Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Udział własny w szkodzie może być zarówno dobrym i skutecznym sposobem na obniżenie składki, ale i źródłem niemiłego zaskoczenia. Jak pisze "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 15.06.2010 r.), udział własny to ustalona w umowie ubezpieczenia wartość, która określa o jaki procent ubezpieczyciel obniży nam składkę oraz o jaki procent obniży nam wysokość odszkodowania w sytuacji, gdy wydarzy nam się wypadek. Im wyższy udział własny ubezpieczającego, tym niższa jego składka i odwrotnie. W przypadku ubezpieczenia OC, którego zakres reguluje ustawa, udział własny nie ma zastosowania. Natomiast w AC m.in. z tegoż tytułu zakresy polis o tej samej cenie, ale u różnych ubezpieczycieli, mogą się różnić – tłumaczy w "Ubezpieczeniowej" Wojciech Rabiej z porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl. W jego opinii, udział własny jest jednym ze sposobów na obniżenie składki, którą płacimy za ubezpieczenie naszego samochodu. Warunkiem jest jednak, aby decyzja o ustaleniu udziału własnego należała do nas i była podjęta bardzo rozsądnie; dzięki udziałowi własnemu możemy istotnie zaoszczędzić (ustalenie udziału własnego indywidualnie negocjujemy z ubezpieczycielem). Kierowca ma możliwość podjęcia próby ustalenia za naszym pośrednictwem udziału własnego – mówi w "GU" Wojciech Rabiej z rankomat.pl. Jego zdaniem, udział własny jest często narzucany przez ubezpieczycieli w OWU, czego kierowcy bez przeczytania dokładnie umowy nie zawsze są świadomi. Gdy np. podpisali umowę z 10 proc. udziałem własnym w szkodzie, są zszokowani wypłatą jedynie 90 proc. odszkodowania. W większości towarzystw udział własny można zredukować do zera przez tzw. wykupienie, czyli opłacenie, ale składka ubezpieczenia jest wtedy wyższa. Jednak odszkodowanie może zostać procentowo zmniejszone nawet wówczas. Jest ono obniżone, jeśli do szkody dochodzi w określonych okolicznościach, np. dopuszczalna prędkość zostaje przekroczona o określoną liczbę kilometrów na godzinę, lub następuje wymuszenie pierwszeństwa. W ten sposób ubezpieczyciele bronią się przed kierowcami, którzy powodują najwięcej najbardziej kosztownych, z punktu widzenia likwidacji, szkód. Takie udziały własne nie podlegają wykupieniu.
Ceny polis obowiązkowych OC dla lekarzy poszły w górę
Niedawno weszło w życie obowiązkowe zawodowe OC lekarzy, wynikające z rozporządzenia ministra finansów z 26 kwietnia 2010 r. "Rzeczpospolita"(Nr z 12.06.2010 r.) informuje, iż rozporządzenia to nie dotyczy lekarzy zatrudnionych na etatach, ani tych, którzy zawarli kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) i ich obowiązek ubezpieczenia wynika z innych przepisów. Pozostali lekarze muszą to obowiązkowe ubezpieczenie OC wykupić, nawet jeżeli wcześniej zawarli ubezpieczenie OC dobrowolne. Zdaniem gazety, w większości towarzystw nie będzie możliwe aneksowanie tej umowy ubezpieczenia .
Tymczasem lekarze narzekają już na zwiększone koszty takich polis. Jak pisze "Rzeczpospolita", jeden z lekarzy podał dziennikowi przykład ubezpieczenia opiewającego na 100 tys. euro, które wykupione wcześniej kosztowało 150 zł, a obecnie trzeba za taka polisę zapłacić 590 zł.
Coface: trend upadłościowy wyhamowuje
Wzrost upadłości obecnie wyhamowuje. Od stycznia do maja br. sądy ogłosiły upadłość 219 firm - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 15.06.2010 r.), powołując sie na szacunki Coface. Podczas gdy w 2009 r. liczba upadłości firm wzrosła o 69 proc. w stosunku do 2008 r., to w 2010 r. ich wzrost wyniesie 15-20 proc. - pisze dziennik. Zdaniem Macieja Drowanowskiego, dyrektora zarządzającego Coface, poprawia się także kwestia zaległości płatniczych. Ich poziom wraca do sytuacji sprzed kryzysu. Coface planuje uruchomienie agencji ratingowej, która będzie przyznawać oceny przedsiębiorstwom.. Wniosek o rejestrację działalności ratingowej firma złoży jeszcze w czerwcu br..
Coface nie będzie się zajmować wystawianiem ocen krajom, samorządom i instrumentom finansowym, lecz skupi się jedynie na ratingu przedsiębiorstw. Firma posiada doświadczenia międzynarodowego ubezpieczyciela w ocenie ryzyka i bazę danych o 50 mln spółek na świecie.
Wtórna emisja akcji TU Europa SA jeszcze w 2010 r.
Według Jacka Podoby, prezesa zarządu TU Europa SA ,ubezpieczyciel zawiesił wtórną ofertę swoich akcji ze względu na niepewną sytuację panującą obecnie na rynku - pisze "Parkiet"(Nr z 12.06.2010 r.). Prezes Podoba powiedział gazecie, że gdyby doszło do wtórnej emisji akcji spółki w kwietniu br., to wycena rynkowa TU Europa byłaby korzystniejsza. W opinii Podoby, nie warto jednak ryzykować w czasie, w którym różnica w tej wycenie może być duża. Jak podaje gazeta, decyzja spółki o zawieszeniu oferty została podjęta 8 czerwca br. przez Europę w porozumieniu z akcjonariuszami sprzedającymi akcje i doradcami. Nie zrezygnowano z niej jednak i będzie ona przeprowadzona w korzystniejszym momencie, najprawdopodobniej jesienią br. - twierdzi prezes Podoba w "Parkiecie". Szef Europy podkreśla, że towarzystwu zależy na kapitale pozyskanym w ten sposób; firma c chce, żeby do kolejnej emisji akcji doszło jeszcze w tym roku.