Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Według Polskiego Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK), w 2008 r. odnotowano 39,5 tys. szkód z OC komunikacyjnego, które spowodowali Polacy za granicą. W ub. r. ubezpieczyciele wypłacili z tego tytułu 445 mln zł odszkodowań, przy 468 mln zł wypłaconych w 2007 r. - donosi "Gazeta Prawna"(Nr z 10.03.2009 r.). Dziennik podkreśla, że jest to odwrócenie dotychczasowego wzrostowego trendu. A zauważalny w poprzednich latach wzrost liczby tego typu szkód spowodowany był przede wszystkim emigracją zarobkową Polaków.
Według "Prawnej" spadła również średnia wartość takiej szkody - z 11,7 tys. zł w 2007 r. do 11,3 tys. zł w 2008 r. Dane dotyczące wartości wypłat oparte są o płatności, realizowane przy określonym kursie, który przez kilka miesięcy był dla ubezpieczycieli korzystny - powiedział gazecie Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK. Ostatnio jednak złotówka słabnie, a to ponownie może spowodować wzrost wartości takich szkód.
Z kolei Agnieszka Rosa z PZU SA potwierdza, że ubezpieczyciel spodziewa się wzrostu wartości szkody z powodu osłabienia polskiej waluty. To z kolei może oznaczać podwyżki w ubezpieczeniach OC, szczególnie dla firm spedycyjnych czy transportowych.
Polisy D&O (directors and officers) będą droższe ?
Firmy, które zawierały z bankami umowy opcji walutowych i poniosły na nich straty, będą miały utrudniony dostęp do polis D&O (directors and officers) – donosi „Parkiet” (Nr z 07.03.2009 r.). Według dziennika, obecnie wzrosło zainteresowanie tego typu polisami. Potwierdzają to Marek Baran, rzecznik prasowy Allianz Polska i Leszek Niedałtowski, wiceprezes zarządu STBU. Z kolei zdaniem Jerzego Lisieckiego, prezesa International Risk and Corporate Advisory, że towarzystwa mogą zacząć żądać oświadczeń, że klient nie podpisywał kontraktów opcyjnych i tylko pod takim warunkiem sprzedadzą polisę. Dzieje się tak - twierdzi Radosław Ziomko, ekspert od zarządzania ryzykiem z firmy Aon Polska - ponieważ wzrasta ryzyko roszczeń, a zdarzeniem objętym ochroną jest właśnie moment wniesienia roszczenia, a nie np. moment zawarcia umowy opcyjnej.
W opinii „Parkietu”, istnieje pewna możliwość zakupu polis D&O przez firmy, które miały opcje - towarzystwa oferujące takie polisy mogą po prostu zacząć wyłączać umowy opcyjne spod zakresu ochrony, co wcześniej nie było praktykowane. Gazeta podkreśla, że bez względu na to, czy firma zawierała umowy opcji walutowych, czy tez nie, polisy D&O będą miały mniejszą dostępność. albowiem po pięciu latach obniżania stawek przyszedł czas na ich podwyżki (dla amerykańskich spółek z sektora finansowego ceny polis wzrosły w IV kwartale ub. r. o 50 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2007 r.). W Polsce wprawdzie nie skończył się jeszcze okres odnowień, ale ubezpieczyciele często reasekurują te polisy na rynku londyńskim, a tam obserwuje się wzrost stawek.
Rolnicy nadal nie zainteresowani ubezpieczeniami upraw
Polska Izba Ubezpieczeń (PIU) szacuje, że dotychczas jedynie około 5 proc. rolników, czyli ok. 50-60 tys. osób, wykupiło obowiązkowe ubezpieczenie upraw rolnych. Zdaniem Konrada Rojewskiego, eksperta PIU, na wiosnę br. polisy zakupi kolejne 50-60 tys. rolników - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 10.03.2009 r.). Będzie to jednak - zauważa Rojewski - wciąż niewielka liczba, ponieważ wówczas polisę będzie miał tylko co dziesiąty rolnik.
Natomiast Władysław Serafin, prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, twierdzi, że rolnicy nie będą chętni do kupowania tego typu polis. W jego opinii, ich ceny są za wysokie, a dopłaty państwa zbyt niskie. Serafin uważa, że jeżeli dopłaty do składek nie zostaną podwyższone, rolnicy będą woleli ryzykować niż kupować te ubezpieczenia.
Z kolei według prof. Katarzyny Duczkowskiej-Małysz, eksperta ekonomiki rolnictwa w SGH, nie będzie łatwo zmusić rolników do ubezpieczenia się - pisze "Wyborcza". Będę oni bowiem przeciwni dodatkowym wydatkom. Prof. Duczkowska-Małysz zwraca również uwagę na to, że w Polsce w przypadku katastrofy naturalnej rolnicy i tak dostają odszkodowanie niezależnie od tego, czy naprawdę stracili uprawy czy nie.