Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
W opinii Toma Kliphuisa, prezesa ING Insurance Central Europe, jeśli proponowana przez resort pracy i resort finansów zmiana podziału składki (odprowadzanej obecnie do OFE) pomiędzy ZUS a fundusze zostałaby wprowadzona, to blisko 8 do 10 powszechnych towarzystw emerytalnych zacznie przynosić straty. Tom Kliphuis powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" (Nr z 27.11.2009 r.), iż oznacza to bankructwo systemu. W jego opinii, politycy mają problem z załataniem dziury budżetowej i próbują go rozwiązać za pośrednictwem pieniędzy pracowników. Zabierając pieniądze funduszom emerytalnym powodują, że środki na emeryturę przestają być inwestowane - twierdzi w dzienniku prezes ING Insurance Central Europe. "Te pieniądze należą jednak do polskich pracowników, obywateli, a nie do polityków. Oni nie powinni ich dotykać. Zaczyna się od 2 mld, potem chodzi o kolejne 10 mld… Za jakiś czas znajdzie się powód by powiedzieć, że tych pieniędzy w ogóle nie ma. Tak stało się w Argentynie (...) Pieniądze, które pracownicy odkładają na emeryturę, to coś czego się nie negocjuje. Problemy powinny być rozwiązywane w inny sposób. W sytuacji kryzysowej trzeba podejmować trudne decyzje" - ostrzega Tom Kliphuis w "Rzeczpospolitej".
W jego opinii, wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii poprawy stopy zwrotu z inwestycji funduszy. W Polsce, ale też w innych krajach, są propozycje utworzenia systemu wielofunduszowego, czyli dodatkowych funduszy dostosowanych strategią do wieku klientów. Daje on klientom wybór bardziej zachowawczych czy agresywnych inwestycji, a już maleńka poprawa stopy zwrotu może wiele przynieść klientom. Ponadto, potrzebne jest też rozszerzenie możliwości inwestycyjnych, aby OFE mogły więcej pieniędzy lokować w granicach Unii Europejskiej.
Najwięcej dla klientów w ciągu 10 lat zarobił OFE Generali
Ponad 14 mln Polaków oszczędzających w OFE po dziesięciu latach od początku reformy emerytalnej ma na kontach średnio o 5,5 tys. zł więcej, niż wpłacili, podczas gdyby odłożyli te pieniądze na lokacie bankowej, zarobiliby 3,1 tys. zł - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 26.11.2009 r.), powołując sie na wyliczenia dr Dariusza Stańki z SGH. I tak, według dziennika największe powody do zadowolenia mają klienci Generali. Odłożyli oni na swoich kontach aż 26,7 tys. zł. Przy czym - pisze "Wyborcza" - suma ich składek kształtuje się przeciętnie na poziomie 20,5 tyś, a 6,2 tys. zł stanowi zysk, jaki wypracował dla nich fundusz emerytalny. Z kolei klienci Polsatu zaoszczędzili koło 26,59 tys. zł; właściciele kont prowadzonych przez Pekao - 26,34 tys. zł. Natomiast najsłabiej wypadł OFE Bankowy - 25,13 tys. zł. Jednak jest to i tak wynik lepszy, niż gdyby środki były odkładane na lokacie bankowej (wynosiłyby 23,6 tys. zł). Zdaniem "GW", gdyby nie kryzys finansowy, zyski w OFE byłyby jeszcze większe.
Ostrzegają przed ubezpieczeniem społecznym zagranicą
Ministerstwo Pracy i ZUS ostrzegają polskich przedsiębiorców, by nie uciekali za granicę przed odprowadzaniem do ZUS składek na ubezpieczenia społeczne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 27.11.2009 r.). Według gazety, to pośrednicy ogłaszający sie w internecie skłaniają ich do ucieczki przed wysokimi składkami na ZUS, obiecując im załatwienie legalnej pracy za granicą. Ponadto, przekonują ich, że na przykład . w Anglii wystarczy zapłacić 10 funtów składki miesięcznie, aby w przyszłości otrzymywać 380 funtów emerytury. Jak podkreśla "DGP", ta oferta jest kusząca, bo koszty pośrednika i zagranicznej składki są o kilkaset zł mniejsze niż kwota, jaką przedsiębiorca musi co miesiąc odprowadzać na ubezpieczenie społeczne. . Jednak zdaniem Jolanty Fedak, minister pracy, ten zysk jest tylko teoretyczny. "To krótkowzroczna kalkulacja, bo przedsiębiorca, który płaci minimalną składkę za granicą, w przyszłości nie będzie miał ani wysokiej zagranicznej emerytury, ani żadnej krajowej. Bo nic nie uzbiera na koncie w ZUS i w OFE" – twierdzi Fedak.
Dziennik zauważa, że na stronie www.thepensionservice.gov.uk dokładnie wyliczono, komu i w jakiej kwocie należy się brytyjska emerytura. I tak, podstawowe, najniższe świadczenie wynosi 87 funtów tygodniowo, ale żeby je otrzymać, trzeba przepracować na wyspach aż 30 lat. Na dodatek uprawnienia do emerytury mężczyźni nabywają po co najmniej 11 latach pracy, a kobiety po 10. A wysokość przyszłej emerytury zależy od zarobków, a będzie bardzo skromna.
Polacy mało lojalni wobec OFE
Klienci OFE coraz częściej zmieniają otwarty fundusz emerytalny. Według "Rzeczpospolitej" (Nr z 26.11.2009 r.), średni wskaźnik odpływu klientów OFE wyniósł w 2009 r. 4 proc. Eksperci wskazują, że na lojalność członków funduszu wpływają jego wyniki inwestycyjne oraz rozpoznawalność marki. I tak, z szacunków gazety wynika, że najbardziej lojalnymi okazali się członkowie OFE: ING (2,6 proc), Aviva oraz PZU (po 3,0 proc.). Dziennik szacuje, iż poniżej średniej są również OFE: Generali, Pekao, Allianz. Natomiast najsłabiej w zestawieniu wypada OFE Bankowy, ze wskaźnikiem odpływu klientów na poziomie 8,7 proc. oraz Aegon (7,2proc.), który w porównaniu z ubiegłym rokiem poprawił znacznie średni wskaźnik odpływu klientów (w 2008 r. wskaźnik ten wynosił dla Aegon 12,8 proc.).
"Rzeczpospolita" twierdzi, powołując sie na Mariusza Zagajewskiego, dyrektora w Generali PTE, iż do częstych zmian funduszy przyczyniły się zapowiadane zamiany w prawie. Dziennik przypomina, iż Ministerstwo Pracy proponuje wprowadzenie zakazu akwizycji.