Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Towarzystwa ubezpieczeniowe oraz kancelarie odszkodowawcze oczekują na orzecznictwo sądowe w sprawie zadośćuczynień. Zdaniem Katarzyny Lewandowskiej z PZU SA, przewodniczącej Komisji Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń, trudno jest obecnie ocenić, ile zostało zgłoszonych roszczeń o zadośćuczynienie, ponieważ nie są one kierowane wyłącznie do ubezpieczycieli - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 17.11.2009 r.). Także w opinii Magdaleny Barcickiej, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, że ostatnie słowo będzie należeć do sądów. Jednak na razie ani warszawski sąd okręgowy, ani apelacyjny nie widzi wzrostu spraw dotyczących zadośćuczynienia - twierdzi gazeta. Wystąpienia do sądu nie wyklucza natomiast Paweł Grębowiec, prezes Hexa Dochodzenie Odszkodowań.
Według "Rzeczpospolitej", zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej mogło otrzymać już kilka tysięcy osób . I tak, PZU SA do tej pory przyznało zadośćuczynienia dla 957 osób po śmierci 302 poszkodowanych (przeciętna wysokość świadczeń wynosiła od 5 tys. zł do 100 tys. zł). Ergo Hestia otrzymała zaś około 300 tys. wniosków o wypłatę - firma wypłaciła 2,2 mln zł.
Zaliczki na leczenie przed wyrokiem sądu ?
Zgodnie z przygotowywanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektem nowelizacji kodeksu postępowania karnego, prokurator może zobowiązać ubezpieczyciela sprawcy wypadku komunikacyjnego do wypłaty zaliczek na poczet odszkodowania dla ofiar zdarzenia jeszcze przed wyrokiem sądu - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 17.11.2009 r.). Zaś wypłacone jako zaliczka środki muszą być przeznaczone na leczenie. W przypadku, gdyby postępowanie wykazało, że taka wypłata była bezpodstawna - w sytuacji uniewinnienia sprawcy lub gdy to poszkodowany spowodowałby wypadek - ubezpieczyciel miałby prawo do roszczenia regresowego o zwrot zaliczki - pisze gazeta. Wypłata na poczet odszkodowania będzie możliwa jedynie po ujawnieniu sprawcy wypadku i wszczęciu postępowania karnego przeciwko niemu. Decyzje sądu i prokuratora będą mogły być zaskarżane przez wszystkie strony postępowania. Resort sprawiedliwości uważa, że zaliczki nie powinny wpłynąć na wysokość składek. Natomiast zdaniem dr Marcina Orlickiego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, niewielki wzrost składek może być uzasadniony. Pojawić się bowiem mogą sytuacje, kiedy wypłacono zbyt wysoką kwotę, albo wypłata trafiła do niewłaściwej osoby.
Według "Rzeczpospolitej", projekt nie trafił jeszcze do Polskiej Izby Ubezpieczeń. Marcin Tarczyński, analityk PIU powiedział gazecie, że zaliczki nie są kłopotem dla ubezpieczycieli.
W opinii PIU, wypłaty zaliczek nie będą miały negatywnego wpływu na finanse zakładów ubezpieczeń. Towarzystwa często wypłacają takie zaliczki, np. w przypadku szkód katastroficznych - zauważa dziennik.
Coraz więcej polis direct
Internet staje się coraz bardziej powszechnym kanałem dystrybucji polis ubezpieczeniowych. Jednak pomimo, iż oferta ubezpieczycieli na portalach i w porównywarkach internetowych cały czas się rozszerza, z analiz Justyny Szafraniec, analityka Finamo wynika, że nadal przez internet sprzedawane są głownie polisy komunikacyjne. Jednak wśród produktów można już też kupić ubezpieczenia mieszkaniowe, turystyczne czy zdrowotne - donosi "Polska"(Nr z 16.11.2009 r.). I tak, według Justyny Szafraniec, najszerszy zakres usług oferują strony internetowe Finamo Direct, mBank, iPolisa i Wygodnie.pl. Ponadto, w opinii Szafraniec, na funkcjonalność stron poszczególnych directów i porównywarek wpływa m.in. system pytań i proponowanych opcji, jak również możliwość zapisania danych oraz systemy kontaktów z call center. Jednak mało popularna jest nadal opcja oddzwonienia przez serwis w ciągu 30 sekund jak podaje "Polska" - dostępna tylko w portalu Finamo Direct i Aviva Direct.
Komunikacyjne OC wzrośnie jako ostateczny rezultat wojny cenowej ubezpieczycieli
Skokowa podwyżka składek OC z powodu wzrostu sum gwarancyjnych to mit. W opinii Wojciecha Rabieja, prezesa Iklu SA, właściciela porównywarki rankomat.pl., składki OC podrożeją ze względu na efekty ostrej konkurencji między ubezpieczycielami. Konkurencja cenowa, prowadzona przez samych ubezpieczycieli, doprowadziła do istotnej erozji marż na ubezpieczeniach OC i jest teraz powodem zapowiadanego podniesienia składek – podaje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 17.11.2009 r.). Jego zdaniem, skokowa zmiana cen polis OC będzie prawdopodobnie spowodowana tym, że na sumie wszystkich ubezpieczeń wchodzących w skład ubezpieczeń komunikacyjnych rynek po prostu traci. I to także w sytuacji, kiedy poprzez sprzedaż pakietów OC+AC towarzystwa rekompensują sobie częściowo nierentowne polisy OC. Dalsze akceptowanie strat jest dla ubezpieczycieli nieopłacalne. Wojciech Rabiej uważa, że uzasadnienie podwyżek cen OC podniesieniem sum gwarancyjnych w komunikacyjnych ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej nie jest właściwe z co najmniej z kilku powodów. Polskie ubezpieczenie już teraz jest objęte ryzykiem szkody przewyższającej polskie sumy gwarancyjne – twierdzi Rabiej - polskie polisy chronią nas również poza granicami naszego kraju, także w krajach, gdzie nie ma ograniczenia sumy gwarancyjnej (np. we Francji) lub są one dużo wyższe niż minimalnie określone przez Komisję Europejską (np. Niemcy 7.500.000 euro). A ubezpieczyciele swój portfel polis komunikacyjnych reasekurują. Zdaniem Rabieja, samo podniesienie sum gwarancyjnych nie spowoduje, że np. polskie sądy będą zasądzać kwoty przewyższające stare limity odpowiedzialności. To raczej całe lata budowania świadomości ubezpieczeniowej Polaków. Dodatkowo, w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe, zatem "jedna jaskółka wiosny nie uczyni" - podkreśla Rabiej.