Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Ubezpieczyciele OC najchętniej zgłaszanie roszczeń przyjmowaliby tylko w okresie ubezpieczenia. Tymczasem skutki zdarzenia powodującego szkodę mogą być widoczne od razu (np. upadek z rusztowania pracownika budowy), ale może także upłynąć pewien okres czasu, zanim się ujawnią - ostrzega "Puls Biznesu"(Nr z 17.01.2012 r.). Analiza tego, kiedy ujawnić się może ewentualna szkoda (np. zawalenie się budynku na skutek wad w projekcie), powinna się wyrazić w doborze odpowiedniego triggera szkodowego czyli czasowego zakresu ochrony ubezpieczeniowej ( trigger: claims made, loss occurence oraz act commited). I tak, "w przypadku
triggera claims made roszczenie musi być zgłoszone w okresie ubezpieczenia, w przypadku loss occurence w okresie ubezpieczenia musi powstać szkoda, a w przypadku act commited wystarczy, że zdarzenie wyrządzające szkodę zajdzie w okresie ubezpieczenia" - pisze gazeta. Najwygodniejsza dla firm, które właśnie dzięki temu długo pozostają w ochronie jest opcja "act commited" (odpowiedzialność ubezpieczyciela może rozciągać się długo po zakończeniu umowy, ponieważ zasadniczo ubezpieczane są tutaj konsekwencje zdarzeń, które miały miejsce w okresie ubezpieczenia) . Według dziennika, ubezpieczyciele chcą tymczasem ubezpieczać odpowiedzialność cywilną, związaną ze świadczeniami medycznymi wyłącznie na bazie "claims made". Jak podkreśla "PB", "nie zawsze mają jednak wybór (...) ponieważ w ubezpieczeniach obowiązkowych ustawodawca narzucił trigger act commited".
Polisa kredytu kupieckiego skutecznie chronią eksporterów
Ubezpieczenie należności eksportowych (kredytu kupieckiego) obejmuje przeważnie szkody poniesione w następstwie ryzyka handlowego i politycznego, gwarantując, że w przypadku niewypłacalności kontrahenta zagranicznego firma otrzyma zwrot części pieniędzy. Według "Dziennika Gazety Prawnej" (16.01.2012 r.), maksymalnie 95 proc. kwoty. Takie polisy oferują Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych oraz niektóre prywatne (Atradius, Euler Hermes, Coface). Produkt jest dostępny dla firm każdej wielkości. Jego cena zależy od składu portfela kontrahentów przedsiębiorstwa. Im w gorszej kondycji jest kraj, skąd pochodzą jego partnerzy biznesowi, i im niższy jego rating, tym trzeba zapłacić wyższą składkę - pisze "DGP" . Zdarza się - twierdzi gazeta - że ubezpieczyciel odmówi zawarcia umowy, jeśli kraj docelowy eksportu ma bardzo niską ocenę ratingową (np. Coface nie ubezpiecza należności od firm białoruskich). Ponadto, znaczenie ma także branża kontrahenta i jego majątek. Ubezpieczenie należności pozwala na zaoferowanie partnerom m.in. wydłużenia terminu spłaty zobowiązań, rezygnację z zabezpieczeń oraz zdejmuje z firmy konieczność tworzenia rezerw finansowych - podkreśla gazeta.
Warto wiedzieć, iż ubezpieczenia oferowane przez KUKE, a gwarantowane przez Skarb Państwa, chronią także od tzw. "działania siły wyższej" czyli skutków działań wojennych, zamieszek, rewolucji, masowych strajków, trzęsień ziemi, a nawet awarii elektrowni atomowej. Polisa KUKE m.in. daje ochronę kredytów o okresie spłaty dwóch i więcej lat, a także tych poniżej 2 lat, które są ubezpieczane od ryzyka nierynkowego- zauważa dziennik.
Jeśli PZU SA nie obniży składek, będzie zmiana ustawy o działalności leczniczej
Jeśli się nie uda obniżyć e składki za nowe ubezpieczenie szpitali od zdarzeń medycznych, "to jedynym wyjściem będzie zmiana ustawy o działalności leczniczej" - oświadczył Jakub Szulc, wiceminister zdrowia. Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (16.01.2012 r.), Ministerstwo Zdrowia zamierza rozmawiać z PZU SA o obniżce składki za nowe ubezpieczenie szpitali od zdarzeń medycznych. Minister Szulc stwierdził podczas obrad konwentu starostów woj. opolskiego, śląskiego i dolnośląskiego.- pisze "DGP" - iż jeśli " nie uda się dojść do konstruktywnych decyzji (...) co rozumiem w jeden sposób, że musi być obniżona składka (...) - to jedynym wyjściem będzie zmiana ubezpieczenia z obligatoryjnego na dobrowolne".
Według dziennika, starostowie i menedżerowie zarządzający powiatowymi szpitalami trzech województw podczas obrad wypracowali stanowisko, zgodnie z którym będą wnioskować do ministerstwa o zmianę w ustawie o działalności leczniczej. Zdaniem Macieja Piorunka, przewodniczącego Konsorcjum Dolnośląskich Szpitali Powiatowych, chodzi o zmianę "dzięki której - po wykreśleniu z ustawy obligatoryjności nowego ubezpieczenia - to szefowie szpitali będą decydować - w zależności od swojej szkodowości - o tym, jakiego zabezpieczenia potrzebują".
Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej szpitale muszą wykupić dodatkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za błędy popełnione podczas leczenia. Wiceminister zdrowia poprosił starostów o dane w sprawie propozycji składek, jakie szpitalom złożył potencjalny ubezpieczyciel. Z dyskusji podczas konwentu wynikło, że "szpital ma szkodowość zerową, albo bliską zeru, a ma do zapłacenia 300 czy 400 tys. zł dodatkowej składki" - pisze gazeta, powołując się na słowa ministra Szulca.
Odszkodowania brane pod uwagę w szacunkach dotyczą tylko szkód związanych z opieką szpitalną w Polsce - zauważa "DGP".