Składki ubezpieczeniowe obywateli naszego kraju stanowią zaledwie 4 proc. PKB, natomiast w USA, Japonii czy unijnej "piętnastce" jest to o około 10 pkt proc. więcej – pisze „Rzeczpospolita” (Nr z 31.01.2008 r.). W tym, prawie 60 proc. stanowią ubezpieczenia na życie (spory jest udział ubezpieczeń zawieranych zbiorowo przez zakłady pracy). Jednak średnio na jedną osobę wychodzi suma 600 zł. Dziennik szacuje, że przy założeniu, że składka jest równowartością 5 proc. ubezpieczanego kapitału, Polacy swoje życie wyceniają średnio na 12 tys. zł czyli na mniej więcej połowę wartości niedrogiego samochodu. Jedną czwartą całego rynku ubezpieczeniowego stanowią polisy komunikacyjne, w tym obowiązkowe OC (6 mld zł). Polacy są gotowi ubezpieczyć auto, ponieważ traktują go jako majątek. Jednak domy i cały pozostały dorobek - już nie. Całość składek związanych z ubezpieczeniem na wypadek klęsk żywiołowych to raptem 2 mld zł, w tym na ubezpieczenia budynków w gospodarstwach rolnych przypada tylko około pół miliarda.
Koniec mody na UFK ?
W 2008 r. dojdzie do spadku zainteresowania ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi (UFK), które zyskiwały popularność głównie dzięki wysokim zyskom z inwestycji giełdowych – „Parkiet” (Nr z 31.01.2008 r.). Zdaniem dziennika, z powodu giełdowych spadków wzrośnie natomiast zainteresowanie produktami strukturyzowanymi, które zazwyczaj gwarantują ochronę kapitału na określonym poziomie a ich częste „opakowanie" w formie polisy ubezpieczeniowej pozwala na uniknięcie tzw. podatku Belki. Ponadto, obok wzrostu sprzedaży produktów strukturyzowanych - według gazety - zwiększy się zainteresowanie Polaków czystymi produktami ubezpieczeniowymi, głównie klasycznymi ubezpieczeniami na życie. „Parkiet” pisze, że rok 2008 może stać pod znakiem rosnących stawek za reasekurację ryzyka ubezpieczeniowego, co oznaczałoby droższe polisy dla klientów firm ubezpieczeniowych
Nowy produkt strukturyzowany z Generali Życie
Generali Życie Towarzystwo Ubezpieczeń SA wspólnie z firmą Xelion. Doradcy Finansowi przygotowało nowy produkt strukturyzowany o rocznym horyzoncie inwestycyjnym z 95 proc. gwarancją kapitału - informuje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z 30.01.2008 r. Inwestycja oparta jest o zachowanie indeksu WISE Long/Short Societe Generale, zaś udział klienta w zysku (partycypacja w korzystnych zmianach indeksu) będzie wynosił między 90 a 105 proc. Składka minimalna w tym produkcie wynosi 10 tys. zł, zaś opłata subskrypcyjna została ustalona na poziomie 1 proc. kwoty składki. Zdaniem Wojciecha Trybuszkiewicza, dyrektora Departamentu Bancassurance w Grupie Generali, produkt jest bezpiecznym instrumentem inwestycyjnym, który z jednej strony gwarantuje ochronę większości kapitału, a z drugiej daje potencjalnie nieograniczone możliwości partycypacji w zyskach zarówno ze wzrostów jak i spadków cen akcji specjalnie dobranych spółek. A taka konstrukcja produktu jest szczególnie ważna w sytuacji dzisiejszej dużej zmienności na europejskich rynkach kapitałowych. Indeks WISE Long/Short Societe Generale realizuje bowiem strategie długich i krótkich pozycji w oparciu o największe spółki europejskie. Proces wyboru walorów wchodzących w skład indeksu oparty jest na modelu WISE L/S, który został opracowany w 2000 roku przez zespół inżynierów finansowych Société Générale Quantitative Research.
Nielojalni klienci wymuszą ewolucję sposobu sprzedaży polis
Klienci firm ubezpieczeniowych stali się bardziej aktywni i coraz chętniej zmieniają towarzystwa. Jeżeli ubezpieczyciele tego nie zauważą i nie dostosują swojej sieci sprzedaży do mobilności klientów – zdaniem "Rzeczpospolitej" (Nr z 32.01.2008 r.) - mogą mieć kłopoty. Nowy trend widoczny jest szczególnie w krajach o dojrzałych rynkach ubezpieczeniowych – pisze dziennik, powołując się na wyniki raportu World Insurance Report 2008, podsumowującego ostatnie badania firmy konsultingowej Capgemini. Firma ta przeprowadziła badania wspólnie z European Financial Management & Marketing Association na grupie ponad 11 tys. klientów firm ubezpieczeniowych z dziesięciu krajów, m.in. Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych i Chin.
Według raportu Capgemini, czeka nas znacząca ewolucja w sposobie sprzedaży ubezpieczeń . Towarzystwa same będą musiały podzielić swoich klientów na grupy i dedykować im różne kanały sprzedaży. Do dyspozycji jest nie tylko sprzedaż bezpośrednia przez Internet i telefon (sprzedaż direct) oraz bancassurance ale dystrybucja polis również poprzez pocztę, pośredników kredytowych czy dilerów samochodowych. Tymczasem Polacy kupują najwięcej polis w sposób tradycyjny, poprzez agentów.
Jak wynika z badania, sprzedaż polis przez internet to zjawisko, które może diametralnie zmienić światowy rynek ubezpieczeń. Aż 28 proc, klientów z tzw. rynków dojrzałych przyznało, że w ciągu najbliższych trzech lat zamierza kupić polisę na życie online, 34 proc. chce w ten sposób zawrzeć umowę ubezpieczenia majątkowego.
UNIQA zapowiada zmiany w sieci dystrybucji
Wszystkie funkcjonujące w Polsce spółki grupy ubezpieczeniowej UNIQA w 2007 r. zebrały łącznie 872 mln zł składki, z czego towarzystwo ubezpieczeń na życie ponad 230 mln zł. Łączny wskaźnik dynamiki sprzedaży dla całej grupy wyniósł 13 proc. Według „Gazety Ubezpieczeniowej” ( www.gu.com.pl ) z 31.01.2008 r., najszybciej rozwijała się UNIQA TU na Życie S.A., osiągając tempo +33 proc. Gazeta pisze, że głównym czynnikiem wpływającym na dynamiczny wzrost przypisu składki w spółce życiowej w roku 2007 był rozwój nowych kanałów dystrybucji, w szczególności w bancassurance. W efekcie wynik finansowy brutto UNIQA TU na Życie S.A. za 12 miesięcy 2007 roku wyniósł -1,6 mln zł i był zgodny – jak podaje towarzystwo - z założonym planem.
Firma zamierza dokonać zmian w sieci dystrybucji. M.in. chce rozbudować sieć agentów wyłącznych, wprowadzając programy rozwojowe i motywacyjne. Dynamicznie będzie się rozwijać sprzedaż przez brokerów i instytucje finansowe.