Otwarte fundusze emerytalne realizują różne strategie inwestycyjne. W spółki z WIG20 zainwestowały najwięcej OFE Pocztylion, Aegon, Allianz i ING - 72 proc. swojego portfela. Najwięcej akcji średnich spółek w swoich portfelach mają natomiast: CU (27,4 proc.), Polsat (26 proc.), ING (25,7proc.) oraz PZU (25,5 proc.). Z kolei w papiery najmniejszych spółek inwestują Polsat i Pekao - szacuje "Puls Biznesu"(Nr z 27.01.2009 r.).Według dziennika, ostatnio część z zarządzających OFE zmniejszyła w swoich portfelach liczbę akcji spółek notowanych na giełdzie, co miało być odpowiedzią na trwający kryzys. I tak, w Nordei liczba ta spadła z 91 do 77, w Allianz z 99 do 78, a w PZU z 83 do 69. Niektóre z funduszy zachowały się jednak zupełnie odwrotnie, zwiększając liczbę akcji w swoim portfelu - było to np. ING oraz Warta. I tak, Ewa Radkowska, zarządzająca w OFE ING, twierdzi, że ING jako duży fundusz musi szukać okazji do lokowania kapitału. A duża liczba spółek w portfelu jest sposobem na jego dywersyfikację.
Koniec sporu o odsetki z ZUS
Zakończył się spór o zasady wypłaty odsetek zarówno przez ubezpieczonych na rzecz organu rentowego, jak i przez ZUS osobom uprawnionym do świadczeń. Sejm przyjął nowelizację ustawy 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.). Zgodnie z nową regulacją, w przypadku ustalenia prawa do świadczenia (lub jego wysokości), za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji będzie uznany dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego - informuje "Gazeta Prawna"(Nr z 26.01.2009 r.). Ubezpieczony otrzyma więc odsetki od ZUS, jeśli sąd uzna winę organu rentowego w przyznaniu świadczenia lub jego wypłacie Wydając orzeczenie, sąd lub organ odwoławczy będzie musiał stwierdzić odpowiedzialność organu rentowego.
Sędziowie Trybunału, badając zgodność z konstytucją art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej, zwrócili uwagę, że w przypadku kiedy ubezpieczony przegra proces o zwrot nienależnego świadczenia, to musi zwrócić ZUS świadczenia wraz z odsetkami od dnia wymagalności, a nie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu. Powodowało to, że w przypadku długich procesów ubezpieczeni musieli wpłacać wysokie odsetki organowi rentowemu. Natomiast ZUS nie ponosił żadnej odpowiedzialności za nieuzasadnione przedłużanie postępowania. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.
Coraz więcej skarg na OFE
W 2008 r. klienci złożyli prawie 2 tysiące skarg na otwartych funduszy emerytalnych (OFE) , podczas gdy w 2007 r. wszystkich skarg było ok. 1,2 tys. To oznacza ich wzrost aż o 69 proc. Działalności dotyczyła prawie jedna trzecia skarg, które wpłynęły w 2008 r. do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Natomiast wśród skarg, które wpłynęły do Rzecznika Ubezpieczonych, te na OFE stanowią około 40 proc. wszystkich zażaleń. Według "Rzeczpospolitej' (Nr z 26.01.2009 r.) to nadal niewiele, zważywszy, że w funduszach emerytalnych jest obecnie 13,8 mln uczestników. Większość skarg, które docierają do KNF, ale także Rzecznika Ubezpieczonych, dotyczy nieprawidłowości przy dokonywaniu transferów do innych funduszy. Najczęściej chodzi o wprowadzanie w błąd przez akwizytorów oraz uniemożliwianie opuszczenia OFE przez klienta, który chce go zmienić przez tzw. ratowników.
Zdaniem Katarzyny Bieli z KNF, spora grupa skarg na OFE wynika z niewiedzy członków OFE o funkcjonowaniu funduszy. Skarżą bowiem głównie osoby z roczników 1983 – 1985, które dopiero wchodzą na rynek pracy - pisze gazeta.
A może dwa typy funduszy emerytalnych ?
W opinii Agnieszki Nogajczyk-Simeonow, prezes PTE Allianz, wystarczą tylko dwa typy funduszy emerytalnych, a nie trzy, jak proponuje resort pracy. Jej zdaniem, najszybciej trzeba wprowadzić fundusze typu B o bezpiecznej polityce inwestycyjnej - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 27.01.2008 r.). Natomiast inwestowanie w funduszach bardziej agresywnych należałoby popularyzować, ale np. w III filarze. Prezes Nogajczyk-Simeonow uważa, że pomysł Komisji Nadzoru Finansowego o zakazaniu akwizycji na rynku wtórnym nie jest dobry. Jej zdaniem, akwizytorzy są w niektórych przypadkach jedyną możliwością dotarcia do klienta i zapoznania go z systemem emerytalnym. W opinii Nogajczyk-Simeonow, lepiej byłoby wyeliminować akwizytorów, którzy ciągle zmieniają fundusze - zauważa gazeta. Z kolei zdaniem Grzegorza Zubrzyckiego, członka zarządu PTE Allianz, obecnie nie jest uzasadnione zwiększanie przez fundusze udziału akcji w portfelach, ponieważ rok 2009 może być nawet trudniejszy niż 2008 r. i nie wykluczone są spadki podobne do ubiegłorocznych.