Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Nordea Polska Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie SA planuje podpisać kolejną umowę o dystrybucji polis ze średniej wielkości bankiem – zdradził "Parkietowi"(Nr z 15.06.2010 r.) Sławomir Łopalewski, nowy prezes zarządu ubezpieczyciela. Przez pośredników towarzystwo sprzedaje 8 proc. polis. Pozostałe 9 proc. umów zapewniają towarzystwu agenci właśni. "Mamy ich około 300, ale aktywnych jest około 100 – 150. Współpracujemy też z 200 multiagencjami" - twierdzi Łopalewski w gazecie. Łopalewski zapowiada, że spółka wejdzie w nowy segment rynku; na początku br. wycofała się z dystrybucji ubezpieczeń grupowych. Nordea przy tym nie planuje rozwijania kanału agencyjnego, a poprzez bancassurance sprzedaje już 83 proc. polis. Spółka współpracuje m.in. (poza współpracą z Nordea Bankiem) z Alior Bank, BPH, Deutsche Bank i Getin Noble Bank. W pierwszych pięciu miesiącach 2010 r. ubezpieczyciel sprzedał produkty o wartości 678,6 mln zł, czyli o 28 proc. większej niż w analogicznym okresie ub.r. - pisze dziennik.
Prezes Łopalewski twierdzi, iż w planie firmy na bieżący rok jest osiągnięcie przypisu składki w wysokości 1,8 mld zł, podczas gdy w 2009 r. Nordea Życie zebrała 1,2 mld zł. Szef ubezpieczyciela "nie wyklucza, że towarzystwo dostanie w tym roku solidne dokapitalizowanie od właściciela, czyli Nordea Life Holding". Według gazety, pod koniec marca br. miało aktywa w wysokości 1,8 mld zł, a wskaźnik pokrycia wynosił 103 proc., czyli tylko 3 proc. ponad poziom wymagany prawem. W ub.r. spółka straciła 2,3 mln zł, a po I kw. br. odnotowała stratę minus 1,4 mln zł.
Eurobank pomyłkowo obniżył klientom sumy ubezpieczenia
Eurobank obniżył niektórym klientom sumę ubezpieczenia dodanego do kredytów - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z .15.06.2010 r.). Gazeta opisuje przypadek jednej z klientek banku, pani Czesławy z Nowej Rudy , która miała polisę ubezpieczenia Allianz na wypadek śmierci z sumą 85 tys. zł. Kobieta w styczniu 2010 r. otrzymała list z banku, że z powodu błędu w systemie, Eurobank podał jej błędną sumę ubezpieczenia, a właściwa zaś kwota wynosi 20 tys. zł. Bank w liście korygującym do klientki powołał się na działanie pod wpływem błędu. Podobną informację otrzymały z Eurobanku także inne osoby. "Wyborcza" podaje, że w opinii Tomasza Waszczyńskiego z kancelarii Grabiński i Wspólnicy, bank powołuje się na błąd własnego systemu. Dlatego też nie wiąże klienta.