Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Ugoda zawarta z towarzystwem ubezpieczeniowym skutkuje wygaśnięciem roszczenia odszkodowawczego. Ponieważ całość odszkodowania wypłacił ubezpieczyciel, powodowi nie przysługuje roszczenie w stosunku do bezpośredniego sprawcy - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 21.10.2011 r.). Według gazety, taki wniosek płynie z wyroku wydanego przez Sąd Najwyższy wyroku z 19 października 2011 r. ( sygn. akt II CSK 86/11.) w sprawie Mirosława R., który na polowaniu w skutek pechowego postrzału stracił oko. Poszkodowany wystąpił z roszczeniem przeciwko ubezpieczycielowi sprawcy - TIW „Concordia Polska” i doszło do procesu .SN w ustnym uzasadnieniu stwierdził - pisze dziennik - że "odpowiedzialność ubezpieczonego i ubezpieczyciela nie jest odpowiedzialnością solidarną, ale in solidum. Polega to na tym, że odpowiedzialnych jest kilka podmiotów, ale reżim ich odpowiedzialności jest różny. Ubezpieczający odpowiada z kontraktu (umowy), ubezpieczony z deliktu (czynu niedozwolonego). Zapłata odszkodowania przez jednego zwalnia z zapłaty pozostałych. Powód mógł więc pozwać każdego osobno albo obu razem. A więc roszczenia mogą być dwa, ale świadczenie jedno. Zrzeczenie się roszczenia miało znaczenie tylko w stosunku do ubezpieczyciela. Natomiast to, co miało znaczenie w tej sprawie, to zawarta ugoda. Jej zrealizowanie spowodowało, że roszczenie wygasło. Gdyby tak nie było, konstrukcja in solidum nie miałaby sensu".
Polisa od ryzyk środowiskowych
Specjalistyczna polisa tzw. środowiskowa chroni przed wysokimi przeważnie odszkodowaniami z tytułu szkód ekologicznych. Najbardziej narażone na ryzyko środowiskowe są branże związane z biotechnologią, poligrafią, petrochemią i ogólnie przemysłem naftowym oraz transport, produkcja tworzyw sztucznych, przemysł chemiczny, huty, motoryzacja, składy i wysypiska śmieci, farmaceutyka - zauważa "Rzeczpospolita"(Nr z 20.10.2011 r.). Zdaniem Łukasza Jastrzębskiego z Chartis Europe, praktycznie niemal każda firma może wyrządzić szkodę ekologiczną, a ich likwidacja oraz akcje ratownicze są kosztowne. Tradycyjne ubezpieczenie OC zazwyczaj nie wystarczy, chociażby z tego powodu, iż jego zakres jest często mocno zawężony - pisze gazeta. "OC zazwyczaj zapewnia ochronę tylko w nagłych przypadkach i nie obejmuje zniszczeń bioróżnorodności" - twierdzi dziennik. Specjalne ubezpieczenia środowiskowe mają dużo szerszy zakres i oferuje je większość towarzystw jako rozszerzenie ogólnych warunków ubezpieczenia. "Przy dobieraniu oferty bierze się pod uwagę indywidualne ryzyko, m.in. położenie przedsiębiorstwa, ryzyko emisji zanieczyszczeń do środowiska, ale także stosunek przedstawicieli firmy do ochrony środowiska." Według Andrzeja Wysmułka, zastępcy dyrektora Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych w Generali, "w polisach takich ochroną objęte są szkody wynikające z emisji, wycieku lub innej formy przedostania się do powietrza, wody czy gruntu substancji szkodliwej. Chodzi o nagłe i przypadkowe zanieczyszczenie środowiska, szkody wywołane nagłym, nieprzewidzianym zdarzeniem, odbiegającym od prawidłowej pracy zakładu" . Z uwagi na specjalistyczny charakter tego produktu składka ubezpieczeniowa jest najczęściej "zindywidualizowana".
"Rzeczpospolita" podkreśla, iż istotne jest, żeby zakres ochrony ubezpieczeniowej w jak największym stopniu pokrywał się z odpowiedzialnością wynikającą z przepisów; wtedy to ubezpieczyciel sfinansuje wydatki związane ze szkodą w środowisku.
Przedsiębiorcy z sektora MSP coraz bardziej zainteresowani ubezpieczaniem biznesu
Niemal jedna trzecia małych i średnich polskich przedsiębiorców nie ma dziś żadnej polisy dla prowadzonego biznesu - donosi "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 20.10.2011r.), powołując się na dane Ergo Hestii. Jednak "świadomość, że trzeba ubezpieczyć swój biznes, stale rośnie" – uważa Magdalena Kanarek z Biura Ubezpieczeń Indywidualnych Ergo Hestii. Polskie firmy coraz częściej decydują się na pełną ochronę ubezpieczeniową, zaś polscy przedsiębiorcy dziś coraz bardziej są zainteresowani np. ubezpieczeniami należności. "GU" podaje, iż dokładnie przyglądają się teraz kontrahentom oraz starają się przygotować na trudniejsze czasy. Elastycznie na sytuację reagują ubezpieczyciele. Na przykład d Ergo Hestia przygotowała specjalną ofertę dla tych, którzy przezornie zabezpieczają swoją firmę. "W pakiecie ubezpieczeń Hestia Biznes, przedsiębiorca może uzyskać rabat w wysokości nawet 30 proc. wysokości składki" - informuje "Ubezpieczeniowa".
Nadal "po szkodzie" nie ubezpieczamy swoich domów
Polacy wciąż niechętnie się ubezpieczają. I chociaż coraz częściej media donoszą o zniszczonych domach przez powódź czy zerwanych dachach przez wichurę, to polisę mieszkaniową posiada tylko połowa z nas- informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 10.10.2011 r.).Najczęściej myślimy, że skoro do tej pory nic się nie stało, to w przyszłości na pewno też nic złego nam się nie przydarzy. Tymczasem za roczną ochronę ubezpieczeniową mieszkania trzeba zapłacić około 150-300 zł czyli tyle samo, co dwa wyjścia do kina z rodziną - szacuje gazeta. Z kolei koszt ubezpieczenia domu jest trochę wyższy - około 600-800 zł. Jednak przy wyborze polisy, należy zwrócić uwagę, czy ubezpieczamy swój dom od wartości rzeczywistej czy tzw. odtworzeniowej. Pierwsza opcja jest tańsza, odszkodowanie będzie równowartością strat, co najczęściej nie pozwoli na odbudowę domu, zwłaszcza starego budynku. Bezpieczniej jest więc ubezpieczyć dom od wartości odtworzeniowej - radzi "Wyborcza". I podkreśla, że maksymalne odszkodowanie, na jakie można liczyć, to kwota równa sumie ubezpieczenia, na którą ubezpieczyliśmy dom. Jest to jednak górna granica, którą poszkodowany otrzymuje w sytuacji, kiedy nic nie ocalało, czyli np. kiedy dom całkowicie spłonął.