Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Firma ubezpieczeniowa nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek braku konserwacji budynku lub wynikające z tego, że jego konstrukcja czy wykonanie poszczególnych części składowych nie odpowiada przepisom - takie stanowisko ubezpieczyciela poparł najpierw Sąd Okręgowy, oddalając powództwo rodziny G., a potem Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. I ACa 42/09) utrzymał wyrok. Jak podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 23.07.2009 r.), sąd odmówił wszczęcia postępowania o odszkodowanie za straty spowodowane pożarem ubezpieczonego budynku, który miał niewidoczne wady konstrukcyjne, powołując się na zapisy OWU, z których wynika, że towarzystwo oparło się na opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, powołanego przez prokuratora. Stwierdzała ona -pisze gazeta - że prawdopodobną przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego odprowadzającego dymy spalinowe z kominka. Ponadto właściciele domu nie dopełnili obowiązku przeprowadzania okresowych kontroli kominiarskich Zdaniem sądu przedstawiciel towarzystwa nie mógł w trakcie podpisywania umowy ubezpieczeniowej dostrzec tej nieprawidłowości, bo łata zakryta była płytą kartonowogipsową i warstwą wełny. W projekcie budowlanym przedstawionym ubezpieczycielowi nie było zaś informacji o tym, jak będzie zabudowany przewód kominowy, ale jedynie wymiary dachu i opis, że będzie miał konstrukcję drewnianą. Ubezpieczyciel prawidłowo odmówił więc wypłaty odszkodowania - pisze dziennik.
Nie tylko bezszkodowość decyduje o cenie polisy komunikacyjnej
Blisko 800 osób zginęło w wypadkach samochodowych od początku wakacji, a codziennie życie traci w ten sposób około 15 Polaków - informuje www.bankier.pl z 24.07.2009 r. Tymczasem według raportu "Portret Polskiego Kierowcy" przygotowanego pod koniec 2008 r. przez PZU SA, aż 63 proc. Polaków uważa się za dobrych kierowców, zaś 17 proc. za bardzo dobrych. Ułamek bijących się w pierś jest natomiast znikomy (zaledwie 2 proc.). Jak podają policyjne statystyki, najwięcej wypadków powodują kierowcy w wieku 20-29 lat. W opinii Bankier.pl , na wyjątkowo korzystne traktowanie przez ubezpieczycieli mogą liczyć ostrożni kierowcy, którzy nie spowodowali żadnego wypadku. Jednak bezpieczna jazda to nie wszystko. Towarzystwa mogą także brać pod uwagę staż kierowcy, jego wiek, płeć czy miejsce zamieszkania. Wiek kierowcy, a raczej liczba godzin spędzonych za kółkiem, są kluczowe przy ustalaniu wysokości składki. Liczy się także miejsce zamieszkania - więcej za polisę zapłacimy w dużych miastach, ponieważ te są uważane za bardziej niebezpieczne. Ubezpieczyciel zwraca także uwagę na wiek i markę samochodu. Nowe, eksploatowane zaledwie od kilku lat auta, uznawane są z reguły za bezpieczniejsze - podkreśla Bankier.pl. Na przykład, na dodatkową zniżkę w Link4 mogą liczyć posiadacze pojazdów młodszych niż 6 lat, a w Generali - 8. Co się tyczy marki - w Generali zniżkę dostaną właściciele Citroena, Fiata, Forda i Renaulta, zaś więcej zapłacą posiadacze BMW i Mitsubishi.
PIU przeciwko reklamie kancelarii odszkodowawczej Casus
Polska Izba Ubezpieczeń wystąpi do sądu cywilnego w sprawie reklamy kancelarii Casus Dochodzenie Roszczeń Ubezpieczeniowych, która twierdzi w swoich tekstach reklamowych, że ubezpieczyciele w ponad 99 proc. przypadkach zaniżają wysokość odszkodowań - donosi "Gazeta Prawna"(Nr z 24.07.2009 r.). Kancelaria ta zachęca w nich potencjalnych klientów do skorzystania ze swoich usług, chwaląc się, że jest w stanie wydobyć pieniądze od ubezpieczyciela niemal w każdym przypadku. PIU chce - pisze dziennik - aby firma Casus zamieściła pięć sprostowań w trzech dziennikach na drugiej lub trzeciej stronie. Kancelaria miałaby w nich przeprosić ubezpieczycieli oraz sprostować nieprawdziwe informacje. Dodatkowo firma miałaby wpłacić 100 tys. zł na bibliotekę przy Centrum Zdrowia Dziecka. W opinii Jolanty Szkopińskiej z firmy Casus, przy szkodach osobowych ubezpieczyciele "permanentnie zaniżają procentowo określany stopień uszczerbku na zdrowiu. Natomiast przy szkodach majątkowych zaniżają wielkość kosztów naprawy uszkodzonych samochodów. Przy szkodach całkowitych, gdy naprawa pojazdów jest ze względów ekonomicznych nieopłacalna, zaniżają wartość rynkową pojazdów przed szkodą, a równocześnie zaniżają wartość tzw. pozostałości po szkodzie" - pisze "Prawna".
Według Jana Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa PIU, Izba złożyła również zawiadomienie do UOKiK o podejrzeniu stosowania praktyk, które naruszają zbiorowe interesy konsumentów. - "Liczymy, że przy okazji UOKiK przyjrzy się temu rynkowi, np. kwestii stosowanych przez te firmy umów. Ta sprawa to kolejny argument za tym, że działalność takich firm wymaga uregulowania prawnego" - mówi prezes PIU.
Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl
Walka o rynek ubezpieczeń komunikacyjnych - coraz więcej opcji do polis OC i AC
Ubezpieczyciele zmieniają zakres polis AC lub dodają nowe opcje do umów OC i AC - wszystko po to, by tylko przyciągnąć do firmy klientów. Na przykład coraz więcej towarzystw wprowadziło możliwość wykupienia tzw. amortyzacji części w pojazdach powyżej 10 roku; ostatnio o taką opcję poszerzyły ofertę Uniqa i PTU. Ergo Hestia z kolei rozszerzyła pakiet OC/AC o ubezpieczenie bagażu, szyb czy ubezpieczenia podróżne - informuje "Gazeta Prawna"(Nr z 23.07.2009 r. Według dziennika, opcje takie niebawem mają się pojawić również w produktach innych firm.
A standardem jest już ubezpieczenie szyb, które można kupić zarówno do polisy OC, jak i AC. Zazwyczaj składka za szyby jest stała i wynosi około 60 zł, a tylko w AXA czy Aviva Direct jej wysokość zależy od profilu klienta - pisze "Prawna". Przy tym niektóre z firm stosują np. udział własny, czy dopuszczają szkodę z tego tytułu tylko raz w roku; inne jako limit stosują sumę ubezpieczenia (w PZU można określić ten limit na 1 tys.10 tys. zł, a w Ergo Hestii wynosi on 5 tys. zł). Natomiast w Aviva odszkodowanie obejmuje wymianę szyb, nie ma określonej sumy ubezpieczenia czy limitu.
Pełna wersja wiadomości prawno - gospodarczych - czytaj na gazetaprawna.pl