezpieczeń społecznych rolników może przebiegać etapami.
TUW-y mają chronić udziałowców
Ubezpieczenia wzajemne są najstarszą forma ubezpieczeń. Funkcjonujące obecnie na polskim rynku ubezpieczeniowym TUW-y od największych graczy na rynku, jak PZU czy Warta, odróżnia specjalizacja i regionalizm pisze „Puls Biznesu”(Nr z 22.07.2008 r.) Wiele z TUW-ów zajmuje się bowiem wybranymi ryzykami, często także w określonym terminie. W założeniu, celem towarzystw ubezpieczeń wzajemnych nie jest bowiem przynoszenie zysku udziałowcom, lecz zaspokojenie ich potrzeb ubezpieczeniowych po najniższym możliwym koszcie – twierdzi w gazecie Dariusz Poniewierka z TUW Bezpieczny Dom.. Z kolei Monika Skiba, prezes TUW Pocztowe, powiedziała dziennikowi, że osoby lub firmy zrzeszają się w celu wspólnego pokrycia szkód, na jakie są narażeni. Mają przy tym wspólny cel, dlatego towarzystwa, które zakładają, zawsze będą działać na ich korzyść.