Dosłowne stosowanie nowego przepisu tak naprawdę oznaczałoby kres rynku ubezpieczeń grupowych na życie, co z pewnością nie było intencją ustawodawcy – pisze dziennik. . Stąd przy jego wykładni stosuje się raczej celowościowe rozumienie terminu uprzedniej zgody, odnosząc go nie do zawarcia umowy, lecz tylko do samego aktu przystąpienia nowej osoby do umowy ubezpieczenia. Niemniej jednak uznaje się, że wykładnia ta jest dosyć naciągana i karkołomna. Według zaś Marcina Orlickiego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza, jednego z autorów poprzedniej nowelizacji, prowadzone są juz prace nad zmianami kodeksu w tym zakresie. A zmiany mają iśc zapewne w kierunku dopuszczenia wyrażania przez ubezpieczonego zgody również po zawarciu umowy ubezpieczenia, choć być może przed objęciem tego ubezpieczonego ochroną ubezpieczeniową.