Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
W opinii Tomasza Najfelda, szefa departamentu PPE w Urzędzie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), pracownicze programy emerytalne to najtańsza i najbardziej efektywna forma dobrowolnego oszczędzania na przyszłość. Podobnego zdania są przedstawiciele TFI, które oferują PPE - pisze "Parkiet" (Nr z 18.03.2010 r.). Grzegorz Łętocha, szef departamentu zarządzania aktywami BPH TFI powiedział gazecie, ze pracownik inwestując indywidualnie, nie ma szans na wynegocjowanie tak dobrej oferty, jak wtedy gdy zrobi to pracodawca dla całej grupy osób. Według dziennika, mimo wszystko niewielu pracowników i pracodawców zdaje sobie z tego sprawę, a wielu z nich nadal woli przeznaczać pieniądze na konsumpcję.
Pracodawcy raz w roku, do 15 marca, muszą wysłać do KNF raport o prowadzonych PPE.
Tymczasem - twierdzi w "Parkiecie" Krzysztof Nowak, szef polskiego oddziału firmy doradczej Mercer - w Wielkiej Brytanii program emerytalny prowadzi co druga firma, a w Szwecji i Holandii osiem na dziesięć. Ze wstępnych szacunków KNF wynika zaś, że na koniec 2009 r. w PPE oszczędzało około 333,5 tys. osób, a aktywa zgromadzone w PPE sięgały 5 mld zł.
Rozbieżne opinie w sprawie zmian w funkcjonowaniu OFE
Zdaniem Jolanty Fedak, minister pracy, prace nad zmianami w prawie dotyczącym funduszy emerytalnych są już na ukończeniu. Resort do końca marca br. ma przedstawić założenia projektu Komitetowi Rady Ministrów - informuje "Parkiet" (Nr z 19.03.2010 r.). Minister Fedak nie wyklucza wprowadzenia dobrowolności oszczędzania w funduszach. W jej opinii nie należy zmuszać Polaków do inwestowania na giełdzie, co robią fundusze emerytalne. Fedak podkreśla konieczność ograniczenia składki trafiającej do funduszy. Jej zdaniem - pisze gazeta - trzeba zadbać o koszty II filara. A resorty pracy i finansów zaproponowały pod koniec 2009 r., by obniżyć wysokość składki, jaka trafia do OFE., argumentując, że fundusze emerytalne większość środków przeznaczają na zakup obligacji - podkreśla dziennik. "Kto z państwa nie umie kupić obligacji skarbowych? – pytała Jolanta Fedak i dodała, że OFE za to biorą prowizje"."Parkiet" podaje, ze Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych wystosowała list do premiera, w którym m.in. krytykuje minister za wprowadzanie opinii w błąd sugestiami, że między OFE jest zmowa cenowa. Ewa Lewicka, szefowa izby, zarzuciła też minister, że stałe atakowanie OFE jest chronieniem KRUS przed zmianami.
Ratunek dla systemu w wydłużeniu wieku emerytalnego
Na nowym systemie liczenia świadczeń stracą emeryci. Z analizy Forum Obywatelskiego Rozwoju, która została przeprowadzona na zlecenie portalu Obserwator Finansowy przy NBP wynika, że emerytury liczone w nowym systemie są niższe niż te w starym - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 18.03.2010 r.). W opinii gazety, nowy system przeliczania emerytur byłby korzystniejszy dopiero wówczas , kiedy zostałby wydłużony wiek emerytalny do 67 lat.
Dziennik podkreśla, że nowy system zwiększa dysproporcje pomiędzy emeryturami kobiet i mężczyzn, głównie ze względu na krótką aktywność zawodową kobiet. Podczas gdy w starym systemie kobieta ze średnimi zarobkami, przechodząca na emeryturę w wieku 60 lat uzyskałaby świadczenie w wysokości 5536 zł, to w nowym będzie to 3629 zł.