Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Osoba, która otrzymała kwotę z polisy ubezpieczeniowej swojego partnera po jego śmierci jest zwolniona z podatku PIT - wynika z interpretacji indywidualnej dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 22 czerwca 2010 r. (nr IPPB2/415-219/10-4/MG). "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 13.07.2010 r.) opisuje przypadek podatniczki, której partner posiadał polisę na życie, a podatniczka była wskazana przez niego w umowie ubezpieczenia jako jedyna osoba uposażona. Tak więc, po śmierci partnera podatniczka otrzymała 100 proc. sumy ubezpieczenia z tytułu umowy głównej w kwocie 360 tys. zł - pisze gazeta. Izba Skarbowa w Warszawie uznała więc, że "ponieważ podstawą wypłaty przez ubezpieczyciela kwoty pieniężnej w wysokości 360 tys. zł dla podatniczki stanowiącej 100 proc. sumy ubezpieczenia z tytułu umowy głównej (śmierci partnera), jako jedynego uposażonego, było ubezpieczenie na życie osoby trzeciej, otrzymana z tego tytułu kwota korzysta ze zwolnienia z opodatkowania PIT na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych".
EKUZ nie zawsze zabezpieczy
Lepiej przed wyjazdem za granicę wydać parę złotych na dodatkowe ubezpieczenie za każdy dzień wyjazdu, niż potem pożyczać tysiące euro, aby pokryć koszty leczenia za granicą - radzi w "Gazecie Wyborczej" (Nr z 10.07.2010 r.) Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych. Wiele szpitali i przychodni w Unii Europejskiej nie uznaje europejskich kart ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ), wydawanych przez NFZ i pobiera opłaty za usługi medyczne - ostrzega gazeta. Według "Wyborczej", na odzyskanie pieniędzy wydanych na zszycie rany czy założenie gipsu za granicą czeka się kilka miesięcy, a czasami i kilka lat. Dlaczego ? Albowiem aby zwrócić pieniądze, fundusz potrzebuje potwierdzenia z danego szpitala, że takie leczenie miało miejsce; często procedura potwierdzenia trwa długo. Dziennik pisze, że coraz więcej osób skarży się, iż zagraniczne szpitale pobierały od nich opłaty, pomimo przedstawienia posiadanych kart EKUZ. W takich przypadkach poszkodowani zwracają się więc do NFZ o zwrot poniesionych na leczenie kosztów. Śląski oddział NFZ w 2008 r. odnotował 1067 tego typu wniosków, a w 2009 r. 1167.