Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Koszty towarzystw emerytalnych związane z akwizycją wyniosły w 2009 r. ponad 400 mln zł. Akwizytor za zdobycie klienta może zyskać od kilku zł do 1,7 tys. zł - szacuje "Rzeczpospolita"(Nr z 15.02.2010 r.). Według gazety, system wynagradzania akwizytorów oparty jest na zasadzie – im wyższe aktywa i składka zdobytego klienta, tym wyższą prowizję otrzymuje pośrednik. Od dobrej umowy akwizytor mógł jeszcze do niedawna zyskać nawet 1,6 – 1,7 tys. zł. Przeciętnie za klienta z rynku wtórnego trzeba mu zapłacić ok. 700 zł. Za osobę, która pierwszy raz zapisuje się do OFE – kilkaset złotych, ale nie więcej niż 400 zł. W opinii przedstawicieli PTE, należy oczekiwać w tym roku spadku prowizji dla akwizytorów. "Spodziewam się, że w trakcie roku prowizje dla akwizytorów spadną w zależności od funduszu od kilkunastu do nawet 40 proc." – powiedział dziennikowi przedstawiciel średniej wielkości OFE. Tym niemniej jedynie przedstawiciele Aviva PTE przyznają, że z początkiem tego roku obniżyli wysokość wynagrodzenia za akwizycję. Paweł Pytel, prezes Aviva PTE twierdzi w "Rzeczpospolitej": "Nie zmieniliśmy zasad systemu prowizyjnego. Obniżka prowizji odzwierciedla zmiany w prawie (...). Wprowadzenie kwotowego limitu opłaty za zarządzanie radykalnie ograniczyło ekonomiczny sens pozyskiwania przez nas nowych klientów, mimo iż jesteśmy najtańszym OFE dla klientów. Zmuszeni jesteśmy skupić się tylko na pozyskiwaniu wybranych grup klientów, którzy stwarzają szansę na pokrycie kosztów obsługi i zarządzania aktywami. Z nowych tabel prowizji dla akwizytorów funduszu Aviva wynika, że akwizytor za pozyskanie klienta może zarobić zaledwie od kilku zł do mniej niż 500 zł. Zmiany w stawkach prowizyjnych zamierzają wprowadzić m.in. Generali i Nordea.
Polacy źle oceniają NFZ i ZUS
Większość Polaków ankietowanych przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) źle ocenia funkcjonowanie Narodowego Funduszu Zdrowia i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - informuje "Onet.pl"(www.onet.pl z 16.02.2010 r.). We wszystkich analizowanych grupach społecznych i demograficznych zaobserwowano wysoki poziom krytycyzmu wobec funkcjonowania NFZ. Negatywnie o pracy Funduszu wypowiada się aż 77 proc. respondentów, a tylko mniej więcej co siódmy (15 proc.) ocenia ją dobrze - pisze "Onet.pl".
I tak, negatywne opinie rzadziej niż przeciętnie wyrażają najmłodsi ankietowani, respondenci z wykształceniem podstawowym, uzyskujący najniższe dochody, a także renciści oraz bierne zawodowo gospodynie domowe. Relatywnie najczęściej złe oceny wystawiają osoby z wyższym wykształceniem oraz przedstawiciele takich grup zawodowych, jak kadra kierownicza i specjaliści, technicy i średni personel, pracownicy administracyjno-biurowi oraz rolnicy. Z kolei działalność ZUS krytycznie ocenia 57 proc. badanych, a tylko jedna piąta (22 proc.) respondentów ma o tej instytucji dobre zdanie. Częściej niż inni wyrażają dezaprobatę ankietowani z wyższym wykształceniem, mieszkańcy największych aglomeracji, a spośród grup zawodowych - przedstawiciele kadry kierowniczej i specjaliści, technicy i średni personel, pracownicy administracyjno-biurowi oraz prywatni przedsiębiorcy. Nieco lepsze oceny niż pozostali wystawiają najstarsi ankietowani, emeryci, a także bierne zawodowo gospodynie domowe.
Mniej IKE
Maleje liczba indywidualnych kont emerytalnych (IKE). Podczas gdy w 2007 r. było ponad 915 tys. rachunków IKE, to na koniec 2009 r. Polacy mieli 809,2 tys. IKE, a zgromadzone na nich środki wynosiły 2,2 mld zł – podaje "Parkiet"(Nr z 16.02.2010 r.), powołując się na wstępne zestawienia Komisji Nadzoru Finansowego. A według KNF liczba kont systematycznie spada od II półrocza 2007 r., m.in. z powodu strat, jakie klienci ponieśli w giełdowych inwestycjach oraz pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Skala rezygnacji z IKE w towarzystwach ubezpieczeń oraz bankach była wyższa, niż się spodziewano. Dziennik pisze, że najwięcej klientów nadal mają ubezpieczyciele – blisko 593 tys., to jest o 17,3 proc. mniej niż na koniec 2008 r. Z kolei banki musiały zamknąć w ciągu roku ponad 12 proc. kont i prowadziły na koniec grudnia niespełna 32 tys. IKE. Według gazety, lepiej natomiast wypadły TFI, które ubiegły rok zamknęły sumą 172,5 tys. IKE. .Najwięcej IKE przybyło w instytucjach prowadzących rachunki maklerskie - wzrost o 17,5 proc. do 11,7 tys. kont.
Gazeta przypomina, że zgodnie z oczekiwaniami twórców reformy emerytalnej, IKE miało założyć przynajmniej 4–5 mln Polaków. Zdaniem ekspertów jest to jeszcze możliwe - pisze "Parkiet" - ale tylko pod warunkiem ulgi w PIT. Ale w opinii Macieja Jankowskiego, prezesa grupy Aviva w Polsce, nawet bez ulgi III filar emerytalny będzie się rozwijał. Albowiem Coraz więcej ludzi rozumie, że emerytura z I i II filara będzie zbyt niska, by zapewnić godziwe życie.
Rośnie popularność i liczba PPE
W 2009 r. aktywa pracowniczych programów emerytalnych (PPE) wyniosły blisko 5 mld zł, o 38 proc. więcej niż w 2008 r. - wynika z wstępnych danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Liczba PPE wzrosła w ubiegłym roku o 21 - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 15.02.2010 r.) - a w 1099 programach uczestniczy 333,5 tys. osób. Według Tomasza Najfelda, szefa Departamentu PPE w KNF, nowych programów emerytalnych przy było dwukrotnie więcej niż programów likwidowanych.