Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Pracownicy urzędów pracy w woj. warmińsko-mazurskim skarżą się na agentów ubezpieczeniowych, którzy w celu zdobycia nowych klientów podszywają się pod pracowników pośredniaków - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 07.12.2009 r.). Agenci ubezpieczeniowi na Warmii i Mazurach "polują" zwłaszcza na ludzi wysyłanych przez urzędy pracy na staże. Koszt ubezpieczenia takiej osoby pokrywa w całości urząd - twierdzi za "PAP" gazeta. Według Jerzy Welke, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Braniewie, agenci "dzwonią do stażystów, czy szefów firm, które przyjęły ludzi na staż i mówią, że w związku ze stażem muszą wykupić ubezpieczenie, celowo wprowadzają ich w błąd, by zdobyć klientów". Jak powiedział PAP Welke, niektórzy szefowie firm "mówią mi, że nie wezmą więcej stażystów, skoro muszą płacić dodatkowe ubezpieczenie. Tłumaczenie tej sytuacji jest naprawdę irytujące, to strata czasu i nerwów". Tymczasem agenci ubezpieczeniowi zaprzeczają, by stosowali takie praktyki - pisze dziennik za PAP.A przedstawiciele kilku firm ubezpieczeniowych, z którymi rozmawiał PAP, "stanowczo zaprzeczali, by podszywali się pod pracowników urzędów pracy".
W opinii gazety, zdobycie informacji o zakładach, w których terminują stażyści urzędów pracy, nie jest trudne dla agentów ubezpieczeniowych, ponieważ urzędy są zobowiązane do wywieszania tego rodzaju informacji w ogólnodostępnych gablotach, np. na korytarzach, a " tablice z tymi informacjami są często fotografowane". Agenci, którzy telefonują do pośredniaków nie informują zaś, jakie firmy ubezpieczeniowe reprezentują. Także centrale firm ubezpieczeniowych twierdzą, że nie wiedzą o podobnych praktykach - podaje "Puls Biznesu".