Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Prawie trzy czwarte właścicieli ubezpieczonych aut w Polsce nie podejmuje żadnych działań w celu zapoznania się z ofertą ubezpieczeniową innych towarzystw - podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 24.03.2011 r.), powołując się na wyniki badań przeprowadzonych przez instytut badawczy IPSOS dla Link4. I tak, 73 proc. uczestników badań przyznało, że przed zakupem aktualnej polisy komunikacyjnej nie zapoznało się z ani jedną ofertą konkurencyjnego ubezpieczyciela, a tylko 18 proc. respondentów zadeklarowało, że przed podjęciem decyzji zrobiło przegląd ofert dostępnych na rynku."GU" pisze, że według danych IPSOS za ubezpieczenie to obecnie przepłaca szacunkowo 4,8 mln osób.
Badania IPSOS przeprowadzono na reprezentatywnej ogólnopolskiej grupie próbie kierowców, będących właścicielami prywatnych samochodów osobowych. Objęły one poszczególne grupy kierowców, zróżnicowane ze względu na takie czynniki jak: wiek posiadanego samochodu, rodzaj wykupionego ubezpieczenia, zniżki, wysokość opłaconej składki czy długość posiadania prawa jazdy. W ramach analizy "dokonano przeglądu ofert różnych ubezpieczycieli w celu znalezienia odpowiedzi na pytanie, które grupy kierowców mogą w większości liczyć na znalezienie tańszej oferty ubezpieczenia spośród dostępnych aktualnie na rynku". Według "Ubezpieczeniowej", zupełnie inaczej sytuacja wygląda w krajach Europy Zachodniej.
Znacznie więcej osób przed zakupem ubezpieczenia porównuje oferty różnych towarzystw, co wynika z o wiele większej niż w Polsce świadomości korzyści wynikających z posiadania ubezpieczenia.
Rzecznik Ubezpieczonych apeluje o zgłaszanie do biura rzecznika przypadków żądań zwrotu odszkodowań wypłaconych powodzianom
Ubezpieczyciele chcą pieniędzy od powodzian. Żądania zwrotu wypłaconych odszkodowań dotyczą osób, które dostały także pomoc finansową od państwa - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.03.2011 r.), powołując się na Rzecznika Ubezpieczonych. Halina Olendzka, Rzecznik Ubezpieczonych, prosi o kontakt osoby, które zostały wezwane przez towarzystwa do zwrotu odszkodowania. RzU uznał bowiem, iż pieniądze z polisy i budżetu państwa pochodzą z dwóch różnych źródeł - informuje dziennik - iż nie ma podstaw, aby ubezpieczyciel żądał zwrotu odszkodowań. Halina Olendzka apeluje w "Rzeczpospolitej", aby wszystkie osoby, które ucierpiały w powodzi, a od których teraz towarzystwa żądają zwrotu odszkodowania, zgłosiły się do biura rzecznika. " Na pewno pomożemy załatwić sprawę z ubezpieczycielem, gdyż takie żądania są bezprawne' - twierdzi Halina Olędzka.
Według gazety, jedno z towarzystw "po rozważeniu wszystkich okoliczności" zdecydowało się "nie pomniejszać odszkodowań o kwotę zasiłku celowego przyznawanego przez samorządy na remont lub odbudowę nieruchomości uszkodzonych przez ubiegłoroczne powodzie".
Żądanie zwrotu wypłaconych powodzianom odszkodowań bez podstaw prawnych
Pojawiające się problemy z wypłatami odszkodowań dla ofiar powodzi czy wręcz żądania zwrotu już wypłaconych odszkodowań w mojej ocenie nie mają podstaw prawnych - twierdzi w "Gazecie Wyborczej"(Nr z 23.03.3022r.) prof. Wojciech Cieślak z Uniwersytetu Gdańskiego, adwokat. W jego opinii - pisze gazeta - "winnym" sytuacji jest przepis, iż "o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody". A ewentualna pomoc, jaka miała miejsce ze strony państwa, powiatu czy gminy nie może powodować, że suma ta zostaje obniżona. Zdaniem prof. Cieślaka, odszkodowania wypłacane z polis mają charakter naprawienia szkody majątkowej i nie obejmują realnie wszystkich strat, jakie człowiek poniósł na skutek powodzi, utraconych zarobków, szans na lukratywne kontrakty itp., czyli strat, których nikt nie naprawi.
Prof. Cieślak uważa, że sprawa odszkodowań w przypadku powodzi wymaga precyzyjnego uregulowania, np. właściciele nieruchomości na terenach zalewowych powinni mieć obowiązek ubezpieczania ich - informuje "Wyborcza".
Rozbieżne stanowiska w sprawie VAT przy wypłacie odszkodowania z AC
Towarzystwa ubezpieczeniowe nie uwzględniają podatku od towarów i usług przy wypłacie odszkodowania z autocasco (AC) - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 25.03.2011 r.), powołując się na list do redakcji z wykupionym AC w PZU, któremu ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie za remont auta bez VAT. Towarzystwo tłumaczy w gazecie, "że jeśli klient dokumentuje naprawę samochodu fakturą VAT, wówczas przy ustalaniu wysokości odszkodowania z AC VAT jest uwzględniany. Paragon już takiej możliwości nie da". Zdaniem Agnieszki Rosy z biura prasowego PZU SA. firma nie ma informacji, aby "konieczność przedłożenia zakładowi ubezpieczeń faktur lub rachunków za naprawę była przez kogokolwiek kwestionowana". Natomiast w Link4 odszkodowania z AC wypłacane są w kwotach brutto (z podatkiem), a wyjątkiem "są sytuacje, gdy klient jest płatnikiem VAT, czyli prowadzi działalność, a ubezpieczone auto należy do środków trwałych firmy".
"DGP" pisze, iż przepisy o VAT nie regulują kwestii związanych z prawem ubezpieczeniowym, nie wskazując też, czy kwota odszkodowania wypłacanego kierowcy z AC powinna uwzględniać ten podatek. Ubezpieczenie autocasco jest bowiem ubezpieczeniem dobrowolnym i to strony decydują, na jakich warunkach ma zostać zawarta umowa. W opinii Mariusza Barana, eksperta w kancelarii Łatała i Wspólnicy, wprowadzanie do umów konstrukcji, które krzywdzą jedną ze stron nie powinno mieć miejsca. Ekspert twierdzi w dzienniku, iż "zgodnie z umową odszkodowanie należne konsumentowi pomniejszane jest o VAT, skutkiem czego poszkodowany nie otrzymuje odszkodowania naprawiającego poniesioną przez niego szkodę w pełnym zakresie". Kodeks cywilny wskazuje zaś , iż wysokość odszkodowania powinna być ustalona według części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy. a "miernikiem wysokości szkody ustalonej według cen kosztów naprawy jest cena części zamiennych i usług obejmująca VAT".
Natomiast wypłata środków podatnikowi VAT, który ma prawo do odliczenia podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług służących naprawie uszkodzonego składnika majątku (samochodu), czyli np. przedsiębiorcy, nie powinno obejmować VAT. Z kolei w opinii Tomasza Siennickiego, partnera w Kancelarii KNDP, "odszkodowanie niepomniejszone o VAT powinno być także wypłacane podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą, które nie mają prawa do odliczenia podatku naliczonego".
Sąd Najwyższy orzekł zaś, że poszkodowany powinien otrzymać kwotę w pełni rekompensującą poniesioną szkodę. Także prezes UOKiK w swoich rozstrzygnięciach kwestionuje wypłatę AC pomniejszoną o VAT - podkreśla Sąd Najwyższy podkreśla, że niezależnie od tego, czy poszkodowany naprawił uszkodzony w wypadku pojazd, czy nie, należy mu się od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie w wysokości odpowiadającej kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku.
Nierentowne polisy komunikacyjne zmienią rynek ?
Strata ubezpieczycieli ze sprzedaży a polis komunikacyjnych w 2010 r. wzrosła o 300 mln zł do ponad 1,3 mld zł, pomimo, podwyżki taryfy zarówno dla ubezpieczeń OC, jak i autocasco. Jak szacuje "Parkiet" (Nr z 24.03.2011 r.), towarzystwa zebrały w 2010 r. z polis OC ponad 7,52 mld zł składki ( 5,5 proc. więcej niż w 2009 r.), a z AC około 5,26 mld zł (wzrost o 7,6 proc.).
W opinii dziennika, pogorszenie się wyników branży z komunikacji jest spowodowane przede wszystkim stratami w autocasco. I o ile w 2009 r. towarzystwa straciły na tego rodzaju działalności 66,9 mln zł, to już w 2010 r. straty z tego tytułu wyniosły 470 mln zł. Z kolei jeśli chodzi o polisy OC, to na ich sprzedaży zakłady straciły 862 mln zł, o 100 mln zł mniej niż w 2009 r. przy pogorszeniu się wskaźnika szkodowości 96 do 98 proc.- pisze gazeta. Dziennik twierdzi, powołując się na ekspertów, że ujemne wyniki w „komunikacji” są efektem znacznej konkurencji pomiędzy towarzystwami, wywołanej spadkiem popytu na polisy ze względu na mniejszy import aut. Z prognoz na 2011 r. wynika, że taryfy będą rosły, choć niekoniecznie pójdzie za tym wzrost cen polis. Według dziennika, straty na OC i AC spowodują za, że ubezpieczyciele będą dążyć do gruntownych zmian w modelu operacyjnym (zwiększenia efektywności i dokładniejszej oceny ryzyka) m.in. konsolidację rynku polis komunikacyjnych czy rezygnacji części firm z oferowania ubezpieczeń komunikacyjnych.
Nowela ustaw ubezpieczeniowych po pierwszym czytaniu w sejmowej Komisji Finansów Publicznych
Zmiany proponowane w rządowym projekcie nowelizacji ustaw ubezpieczeniowych to m.in. wyeliminowanie podwójnego ubezpieczenia OC, szybsza wypłata należności czy podwyżka kar za brak obowiązkowego ubezpieczenia - informuje "Puls Biznesu"(Nr z 23.03.2011 r.). W opinii Wiesława Szczuki, podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów , "wiele zmian przewidzianych w projekcie ma na celu ułatwienie życia konsumentom korzystającym z usług ubezpieczeniowych oraz dostosowuje przepisy do praktyki".
Projekt obejmuje n ustawy: o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, Prawo ubezpieczeniowe oraz Prawo drogowe.
Nowela zakłada. iż ubezpieczyciel zostanie zobowiązany "do przesłania klientom, najpóźniej na 14 dni przed końcem ubezpieczenia, informację z propozycję ubezpieczenia na kolejny okres wraz z wysokością składki, jaka miałaby obowiązywać. Dotyczy to ubezpieczeń komunikacyjnych, także OC rolników, oraz ubezpieczenia budynków rolniczych".
Zmieniony ma być sposób zwrotu składki ubezpieczeń obowiązkowych. Będzie on przysługiwał za każdy dzień niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej, a nie - jak obecnie - za każdy pełny miesiąc. Natomiast wysokość opłat za niespełnienie obowiązku ubezpieczeniowego ma być uzależniona od wielokrotności minimalnego wynagrodzenia - pisze gazeta. Z kolei kara za brak OC na samochód osobowy ma stanowić równowartość dwukrotności płacy minimalnej, na samochód ciężarowy i autobus - trzykrotności, na pozostałe pojazdy - jednej trzeciej minimalnego wynagrodzenia.
"Projekt przewiduje również, że w razie upadłości zakładu ubezpieczeń, jego klienci będą mogli otrzymać odszkodowania i świadczenia bez konieczności czekania na zakończenie postępowania upadłościowego" - podaje "PB".