Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Finamo i Open Finance szacują, że obecnie Polacy w polisolokatach ulokowali około 10 mld zł, a na zwykłych lokatach 340 mld zł. Jednak ta różnica powoli ma się zmniejszać na korzyść polisolokat - twierdzi "Polska"(Nr z 05.03.2009 r.).Według dziennika, polisolokaty są coraz bardziej atrakcyjne, ponieważ zyski z nich przewyższają te, które można uzyskać dzięki lokatom. Jest to efektem obniżania stóp procentowych, co z kolei wpływa na oprocentowanie lokaty. Do tego forma polisy ubezpieczeniowej daje klientowi pewność, że w przypadku jego śmierci spadkobierca nie zapłaci podatku od spadku. Takiej możliwości nie dają zwykłe lokaty bankowe. Ponadto środki zgromadzone na polisolokacie zwolnione są z podatku Belki. .Paweł Majtkowski, analityk Finamo wskazuje, że polisolokaty można polecić klientom, którzy chcą ulokować swoje oszczędności na co najmniej rok. Nie ma bowiem obecnie na rynku ofert na krótszy termin.
Business Monitor International przewiduje dalszy wzrost polskiego rynku
Towarzystwa ubezpieczeń na życie w Polsce zbiorą w 2013 r. o 9,46 mln zł składki przypisanej brutto więcej niż w 2008 r. - twierdzi "Raport o polskim rynku ubezpieczeniowym", opracowany przez brytyjską firmę analityczną Business Monitor International. Z publikacji wynika także - podaje "Parkiet" (Nr z 04.03.2009 r.) - że ubezpieczyciele majątkowi działający na polskim rynku zbiorą o 15,8 mld zł składki przypisanej brutto więcej niż w ubiegłym roku. Biorąc pod uwagę te przewidywania oraz przypis składki ubezpieczycieli po trzech kwartałach ub.r., wartość rynku majątkowego wyniesie w 2013 r. około 35,8 mld zł, zaś rynku ubezpieczeń na życie - 45,8 mld zł.
Z kolei w opinii ekspertów BMI, większy przypis składki będzie spowodowany głównie wzrostem produktu krajowego brutto, w związku z którym mają wzrosnąć wydatki Polaków na polisy. Szacuje się, że w 2013 r. przeciętny Polak będzie wydawał na ubezpieczenia życiowe rocznie 380 dolarów, podczas gdy obecnie wydaje na ten cel 277 dolarów.
Większe gwarancje w przypadku upadłości ubezpieczyciela ?
Polskie prawo gwarantuje właścicielowi polisy ubezpieczenia na życie w przypadku upadłości jego ubezpieczyciela życiowego 50 proc. należności z tejże polisy. Jednak możliwe, że niedługo zagwarantowane będzie 100 proc. oszczędności - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 06.03.2009r.). Elżbieta Wanat-Połeć, prezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego zastrzega, że jest to na razie tylko jeden z pomysłów, który przewiduje gromadzenie funduszy celowych na ewentualność upadłości firm oferujących dziś polisy na życie. Te pieniądze byłyby uruchamiane przy zagrożeniu któregoś z towarzystw i wykorzystywane m.in. jako uzupełnienie aktywów dla chętnego do przejęcia zobowiązań bankruta. Według szefowej UFG, chodzi o uniknięcie sytuacji, gdy ktoś, odkładając np. na emeryturę w firmie ubezpieczeniowej, tuż przed przejściem na nią dowiaduje się, że dostanie tylko połowę z powodu upadłości firmy. Takiej propozycji sprzeciwia się jednak Polska Izba Ubezpieczeń (PIU). Zdaniem Jana Grzegorza Prądzyńskiego, wiceprezesa zarządu Izby, innym rozwiązaniem w sytuacji gdyby nie znalazł się kupiec na upadające towarzystwo, byłoby, aby jego portfel polis przejmował UFG. Fundusz zobowiązywałby się też do utrzymania świadczeń z polis na dotychczasowych warunkach i jednocześnie szukał kupca na przejęty portfel. PIU nie podaje jednak, z jakich środków UFG wypłacałby świadczenia.
W każdym z krajów UE są inne gwarancje w przypadku upadłości firmy ubezpieczeniowej. Według „Rzeczpospolitej”, która powołuje się na Johna Younga, partnera kancelarii Lovells, odpowiedzialnego za instytucje finansowe, tylko kilka krajów Unii wprowadziło wartościowe systemy gwarancji ubezpieczeniowych. Ponadto, nie ma żadnej harmonizacji przepisów, mimo że istnieją dyrektywy dotyczące gwarancji bankowych i na rynku papierów wartościowych.