Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
W skali roku liczba IKE zwiększyła się zaledwie o 1 proc., czyli o 5,4 tys. Wzrost nie jest zatem imponujący, ale i tak oznacza zmianę, bo we wcześniejszych okresach liczba kont spadała – donosi "Rzeczpospolita" (Nr z17.07.2011 r.). Zdaniem Agnieszki Rowińskiej, eksperta z PZU Życie, "Polacy stają się coraz bardziej świadomi konieczności gromadzenia dodatkowych środków na swoje emerytury". Rowińska uważa, iż wzrost zainteresowania IKE może być wynikiem ostatnich wydarzeń na rynku OFE związanych z przekazywaniem mniejszej składki do II filara - pisze dziennik. Według gazety, najwięcej kont emerytalnych prowadziły na koniec czerwca br. firmy ubezpieczeniowe - prawie 574 tys., następnie towarzystwa funduszy inwestycyjnych 185,5 tys., banki — 27 tys. oraz domy maklerskie — ponad 15 tys. Jak zauważa gazeta, nadal w przypadku kont emerytalnych prowadzonych przez banki czy ubezpieczycieli ich liczba maleje. Równocześnie dynamicznie przyrasta liczba rachunków emerytalnych w domach maklerskich, które zanotowały one wzrost aż o jedną czwartą. Wzrost liczby IKE widać także w funduszach inwestycyjnych. Ich liczba skoczyła o 6 proc., do ponad 185 tys.- podaje"Rzeczpospolita".
Z danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, iż na koniec 2010 r. aktywa w IKE wyniosły 2,7 mld zł. Najbardziej wzrosły one w domach maklerskich (o 40 proc. w ciągu roku i o 16 proc. od początku br.).Z badań CBOS na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami wynika zaś, że zaledwie 16 proc. Polaków deklaruje, że będzie oszczędzać na emeryturę w ramach nowych Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego, które ruszą w 2012 r., na które wpłaty będzie można odpisać od podstawy opodatkowania - podkreśla dziennik.
Fundusz Rezerwy Demograficznej dofinansowuje ZUS
Już drugi rok z rzędu zmniejsza się Fundusz Rezerwy Demograficznej – alarmują pracodawcy. Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.07.2011 r.), Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce wydać w 2011 r. z FRD na wypłatę bieżących emerytur 4 mld zł, podczas gdy rok temu było to 7,5 mld zł. W fazie konsultacji znajduje się juz przygotowany przez resort projekt rozporządzenia w sprawie wykorzystania w 2011 r. środków FRD na uzupełnienie niedoboru funduszu emerytalnego. Zdaniem dziennika, bez tego juz we wrześniu br. zabraknie pieniędzy na wypłatę świadczeń z ZUS - zauważa gazeta. Resort tłumaczy, że dotacja budżetowa do administrowanego przez ZUS Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ulegnie wyczerpaniu właśnie we wrześniu. Projekt krytykują partnerzy społeczni: Pracodawcy RP, Krajowa Izba Gospodarcza i OPZZ.. Organizacje te zarzucają rządowi, że ukrywa prawdziwą przyczynę sięgania do FRD: mizerię finansów publicznych i niechęć do strukturalnych reform ograniczających nieuzasadnione wydatki.
Rząd zaś wskazuje - pisze dziennik - że w FRD na koniec 2011 r. powinno być zgromadzone 14,25 mld zł, co oznacza, że mimo wykorzystania części jego środków w tym roku kwota tam zgromadzona wzrośnie o prawie 4 mld zł. ZUS wydaje miesięcznie na emerytury blisko 5 mln osób aż 8,9 mld zł.
Wolniej przybywa emerytów
Coraz wolniej przybywa emerytów, a dzięki reformom mamy najmniej rencistów od 20 lat - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.07.2011 r.). Według gazety, która powołuje się na raport ZUS, najlepiej powodzi się emerytom na Śląsku. Otrzymują oni średnio ponad 2,1 tys. zł brutto miesięcznie. Natomiast najgorzej mają emeryci na Podkarpaciu, którzy dostają świadczenie emerytalne średnio ponad 1,5 tys. zł.
"DGP" zauważa, iż dzięki zaostrzeniu kryteriów przyznawania rent, obecna liczba rencistów jest najmniejsza od dwóch dekad. Pod koniec marca br. na rencie z powodu niezdolności do pracy było ok. 1,1 mln Polaków.
Jak podaje dziennik, za sprawą reformy emerytur pomostowych w tym roku na emeryturę odejdzie prawdopodobnie mniej niż 100 tys. Polaków, podczas gdy jeszcze 3 lata temu było ich ponad trzykrotnie więcej.