Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Spółka życiowa Avivy wypracowała w pierwszej połowie 2011 r. przypis składki do ponad 938 mln zł, a więc więc wzrost o około 9 proc. - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 05.08.2011 r.). Z kolei o blisko 5 proc. towarzystwo zwiększyło w omawianym czasie zysk netto. Wyniósł on około 320 mln zł - informuje dziennik. Według "DGP", odnotowane przez ubezpieczyciela lepsze wyniki są w dużym stopniu efektem rosnącej sprzedaży ubezpieczeń powiązanych z emeryturami. W opinii Macieja Jankowskiego, prezesa zarządu spółki, "Polacy – po dyskusji nad zmianami w OFE – są coraz bardziej zainteresowani oszczędzaniem na starość" - podkreśla gazeta.
Koniec struktur z trzyletnim okresem zapadalności
Wakacje 2011 r. są czasem, kiedy kończą się produkty strukturyzowane z trzyletnim okresem zapadalności, oferowane jeszcze przed kryzysem w 2008 r. Tymczasem posiadający takie produkty w formie papierów wartościowych lub ubezpieczeń na życie dowiadują się właśnie, że ich inwestycja nie przyniosła oczekiwanego zysku pisze - "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 04.08.2011 r.). Istotna informacja, ponieważ inwestujący w instrumenty strukturyzowane oczekują wyższej stopy zwrotu, niż oferują depozyty bankowe. Jak podkreśla "GU", odbywa się to jednak kosztem ryzyka, które może być ograniczane przez gwarancję zwrotu kapitału. W opinii Konrada Wąsiela, eksperta ds. produktów strukturyzowanych w PZU Życie, "jest to znakomita forma inwestowania dla osób nie związanych na co dzień z rynkiem finansowym".
"Ubezpieczeniowa" radzi, aby wybierając produkt strukturyzowany, zwrócić uwagę na wiele czynników, które różnią dwa pozornie identyczne produkty i powodują, że jeden z nich jest bezpieczny a inny może powodować utratę zainwestowanych środków.
Według raportu Komisji Nadzoru Finansowego z 2010 r., większość produktów strukturyzowanych, oferowanych w 2008 r. przyniosła wypłatę zainwestowanego kapitału. W opinii "Ubezpieczeniowej", dzięki tego rodzaju produktom, mniej doświadczeni klienci uzyskują dostęp do form inwestowania o potencjalnie wyższym, niż depozyty bankowe bez ryzyka utraty zainwestowanych środków.