Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Grupowe polisy na życie chronią nie tylko samych pracowników, ale także ich rodziny. Zapewniają one bowiem nie tylko dodatkowe wsparcie finansowe w przypadku nagłego wypadku, ciężkiej choroby, pobytu w szpitalu lub operacji. Według "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 07.07.2011 r.), możliwość wykupienia grupowego ubezpieczenia na życie w zakładzie pracy daje pracodawcy szansę objęcia zatrudnionych dodatkową opieką i zaoferowania dodatkowego elementu motywacyjnego. " Posiadanie przez pracowników polis na życie daje pracodawcy szeroki bufor bezpieczeństwa" – twierdzi w gazecie Wojciech Kropiewnicki z PZU Życie. W jego opinii, uiszczanie całości lub części składki za podwładnych przez zakład pracy na przykład daje dostęp do diagnostyki medycznej i lekarzy w przypadku ubezpieczeń zdrowotnych. Polisa grupowa dla pracownika jest więc elementem nie tylko ochrony socjalnej, ale także i polityki motywacyjnej.
Jak zauważa "DGP", ubezpieczenia sponsorowane przez pracodawcę z reguły dopasowywane są do specyfiki danego zakładu pracy. Zakres, jak również rodzaj polisy, może być zróżnicowany w zależności od stanowiska lub charakteru wykonywanej pracy.
Na rynku funkcjonują dwa modele współuczestnictwa pracodawcy w opłacaniu składki za grupowe ubezpieczenie na życie - podaje gazeta. W jednym zakład pracy płaci za całą polisę (najczęściej obejmuje kilka podstawowych ryzyk, jak np. zgon czy też śmierć w następstwie nieszczęśliwego wypadku). W drugim modelu ciężar opłacania składki rozkłada się między pracodawcę i pracownika. Przy tym podstawowa ochrona ubezpieczeniowa jest finansowana przez firmę, a podwładny płaci za jej rozszerzenie o dodatkowe ryzyka. Zakład pracy pokrywa koszty ubezpieczenia w zakresie ochrony życia i zdrowia pracownika, a za ubezpieczenie rodzinne płaci sam zainteresowany - podkreśla "DGP".
Rozwój skokowy ubezpieczeń na życie -" najbardziej spektakularne " wydarzenie ostatnich 20 lat na rynku
W opinii prof. Dariusza Filara, członka rady nadzorczej PZU, w segmencie ubezpieczeń na życie w Polsce w ostatnich 20-u latach nastąpiła "prawdziwa rewolucja". Jak relacjonuje "Parkiet" (Nr z 09.07.2011 r.), prof. Filar przypomniał podczas debaty „Dwie dekady polskich ubezpieczeń” zorganizowanej przez grupę ubezpieczeniową Ergo Hestia z okazji 20. rocznicy wystawienia pierwszej polisy, iż w 1991 r. składka z polis na życie stanowiła tylko około 15 proc. składki ogółem, natomiast dzisiaj stanowi ona ponad 50 proc. przypisu całego polskiego rynku ubezpieczeniowego. Według prof. Filara, w 1991 r. relacja składki ubezpieczeniowej do PKB kraju, wynosiła 1,8 proc., tymczasem teraz zbliża się do 5 proc. Tak więc Polskę można obecnie porównać do takich krajów jak Hiszpania, Czechy, Węgry, co pokazuje olbrzymią zmianę w podejściu Polaków do ubezpieczeń. Zdaniem prof. Ireneusza Krzemińskiego, "bezspornie pozytywnym efektem transformacji ustrojowej" jest zmiana podejścia do ubezpieczeń. Andrzej Olechowski powiedział natomiast, iż "jeszcze za wcześnie jest, by pytać Polaków o to, czy ufają firmom ubezpieczeniowym".
Aegon wprowadził na rynek nową spółkę dystrybucyjną
Od początku lipca br. na polskim rynku rozpoczęła działalność European Financial Group, spółka dystrybucyjna produktów finansowych firmy Aegon, oferująca programy inwestycyjne i oszczędnościowe oraz ubezpieczenia - donosi "Parkiet"(Nr z 09.07.2011r.). Model biznesowy Grupa EFG przejmie bezpośrednio od Aegona oraz krakowskiej firmy K2 Doradcy Finansowi. Obecnie EFG oferuje dwa programy oszczędnościowo-inwestycyjne – PIO Rentier i PIO Rentier Prestige - informuje gazeta.
Według dziennika, EFG zakłada sprzedaż bezpośrednia w systemie Multi Level Marketingu (marketingu sieciowego). Spółka liczy na to, że wybrana, niskokosztowa forma dystrybucji, w której wynagrodzenie pośredników jest ściśle powiązane z wynikami sprzedaży, pozwoli na szybki wzrost i rozwój oferty produktowej - podkreśla "Parkiet".