Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wealth Solutions we współpracy z TUnŻ Europa oferuje "Dobrą Partię”, produkt oparty o akcje siedmiu renomowanych, globalnych firm, który „daje szansę na zysk nawet do 22 proc. składki zainwestowanej w skali roku". Minimalna składka wynosi 5 tys. zł - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl 26.09.2011 r.). Maksymalny okres trwania inwestycji to 4 lata, jednak może się ona zakończyć wcześniej "po roku, dwóch lub trzech - o ile zajdą określone warunki". I tak, jeśli po roku trwania inwestycji "akcje pięciu lub sześciu spośród siedmiu wybranych spółek" nie będą notowane niżej niż w momencie startu inwestycji wówczas nastąpi jej zakończenie."W takiej sytuacji inwestor otrzyma zwrot składki zainwestowanej, powiększonej o zysk wynoszący od 9 do 11 procent" - twierdzi "GU". Zysk po roku może być jednak wyższy i sięgnąć wartości z przedziału 18-22 proc. wówczas, gdy notowania żadnej z siedmiu spółek nie spadną. Jeśli zaś "żaden z dwóch powyższych warunków nie będzie spełniony inwestycja Dobra Partia będzie trwała nadal", a po drugim roku ponownie sprawdzane będą notowania spółek. Analogicznie w roku trzecim i czwartym, jeśli powtórzy się sytuacja z lat poprzednich . Tyle, iż po roku trzecim można zarobić od 27 do 33 proc. lub 54 do 66 proc., a po 4 latach od 36 do 44 lub od 72 do 88 proc. .
Spółki, na których produkt opiera się to: Telefonica S.A. ,Vivendi, AXA, Daimler AG, RWE AG, Deutsche Telekom oraz Schneider Electric.
Jakie składki zdrowotne dla rolników ?
Posłowie muszą do końca roku rozstrzygnąć, jakie składki zdrowotne mają płacić rolnicy. Inaczej od lutego 2012 r. za wizytę u lekarza chłopi i ich rodziny będą płacić z własnej kieszeni - twierdzi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 24.09.2011 r.). Dziennik przypomina, iż w październiku 201o r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że fundowanie wszystkim rolnikom, nawet bogatym, opieki zdrowotnej jest niezgodne z konstytucją." Jest pokaźna liczba osób żyjących na poziomie minimum egzystencji, ale są też i takie o bardzo wysokich dochodach - uzasadniał wyrok sędzia Marek Mazurkiewicz. I nie może być tak, że za jednych i drugich - bogatych i biednych - składki płaci państwo" - pisze "GW". Zdaniem, dziennika, Trybunał dał posłom 15 miesięcy na zmianę przepisów (do 4 lutego 2012 r.), co oznacza, iż nowy parlament musi zmienić ustawę najpóźniej do końca grudnia. "Jeśli tego nie zrobi, rolnicy i ich rodziny stracą prawo do bezpłatnej służby zdrowia i za wizytę u lekarza będą musieli płacić z własnej kieszeni" - ostrzega "Wyborcza". Tymczasem rząd nie przedstawił żadnego projektu zmian. Zaś po 9 października nowy rząd nie będzie miał wyboru. "Ustawy o składkach zdrowotnych rolników musi przygotować w listopadzie, tak żeby w grudniu - najlepiej jeszcze przed świętami - przegłosowali go posłowie i podpisał prezydent. Najlepiej byłoby wysokość składki powiązać z dochodami rolników" - twierdzi gazeta.
Coraz więcej cudzoziemców leczy się w Polsce
Ceny usług medycznych w Polsce są niższe nawet o kilkadziesiąt proc. od usług w innych krajach zachodniej Europy, a Polska jest jednym z najbardziej obiecujących rynków dla turystyki zdrowotnej na świecie. Firma konsultingowa IMRS szacuje, iż rynek turystyki medycznej zwiększy się w naszym kraju do końca 2013 roku o 15 proc. Dlatego też prywatne centra medyczne chcą przyciągnąć jak najwięcej zagranicznych turystów - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 26.09.2011 r.). Według gazety, do walki o zagranicznego klienta ruszył więc EMC Instytut Medyczny z Wrocławia. Od początku 2010 r. do połowy 2011 r. do EMC IM przyjechało 1500 pacjentów z zagranicy. Spółka podpisała ostatnio także kontrakt z holenderskimi kasami chorych: CZ, Delta-Lloyd oraz OHRA. "DGP" szacuje, iż ta oferta ubezpieczeń zdrowotnych może objąć nawet 3,3 mln osób. Zdaniem dziennika, "EMC IM spore nadzieje wiąże z Polakami, którzy pracują w Holandii" W ub.r. spółka podpisała umowę z AOK, największą niemiecką kasą chorych obsługującą około 22 mln ubezpieczonych.
Gazeta pisze, iż o kontrakt z zagraniczną kasą chorych będzie też walczyć Interferie Medical Spa, która zamierza w październiku br. otworzyć luksusowy hotel czterogwiazdkowy (będzie też oferował zabiegi rehabilitacyjne oraz usługi spa). Według Adama Milanowskiego, prezesa Interferie Medical Spa, firma ma już podpisane umowy z niemieckimi organizatorami wyjazdów turystyczno-medycznych z Niemiec, a negocjuje jeszcze z 3 – 4 touroperatorami, także z Niemiec, którzy będą kierować pacjentów do hotelu.
Zdaniem Artura Goska, prezesa Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej atrakcyjność Polski dla pacjentów z innych krajów wynika z cen usług medycznych. "Lifting twarzy, za który w Wielkiej Brytanii trzeba zapłacić równowartość 30 tys. zł, w Polsce można wykonać za 9 tys. zł. Powiększenie piersi na Wyspach Brytyjskich kosztuje od 15 do 26 tys. zł, a w Polsce od 10 do 15 tys. zł".