Pracodawcy coraz częściej proponują swoim pracownikom polisy medyczne. W opinii Aleksandry Polakowskiej-Szymańskiej, menedżer zespołu produktów Axa – pisze „Puls Biznesu” (Nr z 22.09.2008 r.) - korzystają z nich głównie pracownicy firm, które nie wykupują abonamentów, a także przedstawiciele wolnych zawodów.
Także w Signal Iduna ponad 90 proc. klientów towarzystwa to duże firmy – twierdzi Marta Grajeta, rzecznik prasowy ubezpieczyciela. Jednak powoli to ulega zmianie; rośnie grupa klientów indywidualnych. Według gazety, ma to bezpośredni związek z niepewną sytuacją w państwowej służbie zdrowia. Taką tendencję potwierdza także Paweł Kalbarczyk, dyrektor biura ubezpieczeń zdrowotnych w PZU Życie. Dyr. Kalbarczyk podkreśla, że coraz trudniejszy dostęp do publicznej służby zdrowia powoduje popyt na prywatne ubezpieczenia zdrowotne. Jego zdaniem, przy planowanych zmianach prawnych, umożliwiających zarządzanie przez firmy ubezpieczeniowe pieniędzmi, które teraz trafiają tylko do NFZ, liczba klientów może znacznie wzrosnąć. Prywatne ubezpieczenia będą wtedy masowe, a więc tańsze niż obecnie.
Bardziej atrakcyjne klasyczne polisy ochronne
Niepewna sytuacja na rynkach finansowych pozwala się spodziewać wzrostu zainteresowania klientów klasycznymi produktami kapitałowo-ochronnymi, jak polisami ubezpieczenia na życie i dożycie. Kupując święty spokój można jednocześnie lokować kapitał – puentuje spodziewane zmiany na rynku ubezpieczeń życiowych „Puls Biznesu” (Nr z 22.09.2008 r.). Według dziennika, o popularności ubezpieczeń kapitałowych zadecydowała w ostatnich latach sytuacja na światowych giełdach. Hossa na rynku kapitałowym spowodowała, że zainteresowanie klientów skupiło się na produktach ubezpieczeniowych inwestycyjno-ochronnych.
Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), w ciągu roku Polacy wycofali z ubezpieczeń związanych z funduszami kapitałowymi około 1,8 mld zł (wartość składek spadła w tym okresie z 3,5 mld zł do 1,7 mld zł). Równocześnie zainwestowali w ubezpieczenia na życie 2,4 mld zł.
Link 4 Life zastosuje systemy informatyczne Comarch
Towarzystwo ubezpieczeń na życie Link 4 Life zdecydowało się na współpracę z Comarch w zakresie dostarczenia i wdrożenia rozwiązań przeznaczonych dla towarzystw ubezpieczeń na życie – informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z 22.09.2008 r. Systemy Comarch będą wspierały pracowników Link 4 Life oraz konsultantów w Call Center w realizacji wszystkich procesów biznesowych, a także pozwolą na dynamiczny rozwój oferty produktowej. Link 4 Life zdecydowało się także na wdrożenie systemu, który umożliwi klientom towarzystwa zawieranie umów ubezpieczeniowych i ich późniejszą obsługę poprzez Internet. Zdaniem Agnieszki Patolety, członka zarządu Link 4 Life, ubezpieczyciel ma w przyjętej strategii innowacyjne zastosowanie kanału direct w dystrybucji i obsłudze ubezpieczeń na życie, poparte wprowadzaniem nowatorskich produktów. Stąd wybór systemów Comarch, gwarantujących jeszcze lepszą automatyzację procesów biznesowych oraz możliwość szybszego i sprawniejszego oferowania nowych produktów.
Statystyczny Polak wydał na polisę na życie 492 zł
W pierwszym półroczu br. wydaliśmy na ubezpieczenia rekordowe 29 mld zł, o jedną trzecią więcej niż przed rokiem. Statystyczny Polak w pierwszym półroczu kupił polisy na życie za 492 zł, a łącznie przypis składki z ubezpieczeń życiowych wyniósł 18,7 mld zł, czyli o blisko połowę więcej niż przed rokiem – podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 20.09.2008 r. A jeszcze na początku lat 90. Polacy wydawali na polisy na życie zaledwie 200 mln zł rocznie. Według dziennika, nie oznacza to jednak, że nagle rzuciliśmy się do kupowania ubezpieczeń na życie. Te wzrosty to głównie zasługa polis sprzedawanych w bankowych okienkach. Tym niemniej w omawianym okresie ubezpieczyciele życiowi rośli zaś głównie dzięki dużemu popytowi na polisy na życie (i dożycie). W I półroczu 2008 r. zebrali dzięki tym produktom aż 13,12 mld zł, trzykrotnie więcej niż przed rokiem. Jest to efekt giełdowej bessy i ucieczki Polaków od funduszy inwestycyjnych i polis z nimi powiązanych.