Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
W ciągu ostatniego miesiąca otwarte fundusze emerytalne pozyskały już 91,3 tys. osób – szacuje „Parkiet” (Nr z 28.07.2009 r.). W drodze losowania 31 lipca 2009 r. do sześciu OFE: AIG, Allianz, Axa, Generali, Pekao i Pocztyliona, dołączy dodatkowo około 63,2 tys. nowych klientów. To niewiele - pisze gazeta - jeżeli jeszcze w czerwcu br. losowaniem zagrożone było prawie 160 tys. osób.
Klienci otrzymają fundusze nie należące do największych graczy rynkowych i które osiągnęły dwa razy z rzędu wyniki lepsze od średniej ważonej stopy zwrotu OFE. Według dziennika, najlepiej z akwizycją w czerwcu poradziły sobie trzy największe OFE: ING, PZU i Aviva, a zwłaszcza te dwa ostatnie, które zwiększyły swoją aktywność. Warto podkreślić, że to jednak ING coraz bardziej skraca dystans do pozycji lidera na rynku - OFE Aviva - i pozyskuje około 40 proc. więcej klientów niż największy z funduszy. W końcu lipca br. różnica miedzy oboma funduszowi zmalała do niespełna 15 tys. osób, co w obecnym tempie może wyrównać jeszcze w tym roku - prognozuje "Parkiet".
ZUS ma coraz większą dziurę w kasie
Nawet 10 mld zł może zabraknąć w tym roku ZUS-owi na wypłaty emerytur, rent i innych świadczeń - alarmuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 27.07.2009 r.). Dlaczego ? Zakład odnotowuje mniejszy napływ składek; Polacy masowo też korzystają z finansowanych przez ZUS zwolnień lekarskich, co kosztowało około 3,2 mld zł w pierwszym półroczu br. W opinii "Wyborczej", kasa ZUS nie świeciłaby dziś pustkami, gdyby dokończono reformę emerytalną. Rocznie na emerytury wydajemy ok. 90 mld zł, a tylko 20 proc. Polaków pracuje do ustawowego wieku emerytalnego (60 lat kobiety, 65 lat mężczyźni) - pisze dziennik. Tymczasem twórcy reformy emerytalnej z 1999 r. zakładali, że masowe odejścia na wcześniejsze świadczenia skończą się raz na zawsze w 2005 r. Jednak kolejne rządy w obawie przed niższymi sondażami przesuwały dokończenie reformy na kolejne lata, a każde przesunięcie o rok to koszt dla budżetu 20 mld zł. W tym roku państwo dofinansuje ZUS - jak zapisano w budżecie - kwotą aż 31 mld zł, ale, zdaniem "GW", i tak emerytalnej dziury to nie zasypie. ZUS będzie musiał więc po prostu ratować się kredytami w bankach komercyjnych. "Wyborcza" ostrzega, że prawdziwy kryzys zacznie się w 2025-30 r., kiedy na emerytury może zabraknąć wtedy od 60 do nawet 100 mld zł. Już dziś na jednego emeryta przypada czterech pracujących, ale za 20 lat będzie już tylko dwóch pracujących. Tymczasem powołany w 2002 r. tzw. Fundusz Rezerwy Demograficznej ma na koncie zamiast planowanych blisko 20 mld zł zaledwie 5,4 mld zł. Dziś do FRD trafia zaledwie 0,3 proc. składki.
Polscy emeryci w lepszej sytuacji ekonomicznej niż seniorzy brytyjscy ?
Zaledwie 8 proc. polskich emerytów jest zagrożona ubóstwem. Jest to zdecydowanie mniej niż wynosi średnia unijna. Według danych Komisji Europejskiej, niemal co piąty emeryt mieszkający na terenie Unii Europejskiej (19 proc.) jest zagrożony ubóstwem - podaje "Puls Biznesu"(Nr z 28.07.2009 r.). Najwięcej ubogich emerytów jest na Cyprze (51 proc.), Łotwie, w Estonii i Wielkiej Brytanii (po 33 proc.). Tymczasem nad Wisłą wskaźnik ten wyniósł zaledwie 8 proc., lepiej niż we Francji, gdzie z biedą boryka się 13 proc. emerytów.
Gazeta pisze, powołując się na Michelle Mitchell, pracownika brytyjskiej agencji charytatywnej Age Concern, iż tak wysokie wskaźniki świadczą o tym, że wielu starszych ludzi pozostaje opuszczonych, na granicy ryzyka wyłączenia ich z życia społecznego.