Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Do prawie 1 tys. zł w przeliczeniu na jednego uczestnika systemu emerytalnego wzrosła już strata funduszy emerytalnych - szacuje "Parkiet"(Nr z 11.08.2011 r.). Według gazety, kapitał Polaków na przyszłą emeryturę uszczuplił się od początku sierpnia br. już o prawie 15 mld zł. A na tym może się nie skończyć - ostrzega dziennik. Tymczasem w OFE oszczędza aktualnie ponad 15 mln Polaków - liczba aktywnych kont, czyli takich na które wpływają składki, prowadzanych przez fundusze emerytalne, wynosi juz ponad 15,2 mln. To oznacza, że w każda osoba oszczędzająca w OFE straciła już na obniżce cen akcji przeciętnie po prawie tysiąc zł. "Warto jednak pamiętać, że OFE inwestują w długim okresie i tak trzeba je oceniać.(...) Zarządzający OFE są zaś w stanie odrobić straty" - twierdzi gazeta.
Skarżą zakaz akwizycji w OFE do TK
Do Trybunału Konstytucyjnego trafiła skarga na zakaz akwizycji do OFE, który zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2012 roku - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 11.08.2011 r.). Skarżący wskazuje na dwa przepisy ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, których treść narusza konstytucję - o art. 92 ust. 1 i art. 219 ust. 1, które mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2012 r. Jak wyjaśnia gazeta, art. 92 dotyczy zakazu akwizycji na rzecz OFE "polegającej na działaniach mających na celu skłonienie kogokolwiek, aby przystąpił do funduszu i oferowaniu dodatkowych korzyści materialnych w tym celu" . Natomiast art. 219 "wskazuje, że jeśli ktoś wbrew zakazowi będzie po 1 stycznia 2012 roku prowadził akwizycję, zapłaci nawet milion złotych grzywny" - pisze "DGP".
Według skarżącego związku, "obie regulacje naruszają konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej". Skarżący wskazuje, że ograniczenie tej wolności jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny, bezpieczeństwo, porządek publiczny, ochronę środowiska, zdrowia, moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Co więcej, w art. 31 ust. 3 konstytucji mówi się o tym, że te ograniczenia nie mogą naruszać istoty wolności i praw (czyli na przykład wolności gospodarczej).
ZUS i resort pracy: nie jest zagrożona wypłata świadczeń
Rząd nadal nie przyjął rozporządzenia, które pozwoli ZUS sięgnąć we wrześniu br. po 4 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.08.2011 r.). Tymczasem resort pracy przestrzega, że dotacja budżetu do administrowanego przez ZUS FUS wyczerpie się we wrześniu br., dlatego potrzebuje z FRD 4 mld zł. Według gazety, rząd tym rozporządzeniem ma zająć się po 16 sierpnia br.
Mirosława Boryczka wiceprezes ZUS, twierdzi w „DGP”, iż płynność FUS i wypłata świadczeń jest niezagrożona - "czekamy na przyjęcie rozporządzenia, ale nie będzie problemu, jeśli rząd zrobi to na następnym posiedzeniu, a nawet za dwa tygodnie". W jej opinii, ZUS "już wie, że dotacji z budżetu wystarczy mu na wypłaty świadczeń jeszcze co najmniej na trzy pierwsze tygodnie września, a nie, jak zakładał wcześniej, do początku września.(...) Możemy też pożyczyć z budżetu nawet 6 mld zł. Mamy też otwarte w bankach linie kredytowe na 5 mld zł i także z nich możemy skorzystać". Gazeta pisze, iż ZUS przewiduje na koniec 2011 r. zadłużenie w bankach na kwotę 1,6 mld zł i pożyczkę z budżetu w wysokości 3 mld. "Z pożyczkami z poprzednich lat na koniec roku będziemy winni budżetowi 13,9 mld zł" – mówi prezes Boryczka.
Polska obniży wydatki na emeryturę
Spośród 34 najlepiej rozwiniętych gospodarek świata w perspektywie 50 lat publiczne wydatki na emerytury obniżą jedynie Polska, Estonia, Szwecja i Włochy - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 11.08.2011 r.). . Z najnowszego raportu OECD „Pension at a Glance 2011”, na który powołuje się gazeta, wynika, iż nasze wydatki na ten cel spadną z 10,8 proc. do 8,8 proc. PKB. Albowiem tworząc OFE „sprywatyzowaliśmy” część systemu emerytalnego, więc publiczne wydatki na świadczenia będą maleć. Według dziennika, spadek wydatków na emerytury wynika także z tego, że będzie ona liczona na całkiem nowych zasadach – zgromadzona w I i II filarze będzie dzielona przez statystyczną długość trwania życia osoby odchodzącej na świadczenie. "DGP" szacuje, iż stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji zmaleje z obecnego poziomu 60 proc. do 30 – 40 proc. Z kolei w pozostałych krajach OECD wydatki na emerytury będą rosnąć. Na przykład w Grecji na te świadczenia państwo ma wydawać 24,1 proc. PKB, gdy obecnie przeznacza na ten cel 11,6 proc. Zaś w Hiszpanii wydatki mają wzrosnąć z 8,9 proc. PKB do 15,1 proc. - pisze gazeta. Zdaniem dziennika, jednak "redukcja naszych wydatków na świadczenia może być mniejsza, niż przewiduje OECD, zwłaszcza jeśli rząd dalej będzie ciął składkę, jaka wpływa do II filaru."