Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Polacy negatywnie oceniają pomysł obniżenia składki na OFE - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 30.11.2009 r.), powołując sie na wyniki badania przeprowadzonego przez GFK Polonia. Badanie pokazuje, że 64 proc. Polaków jako zły ocenia rządowy pomysł przesunięcia części składki z OFE do ZUS. Z kolei 19 proc. respondentów uważa, że jest to dobry pomysł. Natomiast wśród osób, które deklarują, że są w OFE, przeciwko zmian jest 74 proc ankietowanych , a wśród osób, które nie należą do otwartego funduszu emerytalnego - 57 proc. Według gazety, Maciej Bukowski z Instytutu Badań Strukturalnych nie jest zaskoczony tymi wynikami. Twierdzi on, iż Polacy nie chcą przekazywać pieniędzy do instytucji, której nie lubią. I tak, zdaniem prof. Jacka Wodza, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego, duża część osób nie wie jednak, na czym proponowana zmiana miałaby polegać.
Badanie wykazało, że Polacy są podzieleni w opiniach, który system emerytalny - państwowy czy prywatny - jest lepszy. I tak, za państwowym opowiedziało się 25 proc. uczestników badania, a za prywatnym 21 proc. ankietowanych. Natomiast aż 18 proc. nie ma zaufania do żadnego z nich (25 proc. sadzi, że obydwa są tak samo warte).
Reformę emerytalną "psuto"
Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 01.12.2009 r.) zorganizowały debatę dotyczącą reformy emerytalnej, z której relację opublikowała gazeta . Dużo miejsca i uwagi w wystąpieniach uczestników debaty zajął pomysł obniżenia składki na OFE i pozostawienia reszty środków przeznaczonych na emeryturę w ZUS. I tak, w opinii Ludwika Koteckiego , wiceministra finansów, sporym problemem finansów publicznych są szacunki długu publicznego. Natomiast zdaniem Bogusława Grabowskiego, prezesa zarządu Skarbiec AMH, Polska znajduje się dopiero w jednej trzeciej całego procesu reformy emerytalnej. Według prezesa Grabowskiego coraz bardziej staje się już widoczne, iż przez te lata po jej wprowadzeniu, reformę emerytalna psuto. I tak, nie ma na przykład rezerwy demograficznym w I filarze - podaje "DGP" oraz brakuje ustawy dotyczącej zakładów emerytalnych. Nie powstały jeszcze zapowiadane subfundusze typu B. Bogusław Grabowski uważa także, że jeśliby proponowane przepisy weszły w życie, może to przynieść wiele skarg konstytucyjnych.